czegos tu nie rozumiem

26.08.10, 03:25
- To nie jest konflikt o krzyż, jest to konflikt o styl, o sposób, formę
upamiętnienia wydarzeń smoleńskich (...) Myślę, że tego problemu my jako
biskupi nie rozwiążemy, bo nie jesteśmy władni, żeby ten problem móc rozwiązać
- ocenił abp Michalik, podkreślając, że rozwiązanie problemu leży w gestii
władz świeckich.

www.tvnwarszawa.pl/-1,1670806,0,,biskupi_dystansuja_sie_od_problemu_krzyza,wiadomosc.html
Czy to nie Kosciol powinien sie zajac sprawa krzyza?
    • lambert77 Re: czegos tu nie rozumiem 26.08.10, 07:49
      pieprzony Piłat umył ręce.
      • ewa9717 Re: czegos tu nie rozumiem 26.08.10, 09:16
        Kk jest u nas swietny w wyciąganiu ręki po dobra wszelakie i
        umywaniu rąk, gdy są problemy.
      • moonflour Re: czegos tu nie rozumiem 30.08.10, 14:03
        lambert77 napisał:
        pieprzony Piłat umył ręce.

        Piłat był świeckim rzymianinembig_grin
    • tu.luz Re: czegos tu nie rozumiem 26.08.10, 09:52
      No jak to? KK ma pełne ręce roboty: zajmowanie się tym kto z kim śpi i jak, kto i ile daje na tacę, ile ziemi przejąć, jak zatuszować przypadki pedofilii, jakie limuzyny kupić, ile nowych bombastycznych świątyń wybudować. Nie ma czasu na myślenie o jakimś krzyżu!
      • czarna9610 Re: czegos tu nie rozumiem 26.08.10, 14:01
        też nie rozumiem, ja się już w tej historii z krzyżem zgubiłam. Może to po
        prostu dla wszystkich stron temat zastępczy
        • jedzoslaw Re: czegos tu nie rozumiem 26.08.10, 15:18
          Kiedyś w końcu, któreś nocy, jakaś banda zamaskowanych fanatyków czy też
          zwykłych pijanych dresów zaatakuje i pobije tych spod krzyża a sam krzyż
          skradnie i spali gdzieś w lesie. Potem zarzuty padną oczywiście na PO i rząd, że
          to jakaś bojówka tajna. Potem oczywiście Kościół znowu umyje ręce, Maciorewicz
          zacznie węszyć i z pewnością godną działacza Słusznej Sprawy wskaże winnych,
          którymi okażą się ludzie z PO. PiS podniesie larum i razem z Lewicą obalą rząd
          (Lewica liczyć będzie oczywiście na nowe rozdanie, na którym skorzystają,
          wykorzystując antyklerykalne nastroje w kraju)...
    • zwierze_futerkowe Re: czegos tu nie rozumiem 30.08.10, 02:03
      Ja także nie rozumiem, dlaczego ten krzyż nie został przeniesiony do kościoła
      tego dnia, kiedy było to zaplanowane i przez wszystkie zainteresowane strony
      uzgodnione.
      Nie rozumiem, dlaczego w centrum stolicy naszego kraju, przed siedzibą głowy
      państwa, powstało coś podobnego do koczowiska bezdomnych.
      W to, że ludziom tam koczującym chodzi o upamiętnienie ofiar katastrofy, nie
      wierzy już chyba nikt przy zdrowych zmysłach - nie po tym, jak jeden z tych
      ludzi obrzucił tablicę pamiątkową g*wnem.
      • ewa9717 Re: czegos tu nie rozumiem 30.08.10, 07:50
        Ciekawe, jak na "obrońców" wpłynie nieoczekiwany koniec lata...
        • trzeci-konkwistador miasto postawi tam kontenery mieszkalne 30.08.10, 07:53
          big_grin
        • dede43 Re: czegos tu nie rozumiem 30.08.10, 08:22
          ewa9717 napisała:

          > Ciekawe, jak na "obrońców" wpłynie nieoczekiwany koniec lata...


          Juz mówili - postawią namioty, a potem może i baraczki ze styropianu.
          • prazanka44 Re: czegos tu nie rozumiem 30.08.10, 23:32
            Niektórzy ludzie czują niedosyt spowodowany pokojowym charakterem naszych
            przemian ustrojowych. Oni chcieliby walczyć, zostać bohaterami,
            męczennikami. Gdyby nie było tego krzyża, znaleźliby coś innego.
            Dlatego nie wierzę w możliwość kompromisowego załatwienia tej sprawy.
            Żadne pomysły na uczczenie ofiar katastrofy ich nie zadowolą, będą się
            nakręcać, sztucznie podniecać. Nie mam pojęcia, czym to się skończy.
    • kanchi Re: czegos tu nie rozumiem 31.08.10, 00:00
      > Czy to nie Kosciol powinien sie zajac sprawa krzyza?

      A co Kościół - hierarchia kościelna ma zrobić? Przecież już było uzgodnione
      przeniesienie krzyża do kościoła św. Anny, ale na nie protestujący nie pozwolili.
      Zaangażowanie się hierarchów Kościoła w konflikt spowoduje że któraś z dwóch
      głównych partii politycznych zostanie dowartościowana kosztem drugiej. Na to
      decydenci Kościoła pozwolić sobie nie mogą, bo stracą i to podwójnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja