vertigo5
01.09.10, 14:09
Do założenia tego wątku zainspirował mnie tojajurek który przytoczył
następujące słowa Piłsudskiego które miały wieszczyć postać
Jarosława Kaczyńskiego: "Zapluty, potworny karzeł na krzywych
nóżkach, wypluwający swoją brudną duszę, opluwający mnie zewsząd,
nie szczędzący niczego, co szczędzić trzeba – rodziny, stosunków,
bliskich mi ludzi, śledzący moje kroki, robiący małpie grymasy,
przekształcający każdą myśl odwrotnie...".
Słusznie, to ewidentnie o Kaczyńskim. Ale sięgnąć warto i do innych
tekstów, które też wstrętnego Kaczora dotyczyły czy wieszczyły.
Zapowiedź przyjścia Kaczyńskiego przewidział już św. Jan w swojej
Apokalisie. Bo o kimż jak nie o prezesie PiS te oto słowa:
"ujrzałem gwiazdę, która z nieba spadła na ziemię, i dano jej klucz
od studni Czeluści. I otworzyła studnię Czeluści, a dym się uniósł
ze studni jak dym z wielkiego pieca, i od dymu studni zaćmiło się
słońce i powietrze. A z dymu wyszła szarańcza na ziemię, i dano jej
moc, jaką mają ziemskie skorpiony. I powiedziano jej, by nie czyniła
szkody trawie na ziemi ani żadnej zieleni, ani żadnemu drzewu, lecz
tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Boga na czołach".
Oczywistym jest, że ci co "nie mają pieczęci Boga na czołach" to
wszyscy oprócz członków PiS-u.
Na szczęście w Objawieniu św. Jana są też strofy o Tusku i PO:
"Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz od
Czeluści i wielki łańcuch w ręce. I pochwycił Smoka, Węża
starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc
lat. I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył,
by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni".
Czy muszę wyjaśniać, że Anioł to Tusk, a Smok to Kaczor ?
Zatem mamy 1000 lat spokoju od Kaczora.