Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach?

03.09.10, 19:26
59 proc. użytkowników serwisu chciałoby, aby linie lotnicze wprowadziły w
samolotach takie strefy. Duże znaczenie ma tutaj fakt, czy ktoś jest czy nie
jest rodzicem, gdyż pomysł ten szczególnie poparły osoby nie będące rodzicami
- w 68 proc., a wśród rodziców pozytywnie przyjęło go niecała jedna trzecia.
turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,82269,8331120,Oddzielna_strefa_dla_dzieci_w_samolotach__Tego_chca.html
Mnie jest w sumie wszystko jedno.Mam sluchawki,slucham muzki,zreszta ryk
silnika zaglusza najbardziej wyjace dziecko.
A moze lepszym pomyslem bylyby strefy tylko dla doroslych?
    • gazeta_mi_placi Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 03.09.10, 19:27
      Nawet mnie nie denerwuj sad
      • wawa.1 Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 03.09.10, 20:40
        Oddzielna strefa to dobry pomysl.
        • gazeta_mi_placi Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 03.09.10, 20:54
          Bardzo dobry.
          A czytałeś artykuł?
          Rodzice mają moralność Kalego-oni siedzieć z płaczącym dzieckiem komuś nad głową-dobrze,inni rodzice z dziećmi siedzieć obok z dziećmi-źle.
          Większość rodziców jest przeciwna bo "nie chcą aby obok nich siedział inny rodzic",niezłe co...
          Sami siebie dyskryminują big_grin
          • wawa.1 Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 05.09.10, 22:38
            A Ty chcesz siedziec przy kazdym doroslym ,bo ja nie.
        • skiela1 Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 04.09.10, 00:23
          wawa.1 napisał:

          > Oddzielna strefa to dobry pomysl.

          Dla grubych,dla chudych,dla bezdzietnych i dla dzietnychsmile
          i jeszcze jedna sfera dla pijusow.
          • moonflour Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 04.09.10, 02:07
            jeszcze dla czarnych, dla zółtych, dla czerwonych...
            • tjbazuka Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 04.09.10, 02:27
              > jeszcze jedna sfera dla pijusow.
              zauwazylem ze strefa dla pijakow jest zawsze przy ogonie. Niewiem dlaczego.
              Pisze o lotach kontynentalnych.
              • moonflour Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 05.09.10, 14:52
                tjbazuka napisał:
                zauwazylem ze strefa dla pijakow jest zawsze przy ogonie. Niewiem dlaczego.

                podobno w ogonie najbezpieczniejsze miejsca big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 04.09.10, 19:25
              Osoba o innym kolorze skóry nie jest uciążliwa dla otoczenia,płaczące małe
              dziecko niestety tak.
              • moonflour Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 05.09.10, 15:12
                gazeta_mi_placi napisała:
                Osoba o innym kolorze skóry nie jest uciążliwa dla otoczenia,płaczące małe
                dziecko niestety tak.

                zapytaj mamy, czy nie płakalas jak bylaś mała.
                • gazeta_mi_placi Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 05.09.10, 16:27
                  A co ma piernik do wiatraka?
                  Moja mama nie podróżowała ze mną jak byłam mała i nie zabierała mnie do
                  restauracji do szóstego roku życia.
                  Traumy z tego powodu nie mam smile
                  A jak przeczytałaś tekst to zauważ co pisali w ankiecie osoby mające dzieci-otóż
                  nie chcą osobnych kabin dla osób z dziećmi bo nie życzą sobie aby obok nich
                  siedział inny rodzic z dzieckiem,wynika z tego,że dzietni samych siebie
                  dyskryminują big_grin
                  Niezła hipokryzja....
              • matt.j Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 07.09.10, 21:46
                gazeta_mi_placi napisała:
                > Osoba o innym kolorze skóry nie jest uciążliwa dla otoczenia,

                Dokładnie, nikt tu nikogo nie chce dyskryminować, a jeśli ktoś to tak odbiera to wg mnie jest niesprawiedliwy. To nie jest kwestia koloru skóry, wyznania, czy koloru ubrania albo włosów. To jest kwestia uciążliwości czyjegoś zachowania dla innych pasażerów.
    • swistak_easy Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 04.09.10, 06:50
      skiela1 napisała:


      > Mnie jest w sumie wszystko jedno.Mam sluchawki,slucham muzki,zreszta ryk
      > silnika zaglusza najbardziej wyjace dziecko.

      Ty musisz latać bardzo tanimi liniami, skoro słyszysz ryk silnika big_grin
      • skiela1 Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 04.09.10, 19:18
        swistak_easy napisała:


        > Ty musisz latać bardzo tanimi liniami, skoro słyszysz ryk silnika big_grin

        Chyba tak.
        Concordem nigdy nie podrozowalam.
      • gazeta_mi_placi Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 04.09.10, 19:26
        > Ty musisz latać bardzo tanimi liniami, skoro słyszysz ryk silnika.

        big_grin

        • skiela1 Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 04.09.10, 20:00
          Nie ma sie z czego smiac.
          W dodatku jestem skazana na klase ekonomiczna,z tym calym motlochem ..ehhhh
          • gazeta_mi_placi Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 04.09.10, 20:11
            Heh,bardzo dobrze Cię rozumiem sad,a jeszcze na forum ludzie sobie bekę robią uncertain
          • trzeci-konkwistador tak samo jak Państwo Rokitowie 04.09.10, 22:01
            big_grin
      • ynko124 Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 04.09.10, 22:04
        swistak_easy napisała:

        > skiela1 napisała:
        >
        >
        > > Mnie jest w sumie wszystko jedno.Mam sluchawki,slucham muzki,zreszta ryk
        > > silnika zaglusza najbardziej wyjace dziecko.
        >
        > Ty musisz latać bardzo tanimi liniami, skoro słyszysz ryk silnika big_grin

        Swistaku,a Ty skad mozesz to wiedzecbig_grinbig_grinbig_grin
        • swistak_easy bo też latam i w kabinie wszystko słychać, 04.09.10, 23:33
          tyłlp nie ryk silnika.
          • ynko124 Re: bo też latam i w kabinie wszystko słychać, 05.09.10, 23:11
            swistak_easy napisała:

            > tyłlp nie ryk silnika.

            Kolega chyba lata,ale nie samolotamibig_grinbig_grinbig_grin
            • skiela1 Re: bo też latam i w kabinie wszystko słychać, 06.09.10, 01:42
              Czekam na nowe Dreamliner'y.
              Podobno maja bardzo ograniczony poziom halasu silnikowego na pokladzie.
            • swistak_easy Re: bo też latam i w kabinie wszystko słychać, 08.09.10, 18:19
              ynko124 napisał:

              > swistak_easy napisała:
              >
              > > tyłlp nie ryk silnika.
              >
              > Kolega chyba lata,ale nie samolotamibig_grinbig_grinbig_grin

              jeżeli "napisała" to chyba koleżanka.
              Nie spoufalam się z byle kim, więc proszę o wyrozumiałość.
    • klucha-cz Dzieci to nie tylko halas 07.09.10, 17:26
      To takze rzyganie na kark pasazerowi siedzacemu przed, kopanie oparcia siedzenia, plucie, wylewanie wody naokolo lub rzucanie wokol niechcianym zarciem.
      W epoce "wychowywania bezstresowego" gowniarzy pomysl z oddzielnym miejcem dla rodzicow z dziecmi jawi sie jako . niewieli triumf tych, dla ktorych rozmnazanie sie nie jest priorytetem.
      Jesli ktos nie moze powsrtzymac sie do 5 roku zycia dzieciaka z pokazywaniem go dziadkom, niech czuje, co dotychczas czuli inni za sprawa jego latorosli.
      Ludzie, ktorzy swiadomie zrezygnowali z posiadania potomstwa nie powinni byc wystawieni na te "radosci" tylko dlatego, ze ktos inny akurat zapragnal miec tego 4.
    • matt.j Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 07.09.10, 21:21
      Ja zazwyczaj czytam w samolocie tzn. czytam, a po kilkunastu minutach odlatuję… w sen. Kiedyś w rzędzie przede mną siedziała matka z dzieckiem. Tak głupiej baby to dawno nie widziałem – to nie wina dziecka, że jest wredne i rozwrzeszczane ale rodziców. Lubię dzieci ale to akurat miałem ochotę ukatrupić. Zresztą to nie jedyny przypadek kiedy dziecko zakłócało mi spokój w samolocie. Wystarczy, że taki brzdąc mniejszy nawet jest grzeczny ale płacze cały lot – na dłuższą metę to naprawdę jest strasznie męczące. Wychodząc z założenia, że to nie ja zakłócam lot innym pasażerom nie widzę podstaw abym to ja musiał się izolować np. słuchawkami (i tak takowych nie używam poza podpiętymi do laptopa). Stąd też wydaje mi się, że zrobienie oddzielnej strefy dla pasażerów zakłócających innym lot – dzieci – nie jest głupim pomysłem.
      • skiela1 Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 07.09.10, 23:49
        Stąd też wydaje mi się, że zrobienie oddzielnej strefy dla pasażerów zak
        > łócających innym lot – dzieci – nie jest głupim pomysłem. "

        Tylko jak zorganizowac te miejsca w samolocie...
    • iuo Re: Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? 08.09.10, 20:37
      ja bym nie chcial odzielnej strefy dla dzieci.dzieci to czesc spoleczenstwa.ludzie troche mniejsi i inaczej przezywajacy sprawy swiata.np placza niewiadomo czemu jak cos chca albo sie boja.dorosly czlowiek jak leci samolotem tez sie czsem boi ale nie moze sobie pozwolic na ryk bo wszyscy by sie gapili.dziecko moze. jakby obok mnie maly czlowiek sie darl to by sie bardziej czulo ze sie jest w samolocie z ludzmi ze sa jakies emocje w tym.tak samo w pociagu.czasem jade ,obok dzieci laza po siedzeniach, skacza sobie .patrze sobie na nich i mysle: ale im dobrze.
      nie chytam tej wiecznehj pretensji doroslych ze dzieci sie dra ze sa niegrzeczne ze cos tam.ze dorosli najchetniej by sie odizolowali bo im przeszkadzza.
      najlepiej jest w spoleczenstwach niby prymitywnych gdzie dzieci zyja z doroslymi w gromadzie sie wszedzie za nimi szwendaja albo matki ich nosza na plecach. one po prostu tam sa i nikt sie nie zastanawia czy moze mogly by nie byc bo cos tam.
Pełna wersja