No co ty, baba cię bije?

03.09.10, 19:43


To miało być piękne małżeństwo: ona władcza i energiczna kobieta, on
spolegliwy, cichy, ale nieźle zarabiający mąż. Po którymś siniaku zrozumiał,
że przestał być zwykłym pantoflarzem, a stał się ofiarą przemocy. Coraz więcej
nękanych przez partnerki Polaków woła o pomoc

Artur ma 34 lata, świetną posadę doradcy inwestycyjnego w TFI (sześć średnich
krajowych miesięcznie), dwójkę małych dzieci i . kolejnego siniaka pod okiem.
- Co się znów stało? - pytam go (znamy się z liceum). Tym razem nie skłamał,
że się uderzył. Na piwie zaczął sypać, że żona go bije.

www.emetro.pl/emetro/1,85648,8330314,Pantoflarze_wolaja_o_pomoc.html
To sa bardzo zaburzone kobiety.
Leczyc sie leczyc i jeszcze raz leczyc sie.
Osobiscie znam dwie takie.Leczyc sie nie chca, bo uwazaja,ze z nimi wszystko OK.
    • gazeta_mi_placi Re: No co ty, baba cię bije? 04.09.10, 20:16
      Pantoflarz.
      • konwaliowa1 Re: No co ty, baba cię bije? 04.09.10, 21:54
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Pantoflarz.

        ???????? Gdyby oddał , to kim byłby?, damskim bokserem ? Każdy mem ,który nie podniesie ręki na
        kobietę to pantoflarz?
        • gazeta_mi_placi Re: No co ty, baba cię bije? 04.09.10, 22:36
          Prawdziwy Facet przez duże F nie pozwoli nigdy na to aby kobieta go regularnie biła.
          • swistak_easy kobieta raz podniesie rękę na swego Pana 04.09.10, 23:35
            i już jest martwa big_grin
            • jedzoslaw Re: kobieta raz podniesie rękę na swego Pana 05.09.10, 00:08
              Ten facet to pantoflarz nie dlatego, że nie oddaje, tylko dlatego, że ciągnie
              dalej taki związek. To musi być klasyczne uzależnienie po prostu. Tak samo, jak
              kobieta raz uderzona powinna zakończyć związek ze szmaciarzem, który ją uderzył
              tak samo facet powinien jak najszybciej zakończyć związek z furiatką, która go
              bije. Tu nie chodzi o oddawanie tylko o to, że ludzie pozwalają się tak traktować.
              • keepersmaid Re: kobieta raz podniesie rękę na swego Pana 05.09.10, 00:38
                Dokladnie - co on robi w takim zwiazku?
                • skiela1 Re: kobieta raz podniesie rękę na swego Pana 05.09.10, 05:54
                  keepersmaid napisała:

                  > Dokladnie - co on robi w takim zwiazku?
                  >

                  Jak co?
                  Moze ma dzieci ,ktore kocha i bez ktorych zycia sobie nie wyobraza.
                  • czarnaandzia Re: kobieta raz podniesie rękę na swego Pana 05.09.10, 10:34
                    Pomyślałam o tym samym.Czasem są zieci,które się kocha i tkwi się w tym wszystkim.
                    • skiela1 Re: kobieta raz podniesie rękę na swego Pana 05.09.10, 18:51
                      Sa ojcowie ,ktorym zalezy na obecnosci w zyciu dziecka.To sa ci,ktorym co drugi
                      weekend i kazda sroda nie wystarcza/ja wiem to nie sa tlumy,to sa
                      jednostki/.Tkwia w takich zwiazkach, bo sa po prostu szantazowani.Gdyby polskie
                      prawo powaznie traktowalo opieke naprzemienna, a mezczyzne jako
                      pelnowartosciowego opiekuna, sytuacja wygladalaby inaczej.
                      Tak naprawde to polski ojciec nie ma prawa decydowac o swoich dzieciach,bo sad z
                      zasady opieke przyznaje matce.
                      Tak samo jak mu malzonka rozbije wazon na glowie, to na posterunku wywoluje to
                      tylko glupie usmieszki.No bo jak to...baba go bije...
                  • jedzoslaw Re: kobieta raz podniesie rękę na swego Pana 05.09.10, 13:35
                    > Jak co?
                    > Moze ma dzieci ,ktore kocha i bez ktorych zycia sobie nie wyobraza.

                    Dzieci widzące, jak mamuśka traktuje ich ojca nie mogą w takim domu normalnie
                    się wychowywać. Analogicznie do sytuacji, gdy pijany sukinsyn katuje swoją żonę.
                    Rozwód nie oznacza przecież całkowitego zerwania kontaktu z dziećmi.
                    • czarna9610 Re: kobieta raz podniesie rękę na swego Pana 05.09.10, 16:19
                      Poczucie odpowiedzialności za dzieci, mężczyzna boi się, że kiedy odejdzie
                      kobieta się będzie wyżywać na dzieciach
                    • skiela1 Re: kobieta raz podniesie rękę na swego Pana 05.09.10, 18:22
                      "Dzieci widzące, jak mamuśka traktuje ich ojca nie mogą w takim domu normalnie
                      się wychowywać. Analogicznie do sytuacji, gdy pijany sukinsyn katuje swoją żonę.
                      Rozwód nie oznacza przecież całkowitego zerwania kontaktu z dziećmi. "

                      Te dzieci majace taka matke w zadnych warunkach nie beda wychowywac sie normalnie.
                      Nawet jak facet odejdzie to bedzie sie mscic na nim,uzywajac do tego
                      dzieci.Przede wszystkim bedzie utrudniac pobyt dzieci u ojca.
                      Tak jak nie potrafie zrozumiec kobiet tkwiacych w patologicznych,pijackich
                      zwiazkach, tak jezeli chodzi o tych 'niby_pantoflarzy'to podziwiam ich.To sa
                      ludzie wychowani przez madre matki,ktore od malego uczyly,ze mezczyzna w domu
                      nie jest ozdoba kanapy,ale jest rownym partnerem w zwiazku.
                      To jest taki nowoczesny model mezczyzny.To ,ze kapcieja to niestety ale juz
                      zasluga ich toksycznych zon.
    • swistak_easy najlepsze w tym wszystkim, ze Artur 05.09.10, 09:40
      po spotkaniu z "redaktorem" na piwie dostal w domu znow wpierdol za to, ze
      opowiada kumplom bzdury, oni pisza o tym pseudointelektualny artykul a wy sie
      mozecie na ten tematy wymadrzac!
      hahaha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja