skiela1
03.09.10, 19:43
To miało być piękne małżeństwo: ona władcza i energiczna kobieta, on
spolegliwy, cichy, ale nieźle zarabiający mąż. Po którymś siniaku zrozumiał,
że przestał być zwykłym pantoflarzem, a stał się ofiarą przemocy. Coraz więcej
nękanych przez partnerki Polaków woła o pomoc
Artur ma 34 lata, świetną posadę doradcy inwestycyjnego w TFI (sześć średnich
krajowych miesięcznie), dwójkę małych dzieci i . kolejnego siniaka pod okiem.
- Co się znów stało? - pytam go (znamy się z liceum). Tym razem nie skłamał,
że się uderzył. Na piwie zaczął sypać, że żona go bije.
www.emetro.pl/emetro/1,85648,8330314,Pantoflarze_wolaja_o_pomoc.html
To sa bardzo zaburzone kobiety.
Leczyc sie leczyc i jeszcze raz leczyc sie.
Osobiscie znam dwie takie.Leczyc sie nie chca, bo uwazaja,ze z nimi wszystko OK.