Mój brat będzie symbolem "Solidarności"

07.09.10, 19:09
Czy "Solidarność" to Lech Wałęsa? Według Jarosława Kaczyńskiego - nie. Jak twierdzi, były prezydent sprzeniewierzył się ideałom. Kto więc powinien być symbolem strajków? Prezes PiS przekonuje, że jego brat - Lech Kaczyński. W wywiadzie dla "Gazety Polskiej" obarcza Donalda Tuska winą za ataki na obrońców krzyża w Warszawie.

wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/301113,kaczynski-moj-brat-bedzie-symbolem-solidarnosci.html,1,8
Ten czlowiek zwariowal.
    • traktoris Re: Mój brat będzie symbolem "Solidarności" 07.09.10, 19:14
      Zastanawiam się czy w PiS nie ma ludzi którzy by mogli uratować to co jeszcze można uratować z tej partii?
      • ewa9717 Re: Mój brat będzie symbolem "Solidarności" 07.09.10, 19:19
        Nie wiadomo, czy pisuary zdołają się obudzić, zanim sfilcowany i sfiksowany wodzuś, stojąc nad przepaścią, zrobi krok w przód. Niestety, jest groźny nie tylko dla swojej partii.
        • jedzoslaw Re: Mój brat będzie symbolem "Solidarności" 07.09.10, 19:24
          Nie wiem, co powiedzieć. Świat staje na głowie. Ten facet żyje w matrixie.
        • traktoris Re: Mój brat będzie symbolem "Solidarności" 07.09.10, 19:26
          Ja myślę,że on nie jest już groźny dla nikogo.
          Groźni byliby Pisowcy gdyby odszedł Kaczyński,a"władzę"w partii obięli by ludzie pokroju Poncliusza, Kruzik-Rostowskiej czy Migalskiego.
          Oni byliby groźni dla PO.
          Kaczyński ciągnie w za sobą cały PiS.
          Coraz więcej ludzi się od nich odwraca tylko dlatego,że mają dość zagrywek Kaczyńskiego,Ziobry,Kurskiego.
          • scrivo "symbol Solidarności" 07.09.10, 19:44
            Dajmy Historii zrobić swoje. Ona i tak przemieli wszystkich i wszytko, dając sprawiedliwy osąd gdy sądzeni już się nie obronią. Szkoda tylko że my z małym prawdopodobieństwem doczekamysad Ale zawsze można kibicować z góry (albo z dołu?)
            Prezes, osoba jakby nie było nieprzeciętna na skali, to całkiem klasycznie tragiczna postać. Mam dla niego dużo ludzkiego współczucia. Czy ze współodczuwania powinna jednak wynikac aprobata dla poczynań takiego osobnika? Przykro patrzeć jak ciągnie w przepaść swoją formację (gdzie paru zacnych się znajdzie), przykro że media tak bardzo przykładają do tego uwagę bo to proces i widok żałosny. Czas cierpienia, jaki jest jego udziałem, to dla kazdego czas odejścia na bok, wyciszenia, wreszcie uspokojenia. Źle się stało że nikt mu nie wybił z głowy po katastrofie by odstąpił od kandydowania. Tylko by na tym zyskał, jako i pamięć o zmarłym bracie.
            A w kwestii jak w tytule wątku, trudno mi wyobrazić sobie by ktokolwiek poza sługusami i tępymi wyznawcami mógł się nabrać na próby przekręcania historii. A już na pewno nie na świecie. Po 30latach nagle Lech Kaczyński miałby zastąpić Wałęsę-symbol? Mission impossible, żeby nie wiem jak kto i kiedy się starał.
            • jedzoslaw Re: "symbol Solidarności" 07.09.10, 20:20
              Prezes, osoba jakby nie było nieprzeciętna na skali, to całkiem klasycznie trag
              > iczna postać. Mam dla niego dużo ludzkiego współczucia. Czy ze współodczuwania
              > powinna jednak wynikac aprobata dla poczynań takiego osobnika?

              A mnie jest właśnie wstyd, czuję się zrobiony na szaro, bo ja naprawdę poczułem żal wobec tego człowieka. I naprawdę kupiłem jego rzekomą zmianę. Nie poparłem go w wyborach, ale było mi go żal i uważałem, że jego otoczenie go krzywdzi, wypychając go na prezydenta. Dziś jestem wściekły, bo ten facet bezczelnie grał na moich i całego narodu emocjach.
              • mola1971 Re: "symbol Solidarności" 07.09.10, 20:28
                Ja na niego głosowałam, ale czy żałuję? Nie. Głosowałam mając wiedzę na tamtą chwilę a szklanej kuli przepowiadającej przyszłość nie mam.
                Wiesz, wydaje mi się, że on wcale nie grał na emocjach tylko zwyczajnie się pogubił, przerosły go emocje, które dopiero teraz uchodzą bo wcześniej nie mogły bo wybory, bo kampania... Człowiek w żałobie czasem/często zachowuje się w sposób irracjonalny i jest to normalne. Nie zapominajmy, że on stracił jedynego brata. W dodatku brata bliźniaka. To tak jakby umarła cząstka jego samego.

                I nie chodzi mi o to by go bronić. Nie. Ja tylko próbuję go zrozumieć. Wkurza mnie to jak po wyborach zaczął się zachowywać i wg mnie na czas jakiś powinien się odsunąć, ale daleka jestem od tego by jednoznacznie go oceniać. Na to przyjdzie czas za rok, za dwa. Gdy on pogodzi się ze stratą. Na razie zachowuje się jak skrzywdzone, zranione zwierzę. Czyli po prostu jak człowiek po stracie.
                • irena0503 Re: "symbol Solidarności" 07.09.10, 21:05
                  Staram sie go zrozumieć,staram się mu współczuć ale nie mogę. Na początku lat 90-tych byłam zafascynowana braćmi do tego stopnia,że wpisałam się razem z mężem do Porozumienia Centrum, członkami byliśmy tylko 2 tygodnie,wypisaliśmy się po spotkaniu z Jarosławem (10 osób przy winie i kawie ) Wtedy poznałam jego prawdziwe oblicze i nie pomyliłam się.PC też pózniej rozwalił.żal mi Lecha,był tym lepszym ale pod wpływem brata,tak już podobno jest u bliżniaków. Cokolwiek zrobi ,nie będzie to zaskoczeniem dla mnie, on się nigdy nie wycofa,nie spocznie , to dopiero początek. .
      • matt.j Re: Mój brat będzie symbolem "Solidarności" 07.09.10, 21:12
        traktoris napisał:
        > Zastanawiam się czy w PiS nie ma ludzi którzy by mogli uratować to co jeszcze m
        > ożna uratować z tej partii?

        Mam nadziej, że wszystkich odważnych Jarek wytnie. Niech się tak dalej zachowuje i puszcza dalej durne teksty, że samolot którym leciał jego brat to przerobiony bombowiec i powinien skosić 40cm brzozę niczym kosa. Iech się dalej ośmiesza i niech prowadzi do upadku PiS’u. Doprowadzi do tego, że nikt poza jego wyznawcami na tą partię nie zagłosuje, doprowadzi swoim maniakalnym zachowaniem do upadku tej formacji.
        Jarosławie, tak trzymać!
        • jan.kran Re: Mój brat będzie symbolem "Solidarności" 08.09.10, 06:15
          Mam podobne odczucia jak Jedzu. Nawet mi kurna lezka pociekła nad traumą bliźniaka który stracił brata.
          Ale szybko mi współczucie minęło...
          • matt.j Re: Mój brat będzie symbolem "Solidarności" 08.09.10, 08:57
            Myślę, że każdemu kto ma jakieś odczucia ludzkie było szkoda Jarosława i mu współczuł. Tle, że te uczucia większości tak szybko minęły jak szybko zaczęła się kampania prezydencka.
            Po wypadku byłem przekonany, że Jarosław po tak wielkiej tragedii rodzinnej i w obliczu tego, że w polityce został sam, bez brata, pomału przejdzie na polityczną emeryturę.
            • tjbazuka Re: Mój brat będzie symbolem "Solidarności" 08.09.10, 09:45
              Lech Wałęsa na zawsze zostanie symbolem Solidarności.
              Koniec kropka.
            • skiela1 Re: Mój brat będzie symbolem "Solidarności" 08.09.10, 14:32
              Nie chce byc zla wrozka,ale wcale by mnie nie zdziwilo gdy po zakonczeniu zaloby dolaczy do niego bratanica z mezem.
    • jhbsk Re: Mój brat będzie symbolem "Solidarności" 08.09.10, 10:04
      Bardzo mnie cieszy ta wypowiedź. Niedługo partyjka PiS odejdzie w niebyt dzięki takim bredniom.
    • vertigo5 Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 11:08
      Nie przeczytałaś wywiadu, prawda ? Zatem na podstawie jakich przesłanek piszesz, że JK zwariował ?

      Jarosław bynajmniej nie przekonywał, że Lech powinien stać się symbolem strajków. To jakaś bzdura, niczego takiego w wywiadzie nie ma.
      • skiela1 Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 15:16
        vertigo5 napisał:

        > Nie przeczytałaś wywiadu, prawda ? Zatem na podstawie jakich przesłanek piszesz
        > , że JK zwariował ?

        Podlinkowany' artykul-owszem przeczytalam.
        • anoagata Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 17:19
          Może i nie zwariował a nawet gdyby to nic dziwnego,byc moze inni też by zwariowali ale to jest osobista sprawa,nie jest to sprawą mego kraju,Wertigo5 przepraszamCie chyba przyznasz rację mi.
          • vertigo5 Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 21:15
            Nie gniewaj się Agata, ale nie rozumiem Twojej wypowiedzi.
          • skiela1 Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 21:27
            anoagata napisała:

            > Może i nie zwariował a nawet gdyby to nic dziwnego,byc moze inni też by zwariow
            > ali ale to jest osobista sprawa,nie jest to sprawą mego kraju,Wertigo5 przepras
            > zamCie chyba przyznasz rację mi.

            To co on robi nie jest sprawa kraju??
        • vertigo5 Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 21:14
          skiela1 napisała:

          > vertigo5 napisał:
          >
          > > Nie przeczytałaś wywiadu, prawda ? Zatem na podstawie jakich przesłanek p
          > iszesz
          > > , że JK zwariował ?
          >
          > Podlinkowany' artykul-owszem przeczytalam.

          Mnie chodzi o WYWIAD, a nie o artykuł o wywiadzie !!! Piszesz, że facet zwariował, i wkładasz w jego usta słowa których nie wypowiedział !!! Kupiłem sobie dzisiaj "Gazetę Polską" przeczytałem wywiad w całości i takich słów nie ma !!!
          Zawsze apeluję, żeby SAMODZIELNIE wyprowadzać wnioski z wypowiedzi polityków, a nie korzystać z omówień, bo często bywają tendencyjne !!!

          Zatem prośba moja - przeczytaj wywiad, anie posiłkuj się tym jak co jakiś niewydarzony dziennikarz z tego wywiadu zrozumiał.
          • skiela1 Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 21:26
            alez ja mam prawo do wlasnych obserwacji/wnioskow i wcale nie musze sie niczym posilkowac.
            Zwariowal"to i tak lekko powiedziane.


            • vertigo5 Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 21:29
              Skiela, wrzucasz w usta Kaczyńskiego słowa jakich on NIE WYPOWIEDZIAŁ.
              To jest po prostu nieuczciwe.
              • anoagata Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 21:48
                O nie mogę!!!A może kup jeszcze inna gazetę i poczytaj i jak byś podyskutował?? Tak szczerze!
                • anoagata Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 21:58
                  https://www.sztoudi.ovh.org/images/buzie/034.gif Werdi ..zupełnie nie gniewam sie jeno mam zupełnie inny pogląd,wzgląd na dany temat,koniec kropka.A tak na marginesie pół żartem pół serio możesz być wykluczony jak Pani E.Jakubiak,to też musisz trzymać fason ja to rozumię.Pozdrawiam.
                  • jedzoslaw Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 22:18
                    Ale co to za różnica, Vertigo? Skiela zacytowała tylko lid tego artykułu, ale to nie z tego lidu wyciąga wnioski tylko z właściwego tekstu artykułu. A sam tekst artykułu zawiera cytaty wypowiedzi Kaczyńskiego, a nie tylko ich interpretację. Chyba, że twierdzisz, iż te cytaty są inne niż w wywiadzie?
                    • vertigo5 Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 22:32
                      Jedzosław lubię się z Tobą spierać, ale kurczę znowu mam sytuację jak z książkami o Wałęsie.
                      Widzę, ze też nie znasz wywiadu, tylko omówienia tego wywiadu w mediach Kaczorowi nieprzychylnych. Ale czytaj chociaż to co piszę do skieli - te słowa które ona wrzuciła to nie są słowa Kaczora, tylko słowa dziennikarza !!! Kaczyński niczego takiego nie powiedział !!! To nie są żadne cytaty, tylko manipulacje !!!

                      No blagam, odżaluj 3.90, kup GP i przeczytaj ten wywiad w całości
                      • jedzoslaw Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 22:40
                        Lubisz się spierać? Szkoda, bo ja myślałem, że rozmawiamy.

                        Chyba się nie zrozumieliśmy. Czy zatem te oto słowa prezesa PiS w wywiadzie dla GP nie padły?

                        "Jako pierwszy prezydent wolnej Polski docenił działaczy >>Solidarności<<. W naturalny sposób zatem może być dziś postrzegany przez wielu jako wielka postać solidarnościowa. Tego boją się ci, którzy dziś tak bezczelnie pomniejszają jego rolę. Obawiają się, że w obliczu niechybnej kompromitacji Wałęsy to Lech Kaczyński stanie się symbolicznym patronem ruchu solidarnościowego. Oto przyczyna blokowania upamiętnienia dorobku tragicznie zmarłego prezydenta"

                        ""piastował wiele bardzo wysokich urzędów, nie licząc prezydenckiego, i za każdym razem był wysoko oceniany. Jego dorobek jest ogromny i niepowtarzalny"

                        "Polska, która uczci pamięć Lecha Kaczyńskiego, nie będzie tą Polską, której oni chcą. To sprawa niesłychanie ważna, choć na pierwszy rzut oka może się zdawać niepierwszorzędna. Dotyczy symboli i historii, ale to w końcu one będą budować tożsamość naszego kraju. Tak jak Piłsudski nie mógł być symbolem PRL. Tak samo Lech Kaczyński – przy całej nieporównywalności postaci – nie może być symbolem kondominium rosyjsko-niemieckiego w Polsce"

                        Skiela oparła swoją opinię na tych właśnie cytatach, zawartych w artykule Dziennika, a nie na lidzie, czyli wstępniaku tuż pod tytułem.
                        Jeśli te słowa nie padły w wywiadzie dla GP to przyznaję Ci rację.
                        • vertigo5 Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 08:22
                          Spieramy się rozmawiając. Dla mnie to oczywiste.

                          Piszesz: " Skiela oparła swoją opinię na tych właśnie cytatach, zawartych w artykule Dziennika, a nie na lidzie, czyli wstępniaku tuż pod tytułem".

                          No właśnie idzie o to, że swoją opinię oparła na lidzie gdzie znalazły się słowa których Kaczyński nie wypowiedział. Skiela wyraźnie przepisała za lidem z "Dziennika": "Kto więc powinien być symbolem strajków? Prezes PiS przekonuje, że jego brat - Lech Kaczyński".

                          W którym miejscu, w której części wywiadu Kaczyński "przekonuje", że LK powinien być symbolem strajków ??? W którym miejscu wywiadu Kaczyński mówi, że Lech "będzie symbolem Solidarności" ??? Te zmanipulowane frazy znalazły się w lidzie i w tytule tekstu, a - jak podejrzewam - 80 % ludzi poza lekturę lidu nie wyszło. Z całą pewnością nie wyszła skiela.

                          Więc nie mów, że skiela nie oparła się na lidzie, bo ona nawet dosłownie fragment lidu wrzuciła do swojego posta.

                          Tak właśnie - jak to zrobił "Dziennik" - dokonuje się manipulacji.
                          Przy okazji niejako - inny przykład, jak manipulacji dokonuje "Wyborcza".

                          Rzuć okiem tutaj, na tytuł i na lid:

                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8349142,Kaczynski__W_obliczu_kompromitacji_Walesy_to_Lech.html
                          Tymczasem odnośny fragment wywiadu brzmi tak jak sam go zacytowałeś: W naturalny sposób zatem może być dziś postrzegany przez wielu jako wielka postać solidarnościowa. Tego boją się ci, którzy dziś tak bezczelnie pomniejszają jego rolę. Obawiają się, że w obliczu niechybnej kompromitacji Wałęsy to Lech Kaczyński stanie się symbolicznym patronem ruchu solidarnościowego". Zwłaszcza pominięcie słówek "obawiają się" jest tutaj kluczowe dla wymowy tekstu. Myślę, że tutaj się ze mną zgodzisz.

                          To mnie więcej tak, jakby ze zdania napisanego przez dowolnego forumowicza: "niektórzy obawiają się, że następnym prezydentem RP będzie jedzosław" zostawić i nagłośnić frazę "następnym prezydentem RP będzie jedzosław". Jest różnica w wymowie tekstu ? Jest.


                          Jeszcze raz zachęcam do lektury wywiadu.
                          • jedzoslaw Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 14:42
                            vertigo5 napisał:

                            Ale o co tu się w ogóle kłócić. Na tym forum jest oczywiste, że dyskutujemy zawsze na temat właściwego artykułu, a nie o jego lidzie! Nie wiem do końca, jaki zamysł miała Skiela, ale swoją opinię najprawdopodobniej oparła na tekście właściwym. Poza tym, czy poza lidem treść artykułu w GW i Dzienniku różni się od oryginału wywiadu w GP? Jeśli poza lidem reszta się zgadza, to co miałbym jeszcze znaleźć w GP? Nie, nie mam alergii na Sakiewicza (choć w radiowej Trójce stosuje podobny do opisanego przez Ciebie sposób manipulacji, korzystając z każdej okazji do dowalania Tuskowi), ale po prostu nie widzę potrzeby biegu w deszczu do kiosku, jeśli nie ma nic więcej w tym wywiadzie poza tym, co opisała GW i Dz.
                            • vertigo5 Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 14:52
                              Acha, czyli zdajesz się mówić- co ja tam bedę czytał, skoro "Wyborcza" i "Dziennik" już podsunęli mi właściwe cytaty i przy okazji - interpretację wywiadu.

                              Widzę, że fałszywy lid - to Cię nie oburza.
                              Wasza wola - możecie korzystać ze skrótów dokonywanych przez wrogie Kaczorowi media, ja tam wolę przeczytać wywiad, a nie interpretacje okraszone tendencyjnymi cytatami.
                              • jedzoslaw Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 16:01
                                vertigo5 napisał:

                                > Acha, czyli zdajesz się mówić- co ja tam bedę czytał, skoro "Wyborcza" i "Dzien
                                > nik" już podsunęli mi właściwe cytaty i przy okazji - interpretację wywiadu.
                                >
                                > Widzę, że fałszywy lid - to Cię nie oburza.
                                > Wasza wola - możecie korzystać ze skrótów dokonywanych przez wrogie Kaczorowi m
                                > edia, ja tam wolę przeczytać wywiad, a nie interpretacje okraszone tendencyjnym
                                > i cytatami.

                                To, że lid w GW jest jawną manipulacją widzę doskonale. Spodziewając się więc, jak zareaguje na to Wybiórcza od początku opierałem się tylko na Dzienniku, który nie ma aż takiej antypisowskiej obsesji jak GW. A link do GW podałeś mi Ty, na artykule GW się w ogóle nie opierałem w całej tej dyskusji, więc już zamknijmy temat tej gazety.
                                Lid w Dzienniku jest chwytliwym uproszczeniem, ale reszta jest zgodna co do joty z wywiadem w GP. Jeśli treść wywiadu zgadza się z cytatami zawartymi w Dzienniku to nie widzę potrzeby kupowania GP. Chyba, że treść w GP jest inna- wtedy wybiorę się do kiosku. Ponadto, sprawę dookreśliłem sobie dzięki TVP i Polskiemu Radiu- obydwie te instytucje wciąż są PiSowskie, więc są wolne od podejrzeń o manipulację.
                                Poza tym, jak cytaty mogą być tendencyjne? Przecież nie są wyrzucone z kontekstu. Dobrze o tym wiesz, ale nie chcesz się przyznać, że tym razem Dziennik nie wymyślił własnej interpretacji do tego wywiadu i że naprawdę nie trzeba kupować GP, by to stwierdzić. Pytam jeszcze raz: jakie poza lidem są różnice między artykułem w Dzienniku a oryginalnym wywiadem w GP? Jeśli nie ma takowych (także interpretacyjnych) to nie mam potrzeby kupować Gazety Polskiej. Jeśli są to mi je podaj.
                      • anoagata Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 22:44
                        No blagam, odżaluj 3.90, kup GP i przeczytaj ten wywiad w całości Jak do tej pory wydawało się mi ,że jesteś inteligentny,chyba sie pomyliłam.
                        • vertigo5 Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 08:29
                          anoagata napisała:

                          > No blagam, odżaluj 3.90, kup GP i przeczytaj ten wywiad w całości
                          > Jak do tej pory wydawało się mi ,że jesteś inteligentny,chyba sie pomyliłam.

                          Hmmmm, a jakieś uzasadnienie ??? wink
                          • anoagata Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 11:02
                            vertigo5 napisał:

                            > anoagata napisała:
                            >
                            > > [img]No blagam, odżaluj 3.90, kup GP i przeczytaj ten wywiad w całości [/
                            > img]
                            > > Jak do tej pory wydawało się mi ,że jesteś inteligentny,chyba sie pomy
                            > liłam.
                            >
                            > Hmmmm, a jakieś uzasadnienie ??? wink
                            >
                            >
                            https://www.sztoudi.ovh.org/images/buzie/004.gifUJak na załączonym obrazku nich pomyślę,owszem czytam artykuły,to jest wiedza na podstawie której można ocenić człowieka u Ciebie to jakby był glejt i koniec kropka.
                      • matt.j Re: Nie skiela, nie zwariował 08.09.10, 23:23
                        vertigo5 napisał:
                        > To nie są żadne cytaty, tylko manipulacje !!!
                        > No blagam, odżaluj 3.90, kup GP i przeczytaj ten wywiad w całości

                        Rozumiem, że jako zwolennik PiS’u masz albo klapki na oczach albo patrzysz na zachowanie Jarosława przez różowe okulary, ale nie dziw się, że osoby dookoła ciebie oceniają jego wypowiedzi w sposób inny, racjonalny, krytyczny, chłodny, pozbawiony uwielbienia... itp.

                        Chłopie, w ostatnich dniach mamy tyle „wybitnych” wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, że nie musimy czytać jakiegoś jednego tylko wywiadu aby wysnuwać wnioski… Chyba, że to co mówi osobiście (widzimy w TV jak porusza ustami wink ) też jest jakąś interpretacją pismaka z niezaprzyjaźnionej gazety.

                        Odnoszę wrażenie, że nie doceniasz ludzi tu piszących. Podejrzewam, że jednak większość z nas ma własny rozumek i potrafi samodzielnie wysuwać wnioski. To nie PiS, gdzie za odmienne od prezesa wnioski czy poglądy ścian się głowy. To jest wolne forum, a ludzie w większości rozumni.
                        • vertigo5 Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 08:28
                          matt.j napisał:

                          > vertigo5 napisał:
                          > > To nie są żadne cytaty, tylko manipulacje !!!
                          > > No blagam, odżaluj 3.90, kup GP i przeczytaj ten wywiad w całości
                          >
                          > Rozumiem, że jako zwolennik PiS’u masz albo klapki na oczach albo patrzys
                          > z na zachowanie Jarosława przez różowe okulary, ale nie dziw się, że osoby dook
                          > oła ciebie oceniają jego wypowiedzi w sposób inny, racjonalny, krytyczny, chłod
                          > ny, pozbawiony uwielbienia... itp.
                          >
                          > Chłopie, w ostatnich dniach mamy tyle „wybitnych” wypowiedzi Jarosł
                          > awa Kaczyńskiego, że nie musimy czytać jakiegoś jednego tylko wywiadu aby wysnu
                          > wać wnioski… Chyba, że to co mówi osobiście (widzimy w TV jak porusza ust
                          > ami wink ) też jest jakąś interpretacją pismaka z niezaprzyjaźnionej gazety.
                          >
                          > Odnoszę wrażenie, że nie doceniasz ludzi tu piszących. Podejrzewam, że jednak w
                          > iększość z nas ma własny rozumek i potrafi samodzielnie wysuwać wnioski. To nie
                          > PiS, gdzie za odmienne od prezesa wnioski czy poglądy ścian się głowy. To jest
                          > wolne forum, a ludzie w większości rozumni.
                          >

                          Piszesz Waćpan: "Chłopie, w ostatnich dniach mamy tyle „wybitnych” wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, że nie musimy czytać jakiegoś jednego tylko wywiadu aby wysnuwać wnioski… ".
                          Jasne, nie musicie czytać tego co Kaczyński mówi i widzę, że nawet tego nie robicie.

                          Piszesz: "Podejrzewam, że jednak większość z nas ma własny rozumek i potrafi samodzielnie wysuwać wnioski". No tak, tylko z czego wysnuwacie te wnioski skoro nie chce Wam się przeczytać np. głośnego wywiadu z Kaczyńskim ???
                          • skiela1 Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 14:38
                            "No tak, tylko z czego wysnuwacie te wnioski skoro nie chce Wam się przeczytać np. głośnego wywiadu z Kaczyńskim ???"

                            Gdzie moge znalezc ten glosny wywiad?
                            Tylko nie wysylaj mnie do kiosku....


                          • matt.j Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 18:37
                            vertigo5 napisał:
                            > Piszesz Waćpan: "Chłopie, w ostatnich dniach mamy tyle „wybitnych”
                            > wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, że nie musimy czytać jakiegoś jednego tylko
                            > wywiadu aby wysnuwać wnioski… ".
                            > Jasne, nie musicie czytać tego co Kaczyński mówi i widzę, że nawet tego nie rob
                            > icie.
                            >
                            > Piszesz: "Podejrzewam, że jednak większość z nas ma własny rozumek i potrafi sa
                            > modzielnie wysuwać wnioski". No tak, tylko z czego wysnuwacie te wnioski skoro
                            > nie chce Wam się przeczytać np. głośnego wywiadu z Kaczyńskim ???

                            Moja odporność na tygodniową dawkę bredni osiągnęła poziom maksymalny po wypowiedziach Jarosława Kaczyńskiego, które czytałem i słuchałem (ruszał ustami, wiec to chyba on mówił) w tym tygodniu. Wybacz, ale czytanie kolejnego zbioru irracjonalnego bełkotu jak ten, że samolot prezydencki powinien skosić jak kosa 40cm średnicy brzozę bo jest przerobionym bombowcem nie mam ochoty czytać. Co, może tego co przed chwilą przytoczyłem wcale nie powiedział Kaczyński? Wyobraź sobie, że w tym tygodniu z determinacją oglądnąłem wszystkie części sławetnego wywiadu. Temu gościowi odwaliło i to zdrowo. To co mówi to są brednie wyssane z palca, i nie mówię tu o rzeczach miękkich, o których możemy sobie polemizować, a o konkretach, informacjach technicznych, prawnych czy historycznych.
                            Ale niech tak dalej się rozwija w swojej manii. Równia zrobi się tylko jeszcze bardziej pochyła. Za jakiś czas zniknie ze sceny politycznej w niesławie, samotny, lekceważony i zapomniany.
              • skiela1 Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 14:41
                vertigo5 napisał:

                > Skiela, wrzucasz w usta Kaczyńskiego słowa jakich on NIE WYPOWIEDZIAŁ.
                > To jest po prostu nieuczciwe.
                >

                Oczywiscie,ze jeszcze nie powiedzial,ze zwariowal.
                Tego sie nie doczekamy.Ten czlowiek sie pograza,a przyjaciele i rodzina na to patrza.
                • vertigo5 Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 14:54
                  Skiela, w Twoim poście jest zdanie -
                  "Kto więc powinien być symbolem strajków? Prezes PiS przekonuje, że jego brat - Lech Kaczyński". To zdanie jest bzdurą i zwyczajnym kłamstwem. Kaczyński nic takiego nie powiedział.
                  • skiela1 Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 15:06
                    Nie mam wywiadu przed soba ,ale fragmenty jego wypowiedzi:

                    ""Jako pierwszy prezydent wolnej Polski docenił działaczy >>Solidarności<<. W naturalny sposób zatem może być dziś postrzegany przez wielu jako wielka postać solidarnościowa. Tego boją się ci, którzy dziś tak bezczelnie pomniejszają jego rolę. Obawiają się, że w obliczu niechybnej kompromitacji Wałęsy to Lech Kaczyński stanie się symbolicznym patronem ruchu solidarnościowego. Oto przyczyna blokowania upamiętnienia dorobku tragicznie zmarłego prezydenta"

                    Czy dla Ciebie nie zakrawa to o paranoje,bo wg mnie jak najbardziej.
                    a poza tym w zyciu nie slyszalam,zeby Kaczynski byl przez kogokolwiek postrzegany jako "wielka postac solidarnosciowa".
                    • matt.j Re: Nie skiela, nie zwariował 09.09.10, 18:44
                      skiela1 napisała:
                      > a poza tym w zyciu nie slyszalam,zeby Kaczynski byl przez kogokolwiek postrzega
                      > ny jako "wielka postac solidarnosciowa".

                      Skielo kłamiesz, a niby jak brat go postrzega?
                      • jedzoslaw Re: Nie skiela, nie zwariował 10.09.10, 21:27
                        Jarek bał się zapateryzmu, a tymczasem przejdzie do historii jako ten, kto otworzył zapateryzmowi drogę w Polsce...

                        www.tvp.info/informacje/polska/sld-ma-juz-20-proc-poparcia/2657089
                        Następny rząd będzie rządem lewicowym, utworzonym przez PO-wskich buntowników pod wodzą Palikota oraz SLD. Reszta PO nie pójdzie na współpracę z SLD i będą, obok osłabionego PiS tworzyć opozycję, jak za czasów rządu Millera. Jarkacz nie nauczy się niczego i będzie dalej pogarszał sytuację swojej partii, z której pewna część liberalnego skrzydła PiS przejdzie do PO, które dzięki temu odtworzy brak, spowodowany secesją Palikota.

                        Jarku, dziękujemy. Dzięki Tobie i Twoich wiernych fanów spod krzyża ludzie mają już dość klerykalizacji oraz świętych krów, wywrzaskujących coś o spisku Putina z Tuskiem, wyzywających policję demokratycznego kraju od ZOMO, a prezydenta od zbrodniarzy. Nie szanowałeś wspólnej solidarnościowej Tradycji, pogardzałeś dawnymi kolegami z "S", którzy ośmielili się mieć inne zdanie od Ciebie. Postkomuna nie musiała nic robić, Jakubowska, Miller i Rywin już zacierają rączki i na pewno piją teraz Twoje zdrowie, bo w SLD wciąż mają szacun i na jakieś synekury mogą liczyć. Gratulacje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja