Dodaj do ulubionych

Ona w piosence.Chociaż jeden wers plizz

27.03.04, 07:04
"Bo z dziewczynami nigdy nie wie się.."
Obserwuj wątek
    • eulalija Re: Ona w piosence.Chociaż jeden wers plizz 27.03.04, 11:51
      Poróżniła nas,
      Za jej Poli Raksy twarz
      Każdy by się zabić dał.
      W pewną letnią noc
      Gdzieś na dach wyniosłem koc
      I dostałem to com chciał.
      Powiedziała mi, że kłopoty mogą być,
      Ja jej, że egzamin mam.
      Odkręciła gaz, nie zapukał nikt na czas,
      Znów jak pies byłem sam.
    • biuralistka uwaga, obszernie ;) 29.03.04, 17:05
      Dzięcioł w drzewo stukał
      Dziewczę płakało
      Dzięcioł w drzewo stukał
      Dziewczę płakało
      Dziewczę w drzewo proszę proszę
      A dziewczynie łzy jak groszek
      Albo jak te perły
      Względnie kakao


      Być kobietą, być kobietą – marzy każda będąc dzieckiem,
      Być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie


      Agatko, moja Agatko, tak rzadko mnie całujesz, to mój pech,
      Agatko, moja Agatko, pocałuj mnie, przecież to nie grzech,
      Agatko, będziesz Agatą,
      Przeminą lata, nigdy bez tak nie będzie pachniał wiosna,
      Inny będzie maj,
      Więc mi daj, buzi daj,
      Moja Agatko.


      Ada, to nie wypada
      Tak być nie może trudna rada


      Maryniko, Maryniko
      A ona śpi, ach śpi
      I nigdy nie ma dość


      Isabelle Isabelle Isabelle Isabelle
      Isabelle Isabelle Isabelle mon amour


      But please, stay by me, Diana


      I wonder who's kissing her now, I wonder who's teaching her how,
      I wonder who's looking into her eyes, breathing sighs, telling lies.
      I wonder who's buying the wine for lips that I used to call mine.
      I wonder if she ever tells him of me, I wonder who's kissing her now.


      To była blondynka, ten kolor włosów tak zwą,
      Sprawiła, że miałem wakacje koloru blond.
      W popołudniową godzinę po prostu spotkałem ją,
      Dziewczynę z bursztynu, na plaży koloru blond.


      Mélodie d'amour chantait le coeur d'Emmanuelle
      Qui bat coeur ŕ corps perdu
      Mélodie d'amour chantait le corps d'Emmanuelle
      Qui vit corps ŕ coeur déçu


      La Place Rouge était vide
      Devant moi marchait Nathalie
      Il avait un joli nom, mon guide:
      Nathalie...


      Notoryczna narzeczona
      Nie pamięta chamskich wrzaw
      W całym życiu tylko ona
      Wierzy w wielkość waszych spraw
      I nie może choćby chciała
      Nawet was po pysku zbić
      Bo ją babcia kiedyś ostrzegała
      Że rozsądną trzeba być

      Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka


      Mogłaś moją być kryzysową narzeczoną
      Pomalutku żyć, tak jak nam tu naznaczono
      Mogłaś moją być jakoś ze mną przebiedować
      Zamiast życzyć mi na pocztówce nie wiadomo skąd
      Wesołych świąt, wesołych świąt, wesołych świąt.


      Karolino, Karolino, to nie twoja wina,
      raz flirtuje, zaczepia, ucieka i sambą kusi mnie.
      O Karolino, Karolino, słodka Karolino
      w Internecie się śmieje, już nie je, znów bawić się chce.


      Porzuciła mnie dziewczyna dla blondyna!
      Porzuciła mnie dziewczyna dla blondyna!


      Szła dzieweczka do laseczka
      Do zielonego, do zielonego, do zielonego.
      Napotkała myśliweczka
      Bardzo szwarnego, bardzo szwarnego, bardzo szwarnego.


      To nie była dziewczyna łatwa,
      Oj, niełatwa i co do tego,
      Potrafiła tę rzecz zagmatwać
      Aż do stopnia niesłychanego.
      A gdy wreszcie zmysłów pociskiem
      Na orbitę mknąłem rozkoszy,
      Pospieszyły usta jej bliskie
      Ostrzeżenie takie wygłosić


      Co za dziewczyna! Co za dziewczyna!
      Filmową gwiazdę przypomina.
      Monikę Vitti? [- Ha, lepsza!
      Miss Europa? - Jak?! Ładniejsza!
      Ma szczęście chłopak -
      Nie to co my! Nie to co my!


      Mimozami jesień się zaczyna,
      Złotawa, krucha i miła,
      To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
      Która do mnie na ulicę wychodziła.


      Dziś rano zostawiła mnie dziewczyna,
      bo jednej rzeczy ukryć nie umiałem:
      że w chwili kiedy siadam do pianina
      zapominam, że mam duszę i mam ciało.


      Dziewczyna szamana
      Nie zazna nigdy snu
      Dziewczyna szamana
      Nie posłucha waszych słów


      Ja spotkałem ją wczoraj w barze koło kina
      Patrzę - hmm, ale wspaniała dziewczyna
      Absolutnie wmurowany stałem, nie wiem, dwie minuty
      Aż piwo ze szklanki polało się na buty


      W Puerto Rico
      Rum Bacardi
      Espaniole
      I cygara
      Błyszczy złoto
      Brylantyna
      Diabła w oczach
      Ma dziewczyna


      „Monika, ach Monika
      Dziewczyna ratownika”


      „córko rybaka, Mazura z Mazur”


      Jedyne o czym wciąż myślę
      To ciemnowłosa dziewczyna
      Choć nie chce dać czego proszę
      W oddali od siebie mnie trzyma


      Na komisji powiedzieli: niedojrzały, trzeba wcielić
      Twoją barwą ma być zieleń i wcielili mnie jak cielę
      Na zebraniu Ligi Kobiet tłusta baba, choć też człowiek
      Bełkotała do toastów, żeby wcielać pederastów
      Jak garnkowi gadał kocioł siląc się na dobroć kocią
      Niedojrzałość ci wypomną, choć im bardziej jest zielono
      Ref: Ela czemu się nie wcielasz, twoich oczu blask niewinny }
      Przypomina mi mundur, co z tego, że inny


      Słońce na dachu, pośród gołębi
      dzień się pochylił, trochę już senny
      tylko w tym oknie, mhmm, włosy upina
      czyjaś dziewczyna ... czyjaś dziewczyna


      Ach Ziuta, ja wiem, ze nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak
      Lecz Ziuta, gdy wytrzeźwieje człowiek, wtedy inny gust ma, inny smak


      Czemu oczy ma zielone panna Anna,
      czy w nich łąka się odbija albo las?
      Czemu wiosna w jej spojrzeniu nieustanna,
      która blaskiem swym obdarza także nas?


      A ja mam dziewczynę
      Po słowackiej stronie
      Wejdę na wyżynę
      I zawołam do niej
      Hej Hanno!
      Przez góry bielone
      Przez lasy zielone
      Ja zawołam do niej
      Hej Hanno!
      Już mi w głowie zawróciła
      już bym dzwonił do niej cały dzień
      już mnie miłość osaczyła
      i nie mogę z miejsca ruszyć się


      Kiczowate twarze
      Z brokatem na barze
      Dziewczyna w parze
      Z lamusem ich wyduszona
      Mina z przymusem


      Zanim powiesz jej że, to był ostatni raz
      zanim dzień spłoszy srebrnego ptaka nocy, rozkołysz, rozkołysz, rozkołysz
      jeszcze raz
      Zanim ukradniesz jej ostatni kolor ze snów
      Zanim gdy na chwile zamknie oczy znikniesz
      Zabierz jej, Zabierz jej, Zabierz jej z ręki nóż .


      Ta mała piła dziś i jest wstawiona...


      „Brunetki, blondynki
      Ja wszystkie was dziewczynki
      Całować chcę”


      „Za jedną noc ze swoją ukochaną
      oddałbyś tysiąc lat”
    • biuralistka Zdaje sie, że lekkomyślnie obiecałam 30.03.04, 23:21
      Na początek serdeczne podziękowania dla Bożenki, Binia i Mocka, którzy mieli w
      niniejszy zbiór solidny wkład.

      Żołnierz dziewczynie nie skłamie,
      chociaż nie wszystko jej powie.


      Poczułem nagle twe obfite kształty
      Gdy tramwaj nagle zahamował na zakręcie
      Pachniałaś perfumami marki Bałtyk
      O Boże "pomyślałem” niechaj znowu skręci!


      "Dzisiaj znów przyszły Ola i Jola Ola i Jola Ola i Jola
      One tak tańczą rokendrola....
      Pulsują światła pulsuje krew
      A ja po prostu robię wiekszy wdech
      I gaz do dechy
      I wypuszczam czad
      Z aparatury co ma tysiąc wat..."


      Nie rycz mała, nie rycz
      Ja znam te wasze numery
      Twoje łzy lecą mi na koszulę
      Z napisem King Bruce Lee Karate Mistrz

      na parapecie wsparta
      siedzi w niebieskiej sukni
      nazywa się na pewno
      na pewno marta
      lub może jeszcze smutniej
      siedzi w otwartym oknie
      i czyta stare wiersze
      przebrzmiałe bezpowrotnie
      jak pocałunki pierwsze
      litery drukowane
      przed jej oczami skaczą
      w jej sercu niezakochanym


      Na Kleparowi, za rogatkami,
      Mieszkała sobi z rodzicielami
      Piękna jak anioł, gruba jak kiszka,
      Na imię miała panna Franciszka!

      A ojciec panny ży był rzyźnikim
      Zarzynał świni, padali z kwikim,
      Bo kres ich życia nadchodził bliski...
      Taki był ojciec panny Franciszki!

      A matka panny za ladą stała,
      Co ojciec zabił, ona sprzydała,
      Więc sprzydawała szpondry i kiszki...
      To była matka panny Franciszki!

      A niedaleko od ich zagrody
      Mieszkał sy, mieszkał, fryzjerczyk młody
      I codziń rano kupował kiszki,
      Bo bardzo kochał panny Franciszki!

      Te tajemnice tato wynykał:
      Nie dla fryzjera córka rzyźnika!
      I choćbyś codziń kupował kiszki,
      To nie dostaniesz panny Franciszki!

      Ten wyrok straszny jak wysłuchali,
      Z żalu si straszni roztelepali
      I chociaż byli w życia rozkwici,
      Postanowili zakończyć życi!

      Biedny fryzjerczyk zalał si łzami,
      Taj kupił kiszki zy strychinami,
      A byłu tego dwa metra blisku
      I zjedli razym z pannu Franciszku!

      Jak tylko zjedli, zara poczuli,
      Ży si tą kichą na ament struli
      I ży nadchodzi kres życia bliski...
      Taki był koniec panny Franciszki!

      Na Kleparowi ciemna mogiła
      Trupy kochanków na wieki skryła,
      Stań tu przechodniu i klęknij blisku,
      Westchnij nad bidnu pannu Franciszku...

      Pomódl si takży i za fryzjera,
      Bo go tu miłość przywiodła szczera,
      On tu z nią leży z takij przyczyny,
      Ży w kiszkach byłu dużu strychiny.

      Z tyj opowieści morał wynika:
      Ni kochaj nigdy córki rzyźnika,
      Bo miłość moży si skończyć lichu
      I jak tyn fryzjer strujesz si kichą!



      Ej, dziewczyno, ej, niebogo,
      Jakieś wojsko pędzi drogą,
      Skryj się za ściany, skryj się za ściany,
      Skryj się, skryj! Skryj się, skryj!

      Ja myślałam, że to maki,
      Że ogniste lecą ptaki,
      A to ułani, ułani, ułani,
      A to ułani, ułani, ułani!

      Strzeż się tego, co na przedzie,
      Co na karym koniu jedzie,
      Oficyjera, oficyjera,
      Strzeż się, strzeż! strzeż się, strzeż!

      Jeśli mu się wydam miła,
      To nie będę się broniła,
      Niech mnie zabiera, zabiera, zabiera!
      Niech mnie zabiera, zabiera, zabiera!

      Serce weźmie i pobiegnie,
      Potem w krwawym polu legnie,
      Zostaniesz wdową, zostaniesz wdową,
      Strzeż się, strzeż! strzeż się, strzeż!

      Łez ja po nim nie uronię,
      Jego serce mym zasłonię,
      Bóg go zachowa, zachowa, zachowa.
      Bóg go zachowa, zachowa, zachowa.

      sł. Karol Makuszyński
      muz. Stanisław Niewiadomski



      I am a woman in love
      And I'd do anything
      To get you into my world
      And hold you within
      It's a right I defend
      Over and over again
      What do I do?



      I've just met a girl named Maria,
      And suddenly that name
      Will never be the same
      To me.
      Maria!
      I've just kissed a girl named Maria,
      And suddenly I've found
      How wonderful a sound
      Can be!
      Maria!



      My name is Luka, I live on the second floor
      I live upstairs from you, Yes I think you've seen me before
      If you hear something late at night, Some kind of trouble, some kind of fight



      Nie płacz Ewka bo tu miejsca brak
      Na twe babskie łzy



      Tańcz głupia tańcz, swoim życiem się baw
      Wprost na spotkanie ognia leć



      Nikt na świecie nie wie, że się kocham w Ewie
      Nikt na świecie nie wie, nikt


      Ładne oczy masz, komu je dasz
      Takie ładne oczy, takie ładne oczy


      Bądź dziewczyną moich marzeń, moich wspomnień...


      Panna Monika, co ma cud urodę
      Tak ją sobie niszczy, mam na myśli modę...


      Madonno, polska Madonno, panno z dzieckiem mów
      Jak ty sobie radzisz nocą wśród złych snów
      Madonno, polska Madonno, skąd masz pieniądze na czynsz?
      Czy cię nie przeraża pająk albo mysz?


      Dla Ciebie grałem, gdy byłaś blisko mnie
      Swą wielką miłość chciałem Ci wyznać w niej
      Lecz prędko prześnił się nieznany sen o szczęściu
      I zostałem sam
      Melodią teraz wzywam Ciebie, gdy znów cichutko gram


      Spostrzegłem dzisiaj pierwszy siwy włos na twojej skroni
      I widzisz miła, przed wzruszeniem trudno się obronić


      Powiedz mi kochana czemu bledniesz
      Otrzyj proszę łzy tak niepotrzebne
      Potem jeszcze raz zaśpiewaj mi
      Arrivederci Roma, goodbye, au revoir


      Chodź tu miła, będziesz ze mną wino piła
      Będziesz wino piła


      Taka jesteś kolorowa, taka śliczna w tej sukience
      Jak mam witać Cię, jak podać ci dłoń
      Zasmolone mam ubranie i od smarów czarne ręce
      Gdzież im równać się z twoimi, gdzie z urodą równać twą


      Szykiem mody jest dziewczyna ma
      Mini buzia, dołeczki w niej dwa
      A na nosku sto piegów też mini
      Którymi zdrajczyni mnie kusi co dnia


      Jesteś taka jak inne dziewczęta
      Lubisz bawić się, być uśmiechnięta
      I choć wad masz różnych sto
      Najdziwniejsze jest jednak to..
      Że ty się boisz myszy


      Razem z morzem, które wyschło, ale żyło
      Razem z sercem, co dla Ciebie zawsze biło
      Żegnam Ciebie w moich myślach, Consuelo


      Znam kobiety, które dla ciepłego słowa
      Pozwalają swymi świeżo umytymi włosami
      Wymiatać z kątów kurz, wymiatać z kątów kurz, wymiatać


      Poszła Karolinka do Gogolina,
      poszła Karolinka do Gogolina


      Owszem była i dziewczyna,
      l miłości pajęczyna,
      Co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał.
      Porwał dziewczę zdrady poryw
      l zabrała pomidory
      Te ostatnie com schowane przed nią miał.


      Bo we mnie jest sex gorący jak samum
      Bo we mnie jest sex któż oprzeć się ma mu
      On mi biodra opływa wypełnia mi biust
      Żar sączy do ust


      Już kąpiesz się nie dla mnie w pieszczocie pian
      nie dla mnie już przy wannie odkręcasz kran
      Nie dla mnie już natryskiem zraszasz czary swe wszystkie
      Wiem że czeka aż wyschniesz już inny pan


      Pani Monika to jest taka muzyka
      o której skrzypce po nocach śnią
      a ja walca Domino że aż huczy pianino
      na cztery ręce, co dzień gram z Moniką mą


      Bo pojedynczo się z dziewczyną nie upora
      Ni dyplomata, ni mędrzec, ni wódz
      więc Ty drugiego sobie dobierz amatora
      i wespół w zespół by żądz moc móc wzmóc


      W lesie przy strumyku
      Zosia rwie jagody
      Na siwym koniku
      jedzie ułan młody
      Hej, dziewczyno rzuć jagódki
      Wszak ułana żywot krótki
      Już za lasem wre potyczka
      Rumianego użycz liczka
      Zosia oczy skryła
      skromnie pod rzęsami
      sukienkę splamiła
      sobie jagódkami


      Narzeczoną swą z miłości
      kurtyzanę z żądzy krótkiej
      pomoc z domu z oszczędności
      wuja całuj z dubeltówki


      Girl, you'll be a woman soon,
      Please, come take my hand
      Girl, you'll be a woman soon,
      Soon, you'll need a man


      Pretty woman, walking down the street
      Pretty woman, the kind I like to meet
      Pretty woman
      I don't believe you, you're not the truth
      No one could look as good as you
      Mercy


      Hej chłopcy, ja wam radzę - zetrzyjcie z gęby sadzę
      Za chwilę przyprowadzę tę, co zabawi nas
      Już na schodach widać jej nogi
      Mocne wino szykujcie i trzos
      Już za chwilę dotknie podłogi
      I z oddali dobiegnie jej głos


      Oh Carol
      I am but a fool
      Darling, I love you
      Though you treat me cruel
      You hurt me,
      And you make me cry
      But if you leave me
      I will surely die


      You are so beautiful to me
      You are so beautiful to me
      Can’t you see?


      A little bit of Monika in my life
      A little bit of Erica by my side
      A little bit of Rita is all I need
      A little bi
      • biuralistka Re: Zdaje sie, że lekkomyślnie obiecałam 30.03.04, 23:23
        Ucięło, ciekawe dlaczego wink

        A little bit of Monika in my life
        A little bit of Erica by my side
        A little bit of Rita is all I need
        A little bit of Tina is what I see
        A little bit of Sandra in the sun
        A little bit of Mary all night long
        A little bit of Jessica here I am
        A little bit of you makes me your man



        Babę zesłał Bóg
        Raz mu wyszedł taki cud
        Babę zesłał Bóg
        Coś innego przecież mógł



        Wiera, Wiera, czarne oczy miałaś,
        Wiera, Wiera, kto nie kochał Cię..



        Pozdrowienia, ale na tym koniec wink
        B.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka