Dlaczego ateiści świętują w Boże Narodzenie?

26.12.10, 16:57
Twierdzą, że nie wierzą w Boga, a mimo to świętują jego narodziny. Dlaczego osoby deklarujące się jako niewierzące, obchodzą Boże Narodzenie?
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8865757,Dlaczego_ateisci_swietuja_w_Boze_Narodzenie_.html
Ks.Sowa tak ladnie wytlumaczyl to zjawisko, chyba zeby nikogo nie obrazic,ale to nic innego jak ludzka hipokryzja.
    • pam_pa_ram_pam Re: Dlaczego ateiści świętują w Boże Narodzenie? 26.12.10, 17:44
      skiela1 napisała:

      Twierdzą, że nie wierzą w Boga, a mimo to świętują jego narodziny. Dlaczego oso
      by deklarujące się jako niewierzące, obchodzą Boże Narodzenie?


      Ks.Sowa tak ladnie wytlumaczyl to zjawisko, chyba zeby nikogo nie obrazic,ale to nic innego jak ludzka hipokryzja.

      Szanowna Pani,

      nie jestem ateistą, tylko agnostykiem, ale parę lat już włóczę się po świecie z projektu na projekt i stykałem się z różnymi przypadkami religii. Jeśli nie ma akurat wojny religinjej w danym regionie, to muzułmanie chętnie uczestniczą w świętach chrześcijańskich (ortodoksów, Koptów), Żydzi wręcz bez szabes-goja poradzić sobie nie potrafią. Tylko w Polsce, kraju jednej narodowości i jednej wybranej religii tak trudno sobie wyobrazić coś poobnego. Każdy świętować lubi i - jeśli jest normalnym człowiekiem - lubi się cieszyć radością innych. No, u nas może tak nie jest, ale to polska cecha narodowa....

      Świętowałem jakieś święta z Koptami w Egipcie, sam nie wiem, jakie, bo niby to chrześcijanie, ale mają inny kalendarz, ani juliański, ani gregoriański, świętowałem (nieraz) Ramadan z muzułmanami, niechętnie świętuję Eid, bo nie lubię krwi ofiarnych zwierząt na ulicach, a zwłaszcza na klatkach schodowych, robiłem też za szabes-goja i bardzo mi z tym było miło, aczkolwiek nie miałem z powodu tych świąt żadnych sensacji religinych. Nic mi się nie objawiło, nie nawracałem się nagle na którąkolwiek z religii czy wyznań itd itp.

      Pozdrawiam,
      • jedzoslaw Re: Dlaczego ateiści świętują w Boże Narodzenie? 26.12.10, 17:56
        Ja w tym nie widzę hipokryzji. Popkulturowa otoczka BN kompletnie ucieka od sacrum i to ona dla ateistów jest ważna. Każdy wyciąga z tego święta, co chce.
    • czarna9610 Re: Nie nazwalabym tego hipokryzją 26.12.10, 17:55
      tylko przystosowaniem się do otoczenia, przywdzianiem barw ochronnych. Nie mogę iść do pracy bo firma zamknięta, mam wolne a nie mam tyle wolnych pieniędzy żeby wyjechać do Egiptu. Dla mnie te święta to tak zwana "Gwiazdka" jest choinka, jest Wigilia , ale traktuję jak zwyczaj tradycję . W znacznie ważniejszy dla chrześcijan dzień Wielki Piątek tez nie zjem w pracy kanapki z kiełbasą i nie pozwoliłabym dziecku urządzić imprezy z tańcem i alkoholem choćby ze względu na szacunek wobec sąsiadów którzy albo są katolikami, albo twierdzą że są. I gdybym mieszkała w kraju gdzie dominowałoby inne wyznanie też starałabym sie przestrzegać pewnych zasad i dostosować się do świąt , które można powiedzieć "narzuca w pewnym sensie tradycja tego kraju .
      • skiela1 Nazywamy tak jak nam wygodnie:-) 26.12.10, 18:38
        n/t
        • martialis Re: Nazywamy tak jak nam wygodnie:-) 31.12.10, 12:38
          Ja bym hipokryzją nazwała robienie wolnego dnia w bn i zamknięcie wszystkiego - i co ma ten biedny ateista zrobić?, już nawet z rodziną się spotkać nie może, bo ktoś mu zarzuca, że świetuje bn? Ja bym chętnie w te dni poszła do lekarza, załatwiła coś w urzedzie, albo zakupy zrobiła... a nie... zamknięte przecież, bo święta. Skoro więc wszystko zamknięte, to robimy sobie też święta, ale widać niektórym to nie w smak. Smutne, bo przecież wokół trąbią, że to więzi rodzinne ważne w te dni są...
          • jedzoslaw Re: Nazywamy tak jak nam wygodnie:-) 31.12.10, 12:53
            martialis napisała:

            > Ja bym hipokryzją nazwała robienie wolnego dnia w bn i zamknięcie wszystkiego -
            > i co ma ten biedny ateista zrobić?, już nawet z rodziną się spotkać nie może,
            > bo ktoś mu zarzuca, że świetuje bn? Ja bym chętnie w te dni poszła do lekarza,
            > załatwiła coś w urzedzie, albo zakupy zrobiła... a nie... zamknięte przecież, b
            > o święta. Skoro więc wszystko zamknięte, to robimy sobie też święta, ale widać
            > niektórym to nie w smak. Smutne, bo przecież wokół trąbią, że to więzi rodzinne
            > ważne w te dni są...

            Hipokryzja chyba polega na czymś innym. Poza tym, urzędnicy i lekarze w większości przypadków obchodzą BN i też chcieliby mieć wtedy czas dla siebie. To samo dotyczy pracowników sklepów. Właśnie dlatego, że chcieliby celebrować więzy rodzinne, a nie siedzieć w robocie.
            • martialis Re: Nazywamy tak jak nam wygodnie:-) 31.12.10, 13:15
              > Hipokryzja chyba polega na czymś innym.

              Rozwinę skrót myślowy - hipokryzją jest to, że narzuca się wszystkim wolne, by "więzi rodzinne" celebrować, a równocześnie zarzuca się, że Ci co nie wierzą/wierzą w coś innego rownież świętują "więzi rodzinne" w tym okresie, a przecież nie dostają nic w zamian (kino, teatr, sprawy urzędowe, lekarz... długo by wymieniać), by mogli zająć się swoimi sprawami.
              To według Ciebie nie jest hipokryzją, czy też hipokryzja istnieje tylko w znaczeniu z pierwszego postu?
    • aankaa Re: Dlaczego ateiści świętują w Boże Narodzenie? 27.12.10, 15:45
      Twierdzą, że nie wierzą w Boga, a mimo to świętują jego narodziny. Dlaczego osoby deklarujące się jako niewierzące, obchodzą Boże Narodzenie?
      ===
      nie świętuję ani nie obchodzę. Uczestniczę w Wigilii - bo tradycja (ale w życiu nie poszłam i pewnie nie pójdę na pasterkę), natomiast następne 2 dni to dla mnie _wolne_ bez żadnej religijnej otoczki. Podobnie traktuję Wielkanoc
Pełna wersja