skiela1
24.01.11, 14:52
Ile razy zdarzyło się wam wpaść do Ikei dosłownie na momencik, po jedną małą rzecz, której akurat brakowało w domu i wyjść po kilkugodzinnej wędrówce z naręczem zupełnie "niezbędnych" produktów w "wyjątkowo niskiej cenie"?
deser.pl/deser/1,111858,8993879,Jak_Ikea_lapie_nas_w_labirynt.html
Tak jest,idac po swieczki wychodze z masa innych rzeczy,ale nie dlatego bo mi te labirynty w glowie pomieszaly.