very_famous
22.04.04, 21:59
Grupa izraelskich rabinów ujawniła dzisiaj wyjątkowo bestialski czyn
izraelskiej policji: policjanci przywiązali z przodu swego samochodu
terenowego jako żywą tarczę palestyńskiego chłopca, aby stanowił ochronę
przed kamieniami, którymi obrzucali ich demonstranci.
Rabin Arik Aszerman, który próbował bronić palestyńskiego nastolatka, został
natychmiast aresztowany i również użyty jako żywa tarcza.
Okrucieństwo, do którego posuwa się izraelska policja, potępiła grupa "Rabini
w walce o prawa człowieka" w ogłoszonym dzisiaj komunikacie.
13-letni Palestyńczyk Muhamad Baduan, pochwycony we wtorek przez policjantów
we wsi Bido koło Ramalli, gdzie często dochodzi do demonstracji przeciwko
budowie izraelskiego "muru obronnego", został przywiązany do kraty
osłaniającej reflektory policyjnego jeepa.
Po interwencji duchownych, departament kontroli wewnętrznej w izraelskim
Ministerstwie Spraw Wewnętrznych ogłosił wszczęcie dochodzenia służbowego
wobec policjantów za przekroczenie uprawnień.
W ciągu ostatnich paru miesięcy policja zastrzeliła w wiosce Bido czterech
palestyńskich demonstrantów.
Dwie palestyńskie dziewczynki zabite przez izraelskich żołnierzy
Żołnierze izraelscy zabili dzisiaj w Strefie Gazy, w pobliżu miejscowości
Beit, dwie palestyńskie dziewczynki: 9-letnią i 4-letnią.
Pierwsza, Mona Abu Tabak, zmarła w szpitalu od ran postrzałowych. Druga, Asma
Abu Keyk, udusiła się gazem łzawiącym, który wypełnił jej pokój, gdy wojsko
strzelało w pobliżu do demonstrantów pociskami z gazem. Mimo starań lekarzy
miejscowego szpitala, dziecka nie udało się uratować.
Od kul izraelskich zginął też 16-letni Palestyńczyk, a około trzydziestu
zostało rannych - podały źródła szpitalne.
Od początku intifady zginęły już 3.933 osoby, w tym 2.964 Palestyńczyków i
899 Izraelczyków.