Wchodzimy do Europy?

26.04.04, 09:27
Zęby mnie bolą gdy słyszę w mediach, czytam w prasie - że Polska wchodzi do
Europy. To ja przepraszam - gdzie obecnie się znajdujemy, nie pytam w sensie
geograficznym - tylko w sensie kulturowym? Czy umiemy (już/jeszcze) ocenić
swoje braki w stosunku do kultur zachodniej Europy? A jeśli umiemy, to czy
poza oceną potrafilibyśmy dokonać niwelacji tych różnic?
My jesteśmy w Europie, tylko że jedni podają rękę wszystkim zgromadzonym,
a inni trzymają ją zaciśniętą w pięść w kieszeni. I to czy my w UE będziemy,
czy też nie - nie zmieni naszego narodu, jeśli ten naród sam nie będzie
chciał swojej przemiany.
/musiałem się trochę pografomanić/
    • jeremy27 Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 09:37
      a ja się cieszę, że wchodzimy do Europywink))...zamierzam się upić z radoścismile
      • sloggi Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 09:42
        jeremy27 napisał:

        > a ja się cieszę, że wchodzimy do Europywink))...zamierzam się upić z radoścismile

        Nie możesz wejść do miejsca w którym już jesteś. My jesteśmy w tym "pokoju"
        tylko tym razem usiadziemy przy jednym stole. Należy mieć nadzieję, że będziemy
        umieli się przy nim zachować.
        • jeremy27 Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 09:47
          czepiasz się formy jezykowejsmile..wiem, że to może brzmi głupio, ale nie jest to
          chyba aż tak istotne biorac pod uwagę istotę tegoż wydarzenia
          Dla mnie w każdym razie jest to dosyć istotne i jesli mam nawet zapłacić za ten
          cukier 1 zł drożej (i za inne rzeczy też może...nie wpadam w panikę z tego
          powodu), istotne jest to, że otwierają się nowe możliwości, dla tych co chcą,
          potrafią...
        • slodkoslony Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 09:47
          Może więc :

          - będziemy pili z czystych szklanek ,
          - może mniej czystej,
          - może mniej,

          Może jak juz się napijemy to nie będziemy pod tym stołem leżeć
          ani nie będziemy sikać w bramie ...
          • kris01 Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 10:06
            Pocieszające i bardzo budujące, jest, że wchodzimy do polityczno-gospodarczej
            struktury europejskiej, zwanej Unią Europejską. W Europie jako takiej byliśmy
            zawsze.
            Mówicie, że się coś zmieni. Fakt. Ale to będzie zależało od nas samych.
            Będziemy mili na pewno większe możliwości, ale to czy je wykorzystamy zależy
            wyłącznie od samych Polaków.
            Podobnie, jak Sloggiego denerwuje mnie podejście, że po 1 maja, to już będzie
            zupełnie inna Polska. Polska będzie taka sama. Kultura ludzi również pozostanie
            taka sama - niestetysad Więc nie ma co liczyć, że jak za dotknięciem
            czarodziejskiej różdżki wszystko będzie piękne, kolorowe a wszyscy będą bogaci.
            Jeśli nie zmienimy naszego roszczeniowego podejścia do świata, to nawet,
            gdybyśmy się stali częścią USA nie będzie lepiej.
            Zmieniajmy się więc najpierw sami.
            • franzmaurer Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 10:38
              kris01 napisał:

              > Pocieszające i bardzo budujące, jest, że wchodzimy do polityczno-gospodarczej
              > struktury europejskiej, zwanej Unią Europejską.

              Tak, tak... tam jest raj na ziemi... socjalizm zawsze był uważany za najlepszy
              wynalazek na ziemi. Ale tylko przez jego wynalazców. Jeszcze Ci różne dyrektywy
              brukselskiej chołoty bokiem wyjdą...
              • kris01 Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 11:24
                Nie chodzi mi o to, że UE jest najcudowniejszym tworem na ziemi i powinniśmy
                wyśpiewywać pienały, że dostąpiliśmy tego zaszczytu.
                Niewątpliwie ciężko nam będzie poruszać się w gąszczu unijnych przepisów.
                Jednak niezaprzeczalnym faktem jest, że zaufanie inwestorów do gospodarki
                polkiej wzrośnie a o to przecież chodz.
                Ponadto, w przypadku, gdyby Polska pozostała poza granicami UE, to dopiero
                byłby szok.
                Nie czarujmy się, nie jesteśmy potęgą - pod żadnym względem i przynależność do
                większej struktury jest po prostu koniecznością.
                To nie euforia, to realizm.


                Mrągowo
                • jeremy27 Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 11:30
                  zgadzam się z przedmówcą i podpisuję pod tym.
                • franzmaurer Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 12:57
                  kris01 napisał:

                  > Jednak niezaprzeczalnym faktem jest, że zaufanie inwestorów do gospodarki
                  > polkiej wzrośnie a o to przecież chodz.

                  To jest typowe wishful thinking - myślenie życzeniowe.
                  Nie używaj nowomowy o "niezaprzeczalnych faktach" jeśli chodzi przyszłe
                  wydarzenia. Niezaprzeczalne fakty są tylko przeszłe. Mówisz zupełnie jak Miller
                  czy nowa czirliderka trupiej UP.
                  On gada jak najęty o "boomie gospodarczym" i "spadającym bezrobociu"..
                  Bezrobocie spadło o błąd statystyczny a "boom" może być wywołany kursem złotówki
                  i gorączką przedakcesyjną. Jaruga-Nowacka już teraz gada u Miecugowa że
                  można "ciąć cięcia" w planie Hausnera bo mamy boom...
                  Oni już ze wględów propagandowych "przejedli" ledwie pierwsze jaskółki...
                  Tymczasem prawdziwy boom może być pod koniec roku... nie tyle boom co wielkie
                  dupnięcie.

                  Niezaprzeczalne fakty są takie że taki np. Hyundai uciekł do tego komu jednak
                  bardziej zaufał. No chyba że mówisz o inwestorach typu 'Biedronka'...

                  Niezaprzeczalny fakt jest taki że Niemcy już teraz głośno mówią o tym że to my
                  musimy podnieść podatki choć u nas opozycja walczy o ich obniżenie.

                  Niezaprzeczalny fakt jest taki że Niemcy już teraz chcą z byłego NRD zrobić
                  strefę specjalną jeśli chodzi o podatki i inwestycje. Co prawda jest to wbrew
                  polityce Unii, no ale dla nich jako siły przewodniej tego kołchozu jest to do
                  przeskoczenia.

                  Niezaprzeczalnym faktem są bardzo dokładne kalkulacje niemieckie sprzed paru
                  lat dotyczące tego dlaczego rozszerzenie UE o Polskę jest dla Niemców
                  opłacalne, a wręcz konieczne - bo małym kosztem przybliżą się do głownego rynku
                  na jakim im zależy czyli Rosji a ponadto będą mogli łatwo upłynniać swoje
                  nadwyżki produkcyjne u nas... mogę Ci gdzieś znaleźć linka z ładną przemową
                  obecnej unijnej pani kumisarz Schreyer na ten temat.

                  > Ponadto, w przypadku, gdyby Polska pozostała poza granicami UE, to dopiero
                  > byłby szok.
                  Można było wejść do EOG i tyle...
                  • kris01 Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 13:58
                    Może i masz rację,że jest to wishful thinking a na pewno że niezaprzeczalne
                    fakty są tylko przeszłe.

                    Piszesz: "Niezaprzeczalne fakty są takie że taki np. Hyundai uciekł do tego
                    komu jednak bardziej zaufał" - wydaje mi się, że nie zaufał, ale raczej znalazł
                    lepszą infrastrukturę. Niestety cała otoczka związana z przyciąganianiem
                    kapitału zagranicznego w Polsce delikatnie mówiąc "kuleje". Ponadto są kraje
                    gdzie koszty pracy są niższe niż niż Polsce i z czystaej kalkulacji
                    ekonomicznej inwestorzy nie wybiorą naszego kraju.

                    Piszesz: "Można było wejść do EOG i tyle..."
                    Ale nie weszliśmy. Ponadto czy naprawdę uważasz, że siła gospodarcza i
                    polityczna Polski pozwoliłaby na korzystne dla nas działanie w tej strukturze?

                    Nie zrozum mnie źle,nie jestem ślepym entuzjastą zjednoczenia, niemniej jednak
                    widzę w tym szansę dla nas. Oczywiście warunki naszego członkowstwa nie są
                    najlepsze, co mogą potwierdzać ostatnie wydażenia, np. niższe dopłaty do
                    produktów, które dopiero mają być objęte systemem dopłat unijnych. Pewno
                    jeszcze wiele niedociągnięć, czy wręcz błędów negocjacyjnych wyjdzie na jaw (i
                    to już niebawem). Brak rozwiązań legislacyjnych do pełnego korzystania z pomocy
                    strukturalnej też sprawi, że już na starcie będziemy mieli opóźnienie.
                    • franzmaurer Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 16:24
                      kris01 napisał:

                      > Piszesz: "Niezaprzeczalne fakty są takie że taki np. Hyundai uciekł do tego
                      > komu jednak bardziej zaufał" - wydaje mi się, że nie zaufał, ale raczej
                      > znalazł lepszą infrastrukturę.

                      Hyundai uciekł ze względu 'kurs na niskie podatki' obrany przez Słowację i brak
                      patologii pt "akcyza na pracę zwana ZUS".

                      > Niestety cała otoczka związana z przyciąganianiem
                      > kapitału zagranicznego w Polsce delikatnie mówiąc "kuleje".

                      Oczywiście że, się zgadzam - w tym kraju tworzy sie jakieś dziewaczne programy
                      i urzędy ds. inwestycji zagranicznych. Nikt tych gości potem pewnie specjalnie
                      nawet nie rozlicza z byzneslanczy i przelotów... to jedno.

                      Druga prawda jest taka że, Unia NIE zreformuje nam systemu podatkowego ani
                      ZUS'u, a to właśnie dla firmy inwestującej grube pieniądze jest jeden z
                      decydujących czynników - ludzie czyli koszty.

                      Nasz strategiczny parter-sąsiad ma historycznie największe po wojnie
                      bezrobocie, upadający system socjalny, gigantyczne problemy ze wschodnimi
                      landami mimo wpompowania tam przez 15 lat miliardów marek i euro.

                      Trzeba być wyjątkowym optymistą żeby wyobrażać sobie Schrodera i następców
                      którzy będą spokojnie patrzyć jak za miedzą inwestują niemieckie firmy, nam
                      spada bezrobocie a w byłym enerdówku przez to rośnie, nasz tanie rolnictwo się
                      rozwija podczas gdy ich bauerzy mają kłopoty...


                      > Piszesz: "Można było wejść do EOG i tyle..."
                      > Ale nie weszliśmy. Ponadto czy naprawdę uważasz, że siła gospodarcza i
                      > polityczna Polski pozwoliłaby na korzystne dla nas działanie w tej strukturze?

                      A czemu nie???
                      EOG to nic innego jak UE odarta z brukselskiej biurokracji. Myślę że w dłuższej
                      perspektywie to Unia będzie dążyła do kształtu EOG który opiera się głownie na
                      wewnętrznej unii celnej ale bez bandyckich ceł zaporowych i polityki rolnej.
                      Wspólna polityka rolna unii nie ma szans na prztrwanie bo to nie jest nic
                      innego jak kartel kilku koncernów rolno-spożywczych które żyją dostatnio
                      kosztem nas wszystkich. "Test Saddama" wykazał że nie ma szansz na wpólną
                      politykę zagraniczną... takie przykłady z życia UE można mnożyć.

                      > Nie zrozum mnie źle,nie jestem ślepym entuzjastą zjednoczenia, niemniej
                      > jednak widzę w tym szansę dla nas.

                      No to tu się różnimy - z szans skorzystają jednostki.
                      Ale za 50 lat ten kraj to będzie wydrenowana z zaplecza naukowego i
                      intelektualnego ruina zaludniona przez tanią siłę roboczą żywiącą się
                      produktami "Leader Price" z Geant'a sad(
          • wanna421 Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 10:19
            Kilkanaście lat spędziłam na wschodnich rubieżach Polski(wszyscy spadali na
            Zachód,my na świeże powietrze)w nieduzej choć znanej miejscowości,gdzie
            kiedyś,dawno temu ś.p.Beksiński(junior)wieszał swoje nekrologi.Przez te
            kilkanaście lat zrozumiałam co to są granice.Nie do pokonania:w
            mentalności,kulturze itd .Wróciłam z ulgą do rodzinnego miasta.Mam nadzieję,że
            z tym wejściem do Europy nie będzie podobnie,że nawzajem będziemy się sobie
            podobać,mimo różnic,że nie będziemy zażenowani siedząc przy wspólnym stole,że z
            radością będziemy sią uczyć od siebie.Eh,też się rozpisałam.Znowu czuję
            radośc,tak jak wtedy przed wyjazdem...
    • babik Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 10:46
      Poczekajmy jak Andrew dorwie się do władzy smile))) Wtedy to dopiero będzie wesoło.
      A tak przy okazji , naprawdę myślicie że coś się zmieni jak wejdziemy do UE ??
      Jakoś tak do końca nie chcę mi się w to wierzyć.
      • jeremy27 Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 10:54
        ...naprawdę myślicie że coś się zmieni jak wejdziemy do UE ??
        Jakoś tak do końca nie chcę mi się w to wierzyć.

        -to zależy co masz na myśli(wiadomo, że nie będzie tak że nastapi od 1 maja
        wielka rewolucja), jesli chodzi o pracę to jesli masz kwalifikacje to już
        możesz w niektórych państwach próbować swoich sił (w pewnych krajach jesteśmy
        poszukiwani już teraz, i agencje head hunters już wyłapują potencjalnych
        pracowników), za kilka lat będzie tych państw więcej...
        będziesz mógł podróżować po Europie bez problemów (dotyczy to np. Anglii, gdzie
        niekoniecznie wpuszczali nas na granicy)...dla mnie jest to istotne i stanowi
        pewien komfort psychiczny.
        • wanna421 Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 11:30
          Zastanawiacie się jakie będziecie mieć z tego korzyści,wyliczacie.No i
          słusznie.Druga strona też to robi.Jak korzyści będą obopólne to będzie to
          zdrowy układ.Tylko my w Polsce to już nie bardzo w zdrowe układy wierzymy.
    • kris01 Samoobrona: będziemy żądać renegocjacji umów 26.04.04, 12:22
      Samoobrona zażąda renegocjacji umów Polski z Unią Europejską - zapowiedział w
      sobotę w Częstochowie lider tej partii Andrzej Lepper. Podczas odbywającej się
      tam konwencji wyborczej Samoobrony zainaugurowano jej ogólnopolską kampanię
      przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.
      "Jeżeli będziemy traktowani po macoszemu, nie na partnerskich, równych
      zasadach, to przyjęcie Polski do UE może się okazać początkiem końca Unii
      Europejskiej - Unii w takim kształcie" - powiedział podczas konwencji Lepper.

      "Unia weszła z brudnymi nogami pod naszą czystą pościel. Wykorzystała to, że
      nasze kolejne rządy były mało konkretne, słabo dbające o interes narodowy, a
      tylko za wszelką ceną chciały tutaj wpuścić obcy kapitał, a oni nie przyszli po
      to, żeby tworzyć nowe miejsca pracy, przyszli po to, żeby wygasić produkcję " -
      powiedział Lepper.

      Podkreślił, że dla Samoobrony pierwszorzędne znacznie mają wybory do polskiego
      parlamentu, a nie te do Parlamentu Europejskiego. "Zrobimy jednak wszystko, by
      wygrać, by być siłą w Strasburgu. Bądźcie aktywni, nie liczcie na przychylność
      mediów" - mówił. Zaznaczył, że najlepszym prezentem na jego 50. urodziny,
      przypadające w dniu wyborów, 13 czerwca, byłoby 50-procentowe poparcie dla
      Samoobrony.

      "Jesteście przygotowani, utytułowani, no i macie chęć dostać się do Brukseli,
      również dlatego, że czekają na was wygody, pomijając oczywiście drogę do
      Brukseli, ponieważ ona jest niewygodna" - powiedział senator Henryk Dzido.

      Podczas konwencji nie prezentowali się kandydaci do parlamentu. Po jej
      zakończeniu przewodniczący Lepper podał PAP niepełną listę nazwisk kandydatów
      Samoobrony do Parlamentu Europejskiego w woj. śląskim. Znaleźli sie na niej:
      Leszek Czerwiński, Marek Gogółka, Damian Grzegorzewski, Józef Chaber, Jerzy
      Trojanek, Halina Trybus, Stefan Wiśniewski i Grzegorz Witkowski. Są to osoby
      nieznane śląskiej opinii publicznej. Nie ustalono jeszcze kolejności na liście.

      "Mamy jeszcze pewne wątpliwości co do tych kandydatur, ktoś z tej listy może
      wypaść, mogą pojawić się nowe nazwiska" - zaznaczył Lepper.

      Po zakończeniu obrad członkowie Samoobrony przemaszerowali w pochodzie, ze
      sztandarami na czele, na Jasną Górę, by wziąć udział w mszy św. Przedstawiciele
      Samoobrony zrezygnowali ostatecznie z publicznego odczytania aktu zawierzenia
      Matce Bożej Jasnogórskiej Samoobrony Rzeczpospolitej Polskiej i jej kandydatów
      do Parlamentu Europejskiego. "Żeby nie wykorzystano nas, że wykorzystujemy to
      święte miejsce" - podkreślił Lepper. Tuż przed sanktuarium ktoś rzucił w niego
      z góry jajkiem.
    • zenta1 Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 14:31
      w Europie - jesteśmy, do UE - wstępujemy. I tyle.
      Zgadzam się z franzmauerem; dodałbym tylko to, że jesli już tam wchodzimy , to
      należy anglosasom ciagle patrzeć na ręce. I mieć spluwe w garści. Kompromisy
      wywalczać za pomocą argumentów (ekonomicznych, politycznych itd) a nie
      wymachiwania cepem.
    • aankaa a nasz "boom gospodarczy" 26.04.04, 16:41
      to efekt zwykłej paniki przedunijnej
      wystarczy przypomnieć sobie niedawne "cukrowe szaleństwo", spojrzeć na
      ogłoszenia/reklamy/witryny: kupuj szybko bo VAT wzrośnie itp. (ciekawe
      ile "firm" będzie miało niespodziewany wzrost dochodów o tej porze roku)

      boom to będzie, jak ktoś wyżej napisał, później ... tyle, że będzie do
      głośnie "jebudu" sad
    • zdzicha Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 19:31
      Zupełnie nie rozumiem euforii, ani nawet radości z wejścia do Unii. Obserwuję
      ten kraj ze sporegodystansu od jakiegoś czasu i o ile jeszce rok temu zrywałam
      się w niedzielę w południe z łóżka, żeby do ambasady na referendum w ulewnym
      deszczu lecieć, to teraz z tych urywków kabaretu zwanego polską polityka i
      gospodarką składam sobie obraz nędzy i rozpaczy, jakie w kraju panują. Ja
      rozumiem, że wiele ludzi (w tym i ja kiedyś) wiąże sobie ogromne nadzieje w
      związku z wejściem do Unii, że nagle Bolanda stanie się z dnia na dzień krajem
      mlekiem i miodem płynącym, że otwierają się nowe mozliwości, nieograniczone
      horyzonty, praca dla każdego, ale na razie wpuszczają nas raptem do ogródka -
      jak nie podepczemy kwiatków, to może pozwola po przedpokoju się rozejrzec.

      Jak upadł komunizm, tez była euforia, że nagle będize wszystko i co teraz mamy?
      Historia lubi się powtarzać.

      Miejmy tylko nadzieję, że chociaz częsci z tych, co się na bilet do Angli u
      bliższych i dalszych krewnych zapożyczą uda się znaleźć pracę, zmniejszając w
      ten sposób bezrobocie w Polsce.
      • aankaa Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 19:51
        zdzicha napisała:

        > Obserwuję ten kraj ze sporegodystansu od jakiegoś czasu i o ile jeszce rok
        > temu zrywałam się w niedzielę w południe z łóżka, żeby do ambasady na
        > referendum w ulewnym deszczu lecieć, to teraz z tych urywków kabaretu zwanego
        > polską polityka

        biedaku, w południe, w strugach deszczu, musiałaś się zrywać na głosowanie ...


        > Ja rozumiem, że wiele ludzi (w tym i ja kiedyś) wiąże sobie ogromne nadzieje
        > w związku z wejściem do Unii,

        no, Ciebie to (już) nie dotyczy
        unia to Europa ...
        i cała masa młodych ludzi, którzy chcą "coś ze swoim życiem zrobić" (czytaj:
        nawiać legalnie)

        > ale na razie wpuszczają nas raptem do ogródka -
        > jak nie podepczemy kwiatków, to może pozwola po przedpokoju się rozejrzec.

        kompleks "Polaka" ???

        >
        > Jak upadł komunizm, tez była euforia, że nagle będize wszystko i co teraz
        > mamy? Historia lubi się powtarzać.

        jak upadał komunizm - nosiłaś pieluchy (bez obrazy i wytykania)

        >
        > Miejmy tylko nadzieję, że chociaz częsci z tych, co się na bilet do Angli u
        > bliższych i dalszych krewnych zapożyczą uda się znaleźć pracę, zmniejszając w
        > ten sposób bezrobocie w Polsce.

        bezrobocia w Polsce w ten sposób się nie zmniejszy
        wyjadą ci, którzy mają kasę (na wyjazd), znają język, mają "zawód przydatny w
        unii"
        • zdzicha Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 20:15
          aankaa napisała:

          > zdzicha napisała:

          > biedaku, w południe, w strugach deszczu, musiałaś się zrywać na głosowanie ...

          Nie zwróciłas uwagi na tę odrobinę ironii, którą wetknęłam między wiersze.

          > no, Ciebie to (już) nie dotyczy
          > unia to Europa ...

          Osobiście nie dotyczy, fakt. Ale zanim znalazłam się za Wielką Wodą tez
          myślałam, że wystarczy tylko poczekać, aż Wielka Europa otworzy przed nami
          swoje podwoje i wszystko będzie już łatwe, lekkie i przyjemne. Niemniej, w
          dalszym ciągu posiadam obywatelstwo polskie, co obliguje mnie do chocby
          odrobiny zainteresowania sprawami ojczyzny.

          > i cała masa młodych ludzi, którzy chcą "coś ze swoim życiem zrobić" (czytaj:
          > nawiać legalnie)

          A jaką Ty przyszłośc widzisz dla młodych ludzi w Polsce? Co na ten przykład
          będą robić Twoi synowie jak pokończą szkoły?

          > kompleks "Polaka" ???

          Nie posiadam żadnych kompleksów, przykro mi, że Cię rozczarowuję.

          > jak upadał komunizm - nosiłaś pieluchy (bez obrazy i wytykania)

          Bynajmniej, byłam juz pod koniec podstawówki i zaczęłam przejawiać
          zainteresowanie polityką. Ale to nie ma nic do rzeczy, historii mozna się też
          nauczyć z książek, a myślacy człowiek i z ksiązek wyciągnie własciwe wnioski,
          nie musi osobiście brać udziału we wszsytkich wydarzenaich.

          > bezrobocia w Polsce w ten sposób się nie zmniejszy
          > wyjadą ci, którzy mają kasę (na wyjazd), znają język, mają "zawód przydatny w
          > unii"

          Niezupełnie. Wyjeżdżający zwolnią miejsca pracy, które czymś przeciez trzeba
          będzie zapełnić. Czyli siłą rzeczy bezrobocie się trochę zmniejszy. A
          obserwując, kto ubiega się o wizę do USA, czy szwenda się po targach pracy w
          Anglii, nie można powiedzieć, że są to ludzie, którzy wyjeżdząją, bo maja taki
          kaprys. Głównie chronicznie bezrobotni, bez szans na pracę w Polsce, zapatrzeni
          w Unię jak w Matkę Boską Ostrobramską (a niegdyś w Wielkiego Wschodniego
          Brata). Takie są realia... Jak to jest, ze ja to widze stąd, a Wy z bliska nie?

          Zastanawiam się teraz, czy Wam nie zrobić kawału i nie zagłosować na Leppera.
          • franzmaurer Re: Wchodzimy do Europy? 27.04.04, 06:37
            zdzicha napisała:

            > Zastanawiam się teraz, czy Wam nie zrobić kawału i nie zagłosować na Leppera.

            Zgoda - ale obiecaj że tu wróccisz wink)
    • geograf Re: Wchodzimy do Europy? 26.04.04, 22:11
      Tak.
      Od dawna słyszę,że 1 maja nasza wieś stanie się wsią "europejską", wejdziemy do Europy, dołączymy do grona państw europejskich i w ogóle nareszcie z ciemni i nędzy kulturowej wejdziemy w snop(ek) światła, bo dotąd lokowano nas (i się lokowaliśmy) gdzieś za Uralem.

      Polskie, odwieczne, kompleksy?
Pełna wersja