Rowery,na co dzień i w weekendy.

27.04.04, 14:01
No właśnie,wiosna a z nią sezon rowerowy. (co prawda dla niektórych trwa on
cały rok.)
Taki wątek dla rowerowiczów.(forma zamierzona)
Gdzie jeździcie? Czy w waszych miastach rowery i ich użytkownicy cieszą sie
względami władz miejskich?No i w ogóle wszystkiego rowerowego!!!
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach W tym roku, pierwszy raz jezdzilam w zimie... 27.04.04, 14:17
      ... po sniegu smile A raz nawet w czasie zamieci smieznejsmile Bylo bosko.
      Wyobrazalam sobie, ze tak sie czuli ludzie w XVIII wieku pedzac na saniach
      przez Dzikie Pola smile
      • zenta1 Re: W tym roku, pierwszy raz jezdzilam w zimie... 27.04.04, 18:14
        w wakacje przymierzam się do rowerowej wycieczki po Ukrainie, konkretnie -
        Bukowina. Dwa rowery mi skradziono, zastanawiam sie nad kupnem solidnego
        trekkingowego. Wczoraj wieczorkierm poczytałem w necie o kilku wyprawach
        bicyklowych z ukraińskich tras i nieco zwątpiłem... fatalne drogi, złodziejska
        milicja itp Szukam chetnych.
        • ro_ska Re: W tym roku, pierwszy raz jezdzilam w zimie... 03.05.04, 09:39
          Po raz pierwszy trafiłam na to forum i bardzo mi się tutaj podoba, tym
          bardziej, że znalazłam wątek rowerowy. Jeżdżę dużo na "góralu" raczej słabym,
          ale sukcesywnie ulepszanym. Byłabym chętna na rowerową Ukrainę, w zasadzie nie
          mam konkretnych planów urlopowych, może cos z tego wyjdzie?
    • olga55 Re: Rowery,na co dzień i w weekendy. 29.04.04, 08:12
      Wczoraj wieczorkiem jechałam tramwajem,i widzę Nowy Świat zamknięty był dla
      ruchu w dzień.Wieczorem opanowali go rowerzyści.Miły sercu widok.
      • zaciszanin Re: Rowery,na co dzień i w weekendy. 29.04.04, 14:06
        To prawda. U mnie sezon trwa cały rok, chociaż potrafię nie jeździć przez
        miesiac lub robić po 60 km czy 100-150 km dziennie (zazwyczaj na obozach). Na
        pytanie "gdzie jedzić" odpowiem, że można jedzić wszędzie. W zależności od
        wytrzymałości naszych czterech liter może być to miasto lub góry. Dla mnie jest
        ważne jeżdzenie, bez względu na oprawę smile
    • sloggi Re: Rowery,na co dzień i w weekendy. 30.04.04, 00:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=12286606
      Wczoraj pokonałem na rowerze 43 km.
      Ot, takie otwarcie sezonu. Powyższy link to opis tej eskapady.
    • czarna33 Re: Rowery,na co dzień i w weekendy. 03.05.04, 10:35
      Wczoraj drugi dzień w sezonie..Dupsko bolało ale najgorsze było tempo ..w
      głowie mi się kręciło jeszcze przez dwie godziny.Ale warto było..po takich
      super leśnych dróżkach jeździ się najfajniejsmile))
      • kris01 Re: Rowery,na co dzień i w weekendy. 03.05.04, 10:38
        Mnie tak od rowerka dupsko boli, że siedzieć nie mogę smile
        • czarna33 Re: Rowery,na co dzień i w weekendy. 03.05.04, 10:44
          Nie siedź,pobiegaj i będzie oksmile
          • kris01 Re: Rowery,na co dzień i w weekendy. 03.05.04, 10:50
            Jak mnie już tak bardzo boli, to znowu idę na rower. Jak to mówią: klin klinem:
Inne wątki na temat:
Pełna wersja