kard. Dziwisz się ocknął?

05.04.11, 23:48
10 kwietnia doszło do ogromnej tragedii. Ale przechodziliśmy już w naszej historii wiele innych, może większych nieszczęść. To był wypadek, który nie może wytrącić nas z życia i normalnej pracy. Musimy iść naprzód!
"Lech Kaczyński nie jest męczennikiem"
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9378579,Kardynal_Dziwisz__Przechodzilismy_juz_wieksze_nieszczescia.html
No to Jarosław kładzie krzyżyk na Dziwiszu.
    • voxave Re: kard. Dziwisz się ocknął? 06.04.11, 06:17
      Kardynał Dziwisz bardzo dba o to,aby nikt nie był świetszy od JPII i niego smile
      • mk968 Re: kard. Dziwisz się ocknął? 07.04.11, 12:57
        stop
    • chewing Re: kard. Dziwisz się ocknął? 07.04.11, 23:35
      niesamowite, z tak powiedzial smile
      • jedzoslaw Re: kard. Dziwisz się ocknął? 08.04.11, 14:40
        Ocknął się cokolwiek za późno.
        • matti.x Re: kard. Dziwisz się ocknął? 08.04.11, 17:45
          jedzoslaw napisał:

          > Ocknął się cokolwiek za późno.

          A może poczuł się wydymany? Na Wawelu spoczywa bowiem jedynie ciało Lecha Kaczyńskiego. Duch pozostał w Pałacu Namiestnikowskim. Tam się odbywają pochody, tam świecą pochodnie, stają krzyże, wmurowuje się tablice, zamyka ulice, odprawia msze, marsze i jasełka. Tam jeżdżą ekipy z kamerami, tam się przechadza Prezes w asyście płaszczaków...

          Na Wawel nikt nie przyjeżdża. Kardynał przez cały rok nie miał czego komentować. Nie miał powodu dla medialnego zaistnienia wobec Smoleńskiej wiecznej tragedii. Prezes umiejętnie odstawił go na tor boczny powierzając wielkiemu Kardynałowi funkcję zapewnienia świętego spokoju doczesnym szczątkom brata i bratowej.
          • keepersmaid Re: kard. Dziwisz się ocknął? 08.04.11, 23:03
            A może poczuł się wydymany?
            I jako duchowny nie lubi byc dymanym? Trudne wspomnienia z czasow seminarium?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja