skiela1
08.05.11, 23:07
Co okulary mówią o człowieku? Podobno bardzo dużo. Sęk w tym, że czasami trudno odgadnąć, czy właściciel charakterystycznych oprawek, jest postacią charyzmatyczną, czy tylko biegłym w sztuce politycznego kamuflażu lisem, który chciałby za twardego lidera uchodzić?
Ludzie biedni, wybierają oprawki tanie. To żadne odkrycie. Ci młodsi najczęściej sięgają po proste wzory z drucianymi zausznikami i oprawami, przy czym takie właśnie okulary częściej wybierają mężczyźni. Natomiast osoby starsze, a zwłaszcza rencistki i emerytki, wybierają z reguły oprawki pozłacane (tyle że nie prawdziwym zlotem) lub plastikowe, wpadające w beż lub brąz. Do tego dobierają tanie szkła, które są grube i ciężkie.
Oczywiście posłowie takich okularów nie noszą.
W Sejmie dominują cienkie i drogie szkła w drogich oprawach od projektantów takich jak Gucci czy Prada. Tu okulary świadczą o statusie i pozycji. Są nie tylko oznaką słabego wzroku ale i społecznej pozycji. Przy czym, co ciekawe, wśród posłów jednej z partii zauważylismy ciekawy trend – wybór oprawek w mocnej rogowej oprawie.
chlapacz.fakt.pl/politycy/poslowie-pis-lubia-okulary-w-mocnych-oprawkach-bo/