skiela1
17.05.11, 03:54
Przejechał na rowerze 90 tysięcy kilometrów. Odwiedził 60 krajów. Postawił sobie cel - uczyć o AIDS i HIV. Dopiero w Warszawie stracił swój rower. I to w dzień, kiedy miasto świętowało Noc Muzeów. Czy to już koniec jego misji? Somen Debnath ma nadzieję, że nie.
Podszedł zwiedzać tętniącą życiem Warszawę w czasie Nocy Muzeów. Gdy wrócił do domu, w którym się zatrzymał, mina mu zrzedła.
- Ktoś bardzo się nad tym namęczył. Rower przypięty był łańcuchem, w korytarzu budynku chronionego domofonem - tłumaczy Tymon Radwański, u którego chwilowo mieszkał Somen. - Gdy zgłosiliśmy kradzież na policji, byłem bardzo sfrustrowany. Somen jest jednak człowiekiem spokojnym, wierzy, że jego misja nie urwie się w Warszawie i będzie trwała - opowiada.
www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,jechal-na-rowerze-z-misja-stracil-go-w-noc-muzeow,201636.html