Dojazdy do pracy nas zabijają

21.06.11, 14:52

Mieszkasz na przedmieściach i spędzasz dużo czasu na dojazdach do pracy? Uważaj! Grozi ci rozwód, brak seksu, bezsenność i dodatkowe kilogramy...
W zeszłym tygodniu badacze z Umea University w Szwecji odkryli, że pary, w których jeden z partnerów spędza na dojazdach do pracy więcej niż 45 minut są o 40 proc. bardziej skłonne do rozwodów. Szwedzi nie potrafili tego jednak wytłumaczyć

fakty.interia.pl/new-york-times/news/dojazdy-do-pracy-nas-zabijaja,1654514,6806
    • sibeliuss Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 21.06.11, 18:44
      Może dlatego, że ludzie się tym stresują - a po co?
      • czarna9610 Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 21.06.11, 21:04
        Dlatego broniłam się jak lwica przed zamieszkaniem w domku na przedmieściu czy nawet na wiosce. Szkoda mi było czasu na dojeżdżanie i nie ma sensu utrzymywać domku - sypialni
        • skiela1 Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 21.06.11, 21:32
          Smieszy mnie takie biadolenie na zly dojazd,korki,zla komunikacje.Tak jakby kupujac mieszkanie,ludziska nie wiedzieli co ich czeka.
    • marcin_rz Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 21.06.11, 21:30
      całe szczęście, że ja mam 5 minut do pracy
      • skiela1 Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 21.06.11, 21:33
        To znaczy,ze rozwod Ci nie grozibig_grin
        • marcin_rz Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 22.06.11, 10:26
          to zalezy jak rozumiemy statystyke i jakie kryteria przyjmiemy
          jeśli bierzemy pod uwagę czas dojazdu, to zdecydowanie nie
          ale jesli policzymy że blisko co 5 para się rozstaje, to jest pewne niebezpieczeństwo - jakies 20-to procentowe

          w/g statystyki średnio z moim psem mamy trzy nogi
          • skiela1 Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 22.06.11, 14:20
            Nasze dni sa policzone-przez statystykowwink
        • tomek854 Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 26.06.11, 02:21
          Ja wiem? Ja mieszkałem na przedmieściach w sumie, do pracy miałem 20 minut w szczycie, 10 minut poza, 25 minut rowerem jak pogoda ładna, bo praca też na przedmieściu a i tak się związek nie utrzymał wink
    • matt.j Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 26.06.11, 09:58
      I wszystko wyjaśnione, teraz już wiemy dlaczego w polskich mniejszych miastach i wsiach jest mniej rozwodów niż w dużych metropoliach smile

      W dużych metropoliach ludzie przyzwyczaili się, że nieraz na uczelnię czy do pracy trzeba jechać w korkach godzinę. W mniejszych miastach odległość do pokonania to kilkanaście minut, a szukając lepiej płatnej pracy prawie nikt nie rozważa dojazdów do sąsiedniego miasta oddalonego o np. 30km. Kiepska nawierzchnie dróg, ich niedostosowanie do ilości pojazdów robią swoje. Myślę, że można też do tego dorzucić naszą niechęć do mobilności, nie tylko w sensie przeprowadzki.

      Na razie mieszkamy prawie w centrum, praktycznie wszędzie jest blisko. W sumie cieszę się, że nie popełniliśmy błędu kupując działkę daleko od miasta, chociaż takie opcja też rozważaliśmy szukając miejsca pod przyszły dom. Nie chodziło wprawdzie o dojazdy do pracy, które mogłyby się wydłużyć pewnie nie więcej niż 20 minut, a raczej o wieczorne życie towarzyskie. Jak się w końcu przeprowadzimy to będziemy mieszkać 3 km dalej od centrum niż teraz, także wieczorno-nocne powroty taksówkami nie zrujnują domowego budżetu.
    • guglielmo Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 26.06.11, 10:12
      - Czemu tak późno wracasz?
      - Och wiesz, korki, z centrum zupełnie nie można się wydostać!

      Dobra, dobra. Znane teksty. I często się kończy rozwodem.

      Ot i cały sekret korelacji, której nie rozumieją szwedzcy uczeni wink
    • chlodne_dlonie Re: Dojazdy do pracy nas zabijają 27.06.11, 09:50
      Regularnie dojeżdżam tylko raz w tygodniu, w pozostałe praca do mnie dojeżdża
      i to jest jedna z największych jej zalet smile

      Ostatnio zmuszona byłam wbić się do centrum w godzinach szczytu..doceniłam mój tryb pracy jeszcze bardziej wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja