Dyplomy przestały się liczyć.

30.07.11, 15:42
Startu w karierze nie gwarantuje już renomowana uczelnia ani kilka dyplomów w kieszeni. Dla pracodawców przeprowadzających rekrutację liczy się przede wszystkim doświadczenie młodego człowieka, następnie jego osobowość, a potem cena

Zdecydowana większość młodych ludzi, którzy jeszcze trzy lata temu liczyli na to, że zaraz po studiach będą zarabiać po 4 – 5 tys. złotych brutto, dzisiaj weryfikuje swoje wyceny. Bardzo często pierwsze kroki zamiast do wymarzonej międzynarodowej korporacji kierują do punktu rejestracji bezrobotnych. Bo większość firm w ogóle nie jest zainteresowana zatrudnianiem absolwentów. Aż 80 proc. z nich uważa, że młodzi po studniach nic nie potrafią, a przyuczanie ich do zawodu się nie opłaca, bo trwa nawet pół roku i kosztuje kilka tysięcy złotych.

forsal.pl/artykuly/533714,dyplomy_przestaly_sie_liczyc_wazniejsza_jest_osobowosc_i_doswiadczenie.html
Tylko jak maja zdobyc to doswiadczenie jezeli nikt nie chce mlodych prosto po studiach zatrudniac...
    • maniek2000 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 30.07.11, 15:53
      wiekszosc mlodych ludzi idzie na studia bo ma nadzieje, ze dostanie dobra, lepsza prace, albo w ogole jakos dostanie...
      wydaje mi sie, ze rzeczywistosc jest taka, ze dostaja taka prace, gdzie nie wymagane sa studia, np, w sklepie, handlu, itp.
      Przykre to, ale osobiscie uwazam, ze wiele osob idzie na studia bezsensownie....
      jak narazie niestety jestemy wyrobnikiami krajow lepiej rozwinietych...
      z drugiej strony mało jest dobrych szkol przygotowujacych do zawodu (zasadnicznych czy srednich).
      • skiela1 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 30.07.11, 16:00
        Jaka prace mozna dostac po ukonczeniu 4 letnich prywatnow studiow z psychologii..?
        I to wcale nie jest przykre,ze po psychologii pracuja 'na kasie'.
        • maniek2000 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 30.07.11, 16:11
          jesli kogos interesuje psychologia i chce to studiowac to bardzo fajnie, ale jesli ktos poszedl na studia to po to zeby dostac lepsza/dobra prace, to juz jest to sprawa osobista czy praca na kasie jest atrakcyjna... i czy jest to to co chcial robic cztery lata wczesniej...
    • piotr_57 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 30.07.11, 17:06
      skiela1 napisała:

      > Tylko jak maja zdobyc to doswiadczenie jezeli nikt nie chce mlodych prosto po s
      > tudiach zatrudniac...

      Bo jest idiotyczny kodeks pracy nakazujący traktowanie absolwenta jak pełnowartościowego pracownika. Nie dość, że trzeba płacić jemu i wszystkie składki, lub raczej para podatki, to jeszcze nie ma żadnego sposobu żeby później to sobie "odbić", bo ekselencja po 2 latach się zwalnia i idzie gdzie indziej. Szkoląc się i nabywając doświadczenia w mojej firmie, absolwent powinien, w najlepszym wypadku, pracować bez wynagrodzenia przez dwa lata, a następnie po nabyciu kwalifikacji mieć obowiązek kontynuowania u mnie pracy przez lat 5, za wynagrodzeniem adekwatnym do kwalifikacji. To by zachęcało do zatrudniania absolwentów.
      Zresztą taki system istnieje w niektórych zawodach, np. prawniczych. Nazywa się to aplikacją. Cholernie trudno się dostać, trzeba cały czas się szkolić i zdawać egzaminy, a "wynagrodzenie" nie wystarcza na kartę miejską.

      • matt.j Re: Dyplomy przestały się liczyć. 31.07.11, 12:51
        > bo ekselencja po 2 latach się zwalnia i idzie gdzie indziej.

        Swoją drogą to jednak wina bezmyślności pracodawcy. Zamiast po 2 latach zaproponować człowiekowi lepsze warunki pracy to dalej traktuje go jak absolwenta-niewolnika. A potem nie wiedzieć czemu dziwi się, że człowiek znalazł lepiej płatną pracę.

        > a następnie po nabyciu kwalifikacji mieć obowiązek kontynuowania u mnie pracy przez lat 5, za wynagrodzeniem adekwatnym do kwalifikacji. To by zachęcało do zatrudniania absolwentów.

        Niektóre firmy podpisują z pracownikami lojalki ale tylko wtedy kiedy to firma opłaca pracownikowi studia. Jeśli delikwent nie przepracuje w firmie czasu określonego w umowie musi zwrócić proporcjonalną część czesnego do czasu który został mu do przepracowania. Jeśli jest dobry może znaleźć nowego pracodawcę, który „spłaci go”.

        Jeśli chodzi o bezpłatne lub niewiele płatne staże to jak najbardziej taka forma zdobywania doświadczenia istnieje na rynku pracy. Ale trwa kilka miesięcy, najwyżej do pół roku a nie dwa lat co już zakrawałoby albo na wyzysk czy jak kto wolałby dosadniej niewolnictwo. Ale domyślam się, że spora część prywatnych właścicieli firemek najchętniej w ogóle zatrudniałaby pracowników za przysłowiowe dziękuję (o ile?) lub kromkę chleba i litr wody. Byleby tylko się dorobić...
    • una_chica_loca Re: Dyplomy przestały się liczyć. 31.07.11, 09:30
      Litości. A co umie absolwent studiów zaocznych, studiujący w małej miejscowości w jakimś oddziale prywatnej uczelni, który często nawet nie wie, jak wygląda wykładowca, bo nie musi chodzić na zajęcia? Znam sporo lotnych intelektualnie osób po szkole średniej, które potrafią włączyć myślenie i bez papierka o ukończonych studiach, i również spotkałam sporo absolwentów z mgr z brakiem umiejętności użytkowania własnego mózgu. Może 20 lat temu "mgr" miał autorytet, ale teraz, to już kwestia człowieka a nie wykształcenia.
      • irena0503 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 31.07.11, 16:07
        Moja koleżanka jest nauczycielką w Policealnym Studium Farmaceutycznym,absolwentów
        liceum jest kilkoro,reszta to;mgr historii,pedagogiki,biologii,kilka osób po zarządzaniu,finansach
        na prywatnych uczelniach w miastach powiatowych...wszyscy bez pracy stalej,zdarzały się zastępstwa w szkołach,kiedy któraś z nauczycielek była na urlopie macierzyńskim. Są to ludzie w wieku od 20 do 36 lat,często już matki i mają nadzieję ,że zatrudnią sie w aptekach,sklepach zielarskich,hurtowniach farmaceutycznych lub w takowym przemyśle.
        Samotni wyjadą z kraju,niektórzy już nawet informowali się w Związku Farmaceutycznym
        w Waszyngtonie i o dziwo nasze szkoły są tam respektowane,na polnocy trzeba jednak zdać egzamin,południe nie wymaga,brak im kadr. Roczna pensja 80.ooo $ (najniższa) też zachęca.
        • skiela1 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 31.07.11, 16:13
          "Roczna pensja 80.ooo $ (najniższa) też zachęca. "

          Nie wierz w takie bzdury.
          • irena0503 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 31.07.11, 16:30
            Skiela ,wiem co mówię...połowa mojej rodziny wyjechała;lekarze,pielęgniarki,terapeuci,technicy medyczni,bylam tam kilkakrotnie i widziałam wyciągi bankowe.To są najlepiej opłacane zawody w USA. Znajomy prof. Uniwersytetu Stanowego w Nowym Orleanie zarabia miesięcznie 4.000,a technik radiolog w Nowym Jorku 7. 000.
            • skiela1 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 31.07.11, 16:35
              Zgoda,ale nie farmaceuta bez zdanego egzaminu,czy amerykanskiej licencji...
              • irena0503 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 31.07.11, 16:41
                Co do farmaceutów,nie sprawdzałam,wiem tylko to,co mi powiedziała koleżanka -nauczycielka.
                .
                • skiela1 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 31.07.11, 17:18
                  irena0503 napisała:

                  > Co do farmaceutów,nie sprawdzałam,wiem tylko to,co mi powiedziała koleżanka -na
                  > uczycielka.
                  > .

                  I ja sie do tej informacji odnoszesmile
    • irena0503 Re: Dyplomy przestały się liczyć. 31.07.11, 16:46
      Prostuję...zarabiają ponad 85. 000..sprawdzone.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja