feminna
19.05.04, 00:12
Ten wątek jest kretyński, za co z góry przepraszam. Otóż dzisiaj po raz
pierwszy w życiu zamówiłam pizzę na telefon z dostawą do domu i poczułam się
jakbym odkryła Amerykę. Do tej pory nigdy nie przyszło mi to do głowy mimo że
w mojej skrzynce pocztowej aż roi się od reklam pizzerii. Zawsze natychmiast
trafiały do kosza. Aż nagle dzisiaj po dostaniu kolejnej ulotki "doznałam
olśnienia" i nabrałam nieprzepartej ochoty, by zamówić pizzę na telefon.
Więcej, poczułam się, jakbym odkryła nowy ląd, gdy pizza do mnie dotarła. Po
co o tym piszę? Nie wiem. Zastanawiam się dlaczego tak bardzo
mnie "podjarało" zamówienie tej cholernej, banalnej pizzy. Czy jest jakieś
konkretne wytłumaczenie? Jeżeli ja go nie znam, to właściwie kto może znać.
Z góry przepraszam za pisanie o takich głupotach. Musiałam się z kimś
podzielić kretyńskimi rozważaniami o zamówieniu pierwszy raz pizzy przez
telefon.
P.S. Nie jestem niespełna rozumu