kriss67
26.09.11, 20:06
Czołem
Coś dla Tomka Bazuki, Czarka 777 i innych wielbicieli futbolu angielskiego. Ciekawy tekst Pana Rafała Steca. Ale za nim przejdziemy do niego, kilka informacji.
Od roku 1956 po Puchar Europy (dawny Puchar Mistrzów Krajowych i obecny Puchar Mistrzów UEFA) drużyny z Anglii siegały 11 razy. Poza tym w finałach tych rozgrywek znalazło sie 7 drużyn z Anglii. W tabeli wszech czasów znalazły sie takie firmy jak FC Liverpool (pięć zwycięstw), Manchester UtD (trzy wygrane), nieco zapomniane Nottingham Forest F.C. (dwa sukcesy), Aston Villa (raz).
Do przegranych finałów docierały Liverpool, Leeds UtD, Chelsea, Manchester UtD......
I przechodzimy do meritum....
...."Futbolowy światek traktuje siebie z zasłużoną powagą, więc łaskocze nas po uszach gadaniną o "trenerskiej filozofii". Zupełnie jakby ustalenie, jak rozstawić na trawie graczy i w którym kierunku kopać nadmuchaną kulę - będące kwestią bezdyskusyjnie doniosłą - wymagało aktywności intelektualnej nie mniej intensywnej niż zgłębianie tajemnic bytu.
....Tamtejszą - jakby powiedział Villas-Boas - kulturę piłkarską wzbogaca i urozmaica inwazja Latynosów. Angielski futbol otworzył się na nich przed chwilą, jeszcze dekadę temu nie importował ich niemal wcale, choć granice już nie istniały i międzynarodowy handel piłkarzami trwał w najlepsze. Kiedy MU wygrywał Ligę Mistrzów w 1999 r., poza Dwightem Yorkiem miał w kadrze wyłącznie Europejczyków, i to właściwie tylko północnych - 11 Brytyjczyków, trzech Norwegów, dwóch Holendrów, Irlandczyka, Szweda oraz Duńczyka. Dziś trener Ferguson sięga już wszędzie, bierze nie tylko renomowanych Brazylijczyków (Rafael, Fabio, Anderson), ale również egzotykę z Ekwadoru (Valencia) czy Meksyku (Hernández)."....
I całość:
www.sport.pl/pilka/1,65080,10353679,Angielska_Superliga__latynoska_magia.html
Wayne Rooney , pseudo "Shrek", jeden z czołowych graczy "Czerwonych Diabłów"
Pozdro
Krzysztof