Jest praca dla Oburzonych

17.11.11, 20:50
Młodzi pytają: mamy świetne wykształcenie, skończyliśmy po dwa kierunki, znamy języki. Dlaczego nie ma dla nas pracy? Oddaliśmy głos pracodawcom, którzy narzekają, że nie mogą znaleźć kandydatów odpowiadających ich oczekiwaniom.

(...)

Spotykam się głównie z postawą "to mi się należy". 5, 7, a nawet 10 tysięcy miesięcznie. Tyle chcą dostać. Nigdy nie komentowałem tych kwot. Jedynie pytam: "Jak zamierzasz zarobić dla mojej firmy te pieniądze". I wtedy pustka. Brak pomysłów, nic. A przecież mnie pieniądze nie rosną na drzewie. Firma jest po to, bym zarobił, i z tego zarobku odpalił pracownikom pensje za ich pracę. Czego tu można nie rozumieć? A jednak nie rozumieją.


wyborcza.pl/1,75480,10653066,Jest_praca_dla_Oburzonych.html
    • gazeta_mi_placi Re: Jest praca dla Oburzonych 17.11.11, 22:38
      Oburzające.
      • czarek_777 Re: Jest praca dla Oburzonych 17.11.11, 23:01
        Co oburzające. Wolny rynek, także jeśli chodzi o pracę. Mnie po ponad trzydziestu latach pracy w jednym zakładzie wykopano za bramę /razem z innym/ bo komuś ze świecznika zamarzył się grunt w Centrum Wawy gdzie stał mój zakład pracy. Poradziłem sobie. Niech Ci młodzi wykształceni /z wielkich smile/ też sobie radzą cwaniaczki. Nie ma roboty za dziesięć patoli ? nie ma bo nie mają po temu kwalifikacji - no to zapychać w markecie za patola i nie kwękać smile
        • jedzoslaw Re: Jest praca dla Oburzonych 17.11.11, 23:05
          Też tak myślę smile Nie lubiłem nigdy tego wyrażenia "młodzi wykształceni i z wielkich miast", ale tutaj się sprawdza. Ci "MWZM" mają kurewsko wyśrubowane oczekiwania. W moich stronach, a więc poza wielkim miastem mieć 2 tys. na rękę to już jest świetnie.
          • czarek_777 Re: Jest praca dla Oburzonych 17.11.11, 23:19
            Dziś dwójka na rękę to super pensja, dla wielu nieosiągalna smile mój stary w 38, jako szesnastoletni chłopak przyjechał do Wawy by uczyć się i zarabiać. Zaczął jako roznosiciel przesyłek. Najpierw roznosił na piechtę, robił codziennie dziesiątki kilometrów. Wkrótce kupił rower później drugi, lepszy od tego pierwszego. W 39 we wrześniu zarekwirowało Mu go wojsko smile nigdy nie płakał że mało zarabiał bo jak mało zarabiał na jednej pracy to brał dodatkową. Wtedy szanowało się pracę, każdą pracę, wystarczy popatrzeć na przedwojenne polskie filmy. Nauczą się i u nas jak Tata i Mama przestanie podtykać pod nos pełną miskę bo dla siebie nie będą mieć smile dobranoc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja