skiela1
22.11.11, 23:18
Cierpiący na autyzm siedmiolatek został wyproszony z basenu sportowego, choć pływa tam już od dwóch lat. Ratownicy nie chcieli słyszeć, że nagła zmiana miejsca może wywołać u niego atak paniki
Kubę na basen zabrał wówczas jego tata. Chłopak jak zawsze wybrał basen sportowy i jak zawsze tor przy krawędzi. W pewnym momencie deska, z którą pływał, zwróciła uwagę jednego z ratowników. Podszedł do ojca Kuby, który stał na brzegu, i powiedział: "basen dla uczących się pływać jest tam". - Mąż spokojnie wyjaśnił, że syn ma autyzm i że nie zrozumie, dlaczego musi natychmiast opuścić swój ulubiony tor, że korzysta z niego od dwóch lat i czuje się tam bezpiecznie - relacjonuje pani Magdalena.
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,10679159,Aquapark_nie_dla_dzieci_z_autyzmem.html
A mnie sie wydaje,ze to rodzicow wina.Wszyscy powinni przestrzegac przepisow czy regul panujacych na basenie.