Awantura o mikołajki

23.11.11, 13:56
Na dwa tygodnie przed 6 grudnia na szkolnych wywiadówkach tematem numer jeden są mikołajki. Chętnych by przebrać się za świętego jest niewielu, a to, jakie prezenty kupić dzieciakom, wyjątkowo podzieliło rodziców

W zeszłym roku dzieci wiedziały, kto kogo wylosował. Teraz maluchy mają losować tylko numerki. Kto się pod nimi kryje, wie wychowawczyni. Dzieci będą wiedzieć tylko, czy wylosowały chłopca, czy dziewczynkę. Ale większość uważa, że kupowanie prezentu bez wiedzy dla kogo, to żadna zabawa - irytuje się jeden z rodziców.

www.emetro.pl/emetro/1,88815,10684920,Awantura_o_mikolajki.html
Ale maja problemybig_grin
    • jedzoslaw Re: Awantura o mikołajki 23.11.11, 13:58
      > Ale maja problemybig_grin

      Dzieci niech mają tylko takie smile
      • skiela1 Re: Awantura o mikołajki 23.11.11, 14:47
        Dzieci tak,ale zobacz co rodzice wyprawiajabig_grin
    • ewa3223 Re: Awantura o mikołajki 27.11.11, 15:13
      Dzieciaki powinny decydowac nie rodzice.
    • aiczka Re: Awantura o mikołajki 28.11.11, 01:24
      Nie rozumiem, czemu nie mają wiedzieć, dla kogo kupują prezent, ale mają wiedzieć, jakiej płci jest ta osoba. To ma mieć jakiś wpływ na wybór?
      • beata_z_rudy Re: Awantura o mikołajki 28.11.11, 08:44
        aiczka napisała:

        To ma mieć jakiś wpływ na wybór?

        moim zdaniem tak jest: inne rzeczy kupuje się dla chłopców, inne dla dziewczyn.
        • aiczka Re: Awantura o mikołajki 28.11.11, 10:46
          Moim zdaniem w takich sytuacjach powinno się tego unikać. Co innego kupować prezent dla konkretnej dziewczynki, o której wiemy, że przypadkiem marzy o "różowej sukience księżniczki" a co innego w przypadku dziewczynki losowej. Nie jest fajnie dostać lalkę "bo się jest dziewczynką", gdy koledzy dostają samochody "bo są chłopcami". O wiele prościej dać wszystkim dzieciom kredki, książeczki, klocki, puzzle, łamigłówki, piłki itp. Nawet jeśli ktoś będzie rozczarowany, bo nie lubi rysować itp., to przynajmniej nie będzie miał poczucia niesprawiedliwości społecznej i wtłaczania w stereotypy.
          • beata_z_rudy Re: Awantura o mikołajki 28.11.11, 11:43
            'O wiele prościej dać wszystkim dzieciom kredki, książeczki, klo
            > cki, puzzle, łamigłówki, piłki itp. Nawet jeśli ktoś będzie rozczarowany, bo ni
            > e lubi rysować itp., to przynajmniej nie będzie miał poczucia niesprawiedliwośc
            > i społecznej i wtłaczania w stereotypy.'

            dla mnie to takie teoretyzowanie nieco oderwane od rzeczywistości. To co proponujesz pasuje mi do zakupów robionych przez świetlicę szkolną lub wychowawczę.
            Kto z dzieci kupi drugiemu dziecku na mikołajki kredki? Może jedno, dwoje w klasie, a reszta kupi to, co większość rodziców akcpetuje, czyli jakieś duperele.

      • skiela1 Re: Awantura o mikołajki 28.11.11, 13:49
        aiczka napisała:

        > Nie rozumiem, czemu nie mają wiedzieć, dla kogo kupują prezent, ale mają wiedzi
        > eć, jakiej płci jest ta osoba. To ma mieć jakiś wpływ na wybór?

        Chyba po to zeby nie kierowac sie sympatiami i antypatiami,co uwazam za zrozumiale wsrod dzieciakow.
    • sibeliuss Re: Awantura o mikołajki 28.11.11, 09:21
      Jestem wrogiem szkolnych Mikołajek, nigdy nie dostałem niczego sensownego. Były to rzeczy kupowane na "odwal się" i w sumie leciały do kosza.
      • skiela1 Re: Awantura o mikołajki 28.11.11, 13:50
        bo to byly zwykle jakies durnowate maskotki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja