Czy jesteście szczęśliwi?

04.06.04, 13:54
"Szczęście bywa określane na milion różnych sposobów. Dla każdego nas, wyraża
się ono w bardzo różnorodnych rzeczach. Ale jest pewien klucz do szczęścia.
Majac ten klucz, można bez cienia watpliwosci w każdym okresie swojego życia
stwierdzić czy jest się szczęśliwym. Należy postawić sobie pytanie: gdybym
miał umrzeć tej nocy, czy mógłbym powiedzieć sobie w chwili śmierci, ze
spełniłem wszystko, co chciałem na ten dzień?.
Ludzie, którzy nigdy nie robią tego, co naprawdę lubią, którzy rezygnują ze
swoich marzeń, są umarli za zycia.
Czy wiedząc, ze masz jutro umrzeć, zmieniłbyś plany na dzień dzisiejszy?

Czy nie jest zarozumiałością, ze ludzie wierzą, iż zawsze maja przed sobą całe
zycie?"
    • geograf Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 14:14
      nie
    • autowidol Na dzień dzisiejszy: tak!!! 04.06.04, 14:24
      Jestem szczęśliwy! Wiadomo, raz na wozie, raz pod wozem. Wyciągając z tego
      średnią mogę bez obłudy powiedzieć: jestem szczęśliwy!

      agablues napisała:
      > Ludzie, którzy nigdy nie robią tego, co naprawdę lubią, którzy rezygnują ze
      > swoich marzeń, są umarli za zycia.

      Przykre, ale prawdziwe. Spójrzmy wokół siebie. Mało to na wyciągnięcie ręki
      dwudziesto i trzydziestoletnich "emerytów"?
      Rock'n'Roll nie umarł! Więc do działania, a smutek na twarzach nigdy nie
      zagości!
    • candycandy Re: Jedno z bardziej podchwytliwych pytań 04.06.04, 15:17
      Nie moge powiedzieć, że nie - to byłoby bluźnierstwo! Jestem zdrowa,
      samodzielna, najbliższa rodzinka też (odpukać!) ma się ok, więc niby tak. Ale z
      drugiej strony do pełni szczęścia kilku - nazwijmy to rzeczy, choć to nie do
      końca właściwe słowo - mi brakuje. Wiadomo w dniu codziennym są małe szczęścia
      i smuteczki, trudno tak zadeklarować się w 100%, że jest się totalnie
      szczęśliwym. Szczęście czasami jest ulotne tzn. nie że nietrwałe, ale w danej
      chwili niezauważalne. Łapie się czasem na takiej myśli: kurcze wtedy a wtedy, w
      tamtych okolicznościach byłam chyba naprawdę szczęśliwa. Ale wtedy tego nie
      zauważałam, po prostu żyłam tamtą chwilą i było mi dobrze ...
      • lady.oracle Re: Jedno z bardziej podchwytliwych pytań 04.06.04, 15:30
        Dziś jestem szczęśliwa, bo nie czuję się tak wczoraj, a o jutrze nie myślę (to
        jak z bogactwem myślę sobie bogatym jest nie ten, kto dużo ma, ale ten, kto
        mało potrzebuje).
        A gdyby został mi dzień życia jako prawowierna katoliczka pobiegłabym do
        spowiedzi tratując wszystko i wszystkich po drodze wink
    • adhamah Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 15:35
      agablues napisała:

      > "Szczęście bywa określane na milion różnych sposobów. Dla każdego nas, wyraża
      > się ono w bardzo różnorodnych rzeczach. Ale jest pewien klucz do szczęścia.
      > Majac ten klucz, można bez cienia watpliwosci w każdym okresie swojego życia
      > stwierdzić czy jest się szczęśliwym. Należy postawić sobie pytanie: gdybym
      > miał umrzeć tej nocy, czy mógłbym powiedzieć sobie w chwili śmierci, ze
      > spełniłem wszystko, co chciałem na ten dzień?.

      Nie, nie mógłbym sobie tego powiedzieć. Jest jeszcze mnóstwo rzeczy, których
      nie zrobiłem,a chciałbym.


      > Ludzie, którzy nigdy nie robią tego, co naprawdę lubią, którzy rezygnują ze
      > swoich marzeń, są umarli za zycia.

      Trzeba mieć jakieś marzenia i starać się je spełnić. Nie mógłbym być
      człowiekiem, który tylko biernie czeka co przyniesie los.

      > Czy wiedząc, ze masz jutro umrzeć, zmieniłbyś plany na dzień dzisiejszy?
      >

      Jasne, że tak. Jeśli miałbym umrzeć jutro po co miałbym uczyć się do wtorkoewgo
      egzaminu.

      > Czy nie jest zarozumiałością, ze ludzie wierzą, iż zawsze maja przed sobą całe
      > zycie?"
      >

      Zacząłem o tym myśleć po tragicznej śmierci mojego kolegi kilka tygodni temu.
      On pewnie też myślał, że założy rodzinę i będzie jeszcze długo żył. Też tak
      myslę i wierzę w to. Biorę pod uwagę, że mogę jutro nie żyć, ale i tak planuję
      przyszłe tygodnie, miesiące i lata.
      • candycandy Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 15:52
        Chcesz rozśmieszyć Boga? Opowiedz m o swoich planach.


        adhamah napisał:
        > Biorę pod uwagę, że mogę jutro nie żyć, ale i tak planuję przyszłe tygodnie,
        miesiące i lata.
        >
        • adhamah Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 16:01
          candycandy napisała:

          > Chcesz rozśmieszyć Boga?
          >

          Nie, nie chce. A Ty nic nie planujesz? Uważasz, że nie warto?
          Czekasz tylko co przyniesie kolejny dzień?


          >Opowiedz m o swoich planach.
          Będę opowiadał na bierząco, jak zaczną wchodzić w życie.
          • candycandy Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 16:31
            Jasne, że planuję, tylko czasami gorzej z realizacjąsad I tu nieodmiennie
            pojawia się pytanie: czy nasz los jest zapisany w gwiazdach czy jesteśmy sami
            kowalem naszego losu. Wg mnie pół na pół. Pewne rzeczy są nam pisane, na inne
            mamy wpływ. Czasami zachowujemy się jak Geralt, mówią nam, że nie zmienimy
            naszego fatum, że jeśli będziemy próbować to miecz przeznaczenia może obrócić
            się przeciwko nam, ale my i tak uparcie próbujemy i pchamy kij w koło fatum. I
            jest chyba najfajniejsze: próbować i mieć tę cholerną, głupią nadzieję, że się
            uda.
            ps. W poprzednim poście miało być: Opowiedz MU o swoich planachsmile
    • anatemka Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 15:50
      nie. ale może jeszcze będę. kiedyś. w przyszłości.
    • agablues Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 19:57
      Ja chyba nic bym nie zmieniła, gdyby się okazało, że jutro mam zejść z tego świata.
      I pewnie, ze dużo by się jeszcze chciało przeżyć, zobaczyć, ale mogłabym teraz
      powiedzieć - miałam dobre życie.
      Szczęście, to wg mnie kwestia wyboru, są tacy, którzy dla otoczenia są biedni,
      nieszczęśliwi, może godni pożałowania, a jednak w ich odczuciu szczęśliwi. I
      tacy, którzy mają wszystko i są wiecznie nieszczęśliwi.
      Ja nawet w tym nieszczęściu, które mnie spotkało, jestem szczęśliwa.
      • agablues Re: Czy jesteście szczęśliwi? 08.06.04, 23:30
        Czy Ona czekała na te słowa?
        Przyszła, dała z siebie tak dużo, była taka słodka.
        Tęsknię za nią okropnie, ale nadal twierdzę, że jestem szczęśliwa. Bo dane było
        mi być z nią przez pół roku, przytulać ją, całować, patrzeć jak się do mnie
        uśmiecha.
    • aankaa Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 20:08
      jestem
      choć nie udało mi się kilku rzeczy zrobić/dokończyć/rozpocząć

      ale to, co mam uważam za (prawie) gwiazdkę z nieba
      i nie jest to "ja to się cieszę byle czym" (z piosenki - nie pamiętam czyjej,
      pamiętam jedynie sepleniącego wykonawcę) ani "lepiej nie mieć nic, niż
      zadowolić się byle czym" (to z kolei z książki - Wharton, Ptasiek)

      są takie "małe szczęścia", o których warto pamiętać, które warto pielęgnować (i
      przypominać sobie o nich w "dniach dołka")
      • zaciszanin Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 20:44
        Nie. Pod każdym względem.
        • zzdorka Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 22:42
          Jestem szczesliwa. I choc zycie czasami daje popalic, staram sie cieszyc kazda
          mila chwila jaka mi niesie zycie. I nie wynika to z przekonan religijnych.
          Daleko mi do tego. Bo nikt nie bedzie szczesliwy za mnie ani mi tego szczescia
          nie da. Tylko ja moge sobie go dac.
        • thomasch Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 23:40
          zaciszanin napisał:

          > Nie. Pod każdym względem.

          Bo Ty stale wynajdujesz jakieś komplikacje. Nie warto i nie wolno - naprawdę.
    • ulalka Re: Czy jesteście szczęśliwi? 04.06.04, 22:58
      zasadniczo jest mi dobrze w zyciu smile ale sa punkty w ktorych niedomagam wink a
      raczej niedomaga moje zycie wink 2004 mial byc lepszy, bo ten poprzedni byl
      pechowy. czy ja jestem szczesliwa? heh... chyba tak w polowie drogi, choc pelna
      optymizmu... i dodam - NIE PLANUJE, bo sie [piiiiiiiiii...........] nie
      sprawdza smile powaga.
    • doota Re: Czy jesteście szczęśliwi? 05.06.04, 00:52
      Jak bylam dzieciakiem, to mi w pamietniku ktos wpisal 'lap szczescie i dus jak
      cytrynke'- i chyba tak robie, tzn. ucze sie dostrzegac pozytywy, uczyc sie z
      trudnych sytuacji i nie porownywac sie z innymi... Gdy wstaje rano i gdy klade
      sie spac wieczorem, dziekuje za kazdy dzien, bo to przeciez dar..
    • jackussi Re: Czy jesteście szczęśliwi? 05.06.04, 07:22
      Re: Czy jesteście szczęśliwi?

      jasne
      • gacus2 Re: Czy jesteście szczęśliwi? 07.06.04, 09:43
        Nie. dziś jestem nieszczęsliwy. Ale to chwilowe. Chyba.
    • slonikus Re: Czy jesteście szczęśliwi? 09.06.04, 00:06
      Tak.
      • zaciszanin Re: Czy jesteście szczęśliwi? 09.06.04, 00:08
        Dzisiaj jestem szczęśliwy z jednego bardzo ważnego powodu. Oby nie tylko
        dzisiaj...
Pełna wersja