Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne osoby?

15.02.12, 00:27
- W jednym przypadku na sto świadkowie nieszczęśliwego zdarzenia mają odwagę udzielić pomocy poszkodowanemu - ocenia szefowa świeckiego pogotowia. Dlaczego tak rzadko?

Jak podkreśla lekarka Nowego Szpitala, niezbyt wprawny masaż serca jest lepszy od biernego przyglądania się nieprzytomnemu człowiekowi. To nic, że przypadkiem złamiemy przy tym komuś żebro. - Zbyt często zapominamy, że o życiu mogą przesądzać minuty. Mamy ich najwyżej pięć - zaznacza. - Jeśli je prześpimy, nie da się nic już zrobić. Przywrócone krążenie nie uratuje obumarłego mózgu

Z drugiej strony musimy mieć świadomość, że nieudzielenie pomocy jest karalne - zauważa st. sekcyjny Marcin Klemański z KP PSP w Świeciu.

www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120214/INNEMIASTA12/927470058
    • jhbsk Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 08:13
      Dlaczego?
      Bo nie potrafimy.
      • ewa9717 Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 08:38
        No właśnie. I tego nadal się nie uczy. Albo robi się kursy tylko dla papieru. Z własnego doświadczenia pamiętam szkolenie: przyjechała baba nawet z fantomem, położyła go na stole, po czym truła przez godzinę, do fantomu zbliżyć się nie dała (ponoć i tak był niesprawny), kursanci siedzieli karnie w rzędach. Po tej prelekcji (?) zainkasowała za kilkugodzinne szkolenie i odjechała.
        Kursy (prawdziwe, rzetelne!) powinny być już w ramach programów szkolnych.
        • beata_z_rudy Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 09:03
          Ale po co generalizować?
          W zeszłym roku organizowałam ze swoim stowarzyszeniem spotkanie sporej grupy dzieci. M.in. zaprosiliśmy wolontariuszy z miejscowego koła PCK, przyjechali z fantomem, defibrylatorem itp.
          Każde chętne dziecko i rodzic mogli spróbować, jak powinien wyglądać prawidłowy masaż, mogli dotykać fantom, ćwiczyć sztuczne oddychanie itp. Nie był to na pewno wykład "na sucho".

          • ewa9717 Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 15:21
            beata_z_rudy napisała:

            > Ale po co generalizować?
            > W zeszłym roku organizowałam ze swoim stowarzyszeniem spotkanie sporej grupy dz
            > ieci. M.in. zaprosiliśmy wolontariuszy z miejscowego koła PCK, przyjechali z fa
            > ntomem, defibrylatorem itp.
            > Każde chętne dziecko i rodzic mogli spróbować, jak powinien wyglądać prawidłowy
            > masaż, mogli dotykać fantom, ćwiczyć sztuczne oddychanie itp. Nie był to na pe
            > wno wykład "na sucho".
            Ja nie generalizuję. Wiem, jak to wygladało w moim zyciu zawodowym, znam sytuację w szkołach w moim pipidówku, a także w szkołach rodzinnych dzieci w innych miastach. Ale miło się dowiedzieć, że coś się powoli zmienia. Chciałabym tylko, zeby to nie były spotkania z nawet sporą grupą dzieci, tylko żeby podstawy i ćwiczenia były obowiązkowe, np. w podstawie programowej biologii zamiast wiedzy o rozmnażaniu się wypławka białego czy życiu intymnym pantofelka.
            >
    • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 09:41
      Nie każdy jest w stanie się przełamać, w końcu na co dzień nie pracują jako ratownicy, a dotknąć obcego człowieka i to jeszcze nieprzytomnego to jednak pewny rodzaj traumy.
      Ja na przykład nie byłabym w stanie (niezależnie od teoretycznej wiedzy) się przełamać.
      • piotr_57 Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 09:59
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Nie każdy jest w stanie się przełamać, w końcu na co dzień nie pracują jako rat
        > ownicy, a dotknąć obcego człowieka i to jeszcze nieprzytomnego to jednak pewny
        > rodzaj traumy.
        > Ja na przykład nie byłabym w stanie (niezależnie od teoretycznej wiedzy) się pr
        > zełamać.

        I jest to bardzo powszechne oraz PRAWIDŁOWE tłumaczenie.
        A mądrale typu st. sekcyjnego Marcina Klemańskiego z KP PSP w Świeciu, zawsze będą mogli aplikować o cmoknięcie Cię w doopę.
        • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 11:23
          Z tego co mi wiadomo aby nie zostać ukaranym za nie udzielenie pomocy wystarczy wezwać pogotowie do osoby rannej czy nieprzytomnej.
          Jeżeli to zrobię to nic mi nie grozi, nawet jeśli złamanym tipsem u serdecznego palca nie dotknę nieprzytomnego.
          Mam nadzieję, że Pan Marcin wie o tym, że wystarczy wezwać pogotowie aby nie być karanym za nieudzielenie pomocy tylko przemilczał ten drobny fakt.
    • piotr_57 Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 09:57
      skiela1 napisała:

      > Z drugiej strony musimy mieć świadomość, że nieudzielenie pomocy jest karalne -
      > zauważa st. sekcyjny Marcin Klemański z KP PSP w Świeciu.

      Świadczy to tylko o tym, że pan starszy sekcyjny Marcin Klemański z KP PSP jest cymbałem i wprowadza ludzi w błąd. Nie ma takiego zobowiązania!! ( a już na pewno nie w takim zakresie osobowym jak sugeruje artykuł).
      >
      • curriculum.vitae Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 10:02
        Nie wiem jak jest obecnie, ale dawniej można było beknąć za skutki nieudolnie przeprowadzonej reanimacji. Ludzie bali się dotknąć osoby nieprzytomnej, bo gdyby zmarła, albo doznała obrażeń wskutek pomocy, to można było osobę ratującą pociągnąć do odpowiedzialności.
        • piotr_57 Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 10:29
          curriculum.vitae napisała:

          > Nie wiem jak jest obecnie, ale dawniej można było beknąć za skutki nieudolnie p
          > rzeprowadzonej reanimacji. Ludzie bali się dotknąć osoby nieprzytomnej, bo gdyb
          > y zmarła, albo doznała obrażeń wskutek pomocy, to można było osobę ratującą poc
          > iągnąć do odpowiedzialności.

          Tak jest i dzisiaj!!
          Natomiast zobowiązani do pomocy bezpośredniej zobowiązani są tylko ludzie zawodowo do tego przygotowani. Wszyscy inni mogą się ograniczyć do powiadomienia odpowiednich służb.
          • curriculum.vitae Re: Dlaczego boimy się reanimować nieprzytomne os 15.02.12, 11:33
            Nie mam pewności, czy w dzisiejszym prawie wciąż obowiązuje ten przepis. Na ostatnim szkoleniu BHP, szkoleniowiec twierdził że już nie, że można bez strachu próbować ratować ludzkie życie. Ale wieloletnie zaszłości wciąż funkcjonują w umysłach.
            Nie boję się udzielać pomocy, chociaż brzydzi mnie perspektywa dotknięcia np.: pijanego menela śmierdzącego wymiocinami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja