skiela1
16.02.12, 15:03
Patrzę na zwycięskie zdjęcie World Press Photo i zastanawiam się dlaczego mnie to zdjęcie wkurza? Czemu czuję złość? Przecież to taki piękny i wzruszający obraz: arabska Pieta, matka tuląca rannego syna.
I już wiem skąd to uczucie złości - ta kobieta nie ma twarzy, a może to nie matka tuląca syna, lecz zakapturzony oprawca, może kat? Dlaczego szanowne jury z góry założyło, że jako widz mam kupić ich interpretację? Dlaczego mam współczuć i wierzyć w cierpienie, którego na tym zdjęciu nie ma? Nie ma, bo go nie widać. A może ta osoba ukrywająca się pod czarną burką wcale nie cierpi? Może co innego ma wymalowane na twarzy? I czyja to jest twarz?
www.tokfm.pl/blogi/blog-ewy-wanat/2012/02/zdjecie_roku_budzi_we_mnie_zlosc?bo=1%3Futm_source%3Dfacebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_TokFm
Mam takie same odczucia.