Dodaj do ulubionych

Ptaki wracają, a miski ciągle spią...

02.03.12, 08:31
Czołemsmile

Pierwszy marcowy piątek, wiosna tuż, tuż, to i temat wiosenny. Za dziennikiem "Rzeczpospolita":

"Pierwsze skowronki, czajki, żurawie i gęgawy zaobserwowali świętokrzyscy ornitolodzy. Ptasie przeloty zwiastują wiosnę

W tym roku są jednak dość późne - zwraca uwagę ornitolog Piotr Wilniewczyc. Bywa, że skowronki i czajki przylatują pod koniec stycznia.

Zwiastujące wiosnę ptaki ornitolodzy obserwują od kilku dni na południu regionu świętokrzyskiego. W dolinie Nidy pod Pińczowem widzieli czajki, skowronki i gęsi gęgawy, a nad Nidzicą koło Kazimierzy Wielkiej - skowronki i czajki.
Ornitolog Piotr Wilniewczyc powiedział, że na północy regionu - na konecczyźnie - pojawiły się pierwsze żurawie. Jak wyjaśnił, pod koniec lutego przylatują ptaki, które gniazdują na terenie województwa świętokrzyskiego. Prawdopodobnie spędzają one zimę w Europie południowo-zachodniej. Masowy przelot żurawi, które lecą dalej na północ, odbywać się będzie dopiero na początku kwietnia.

- Pogoda zrobiła się korzystna i możemy się spodziewać kolejnych gatunków ptaków - powiedział.

Ornitolog zaznaczył, że bociany zwykle przylatują do Polski około 20 marca, ale pierwsze osobniki tego gatunku mogą się pojawić w połowie miesiąca."

I o misiach:
"Bytujące w Bieszczadach niedźwiedzie jeszcze nie obudziły się z zimowego snu. Nadal przebywają w gawrach - poinformował rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek

- Mróz zawsze bardzo dobrze wpływał na zimowy sen niedźwiedzi. Gawry opuszczą dopiero wtedy, kiedy przez kilka kolejnych dni będzie słoneczna i ciepła pogoda - powiedział Marszałek.

Aktualnie w górnych partiach Bieszczad termometry nadal pokazują ujemne temperatury powietrza i leży tam średnio ok. półtora metra śniegu. Na północne stoki nie docierają też promienie słońca, a właśnie tam śpią niedźwiedzie.
Marszałek podkreślił jednak, że nigdy niedźwiedzie nie przesypiają całej zimy. Bywa, że nawet kilka razy w ciągu zimy opuszczają gawrę.

- Tropy niedźwiedzi na śniegu nie powinny być czymś nadzwyczajnym. Nie należy jednak tego łączyć z zakończeniem snu zimowego - zaznaczył rzecznik krośnieńskiej RDLP.

W lasach Podkarpacia, głównie w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, żyje ponad 100 niedźwiedzi. Jest to najliczniejsza populacja tego drapieżnika w Polsce. Podkarpackie misie często przemieszczają się na Ukrainę i Słowację.

Niedźwiedź brunatny waży około 300 kg, żyje do 50 lat. Jest wszystkożerny, przez cały rok gromadzi zapasy energetyczne na zimę. Zalicza się do najbardziej niebezpiecznych drapieżników w Europie."

https://plamkamazurka.blox.pl/resource/Zurawie_Czar.jpg
Obserwuj wątek
    • beata_z_rudy 'Opowiedz mi o deszczu' 02.03.12, 08:35
      [z głośnikami]

      www.rainymood.com/
    • chlodne_dlonie Re: Ptaki wracają, a miski ciągle spią... 02.03.12, 08:52
      A niech śpią te misie, skoro mogą..smile
      • kriss67 Re: Ptaki wracają, a miski ciągle spią... 02.03.12, 12:18
        Czołem Chłodnesmile

        Tak jest, te miśki to tylko śpiom, i śpiomsmile

        A w lecie buszują po miejscach odwiedzanych przez turystów i podżerają łakociesmile

        ps. Widziałaś kiedyś miśka w naturze? Bo ja nie. W Tatrach oglądałem rozmaitą rogacizne, świstaki, orła, czarne wiewiórki, ale misia nigdy..... No, mam nadzieje że kiedys go spotkam, ale nie jako przekąskasmile
        • chlodne_dlonie Re: Ptaki wracają, a miski ciągle spią... 02.03.12, 15:59
          smile
          W tym roku podobno długo nie szły spać, no i popatrz, zima przyszła późno
          zmyślne bestie big_grin

          Nie, nie - póki co, kozice na podejściu do Starorobociańskiego tylko
          ale jeden znajomy słyszał (hmm, podobno..?smile) miśka porykującego gdzieś na zboczu Babiej, szczęśliwie się nie spotkali, bo był już prowiant wyjadł wink
          • ptasiek_777 Re: Ptaki wracają, a miski ciągle spią... 02.03.12, 16:27
            Na ogół z żoną o tej porze roku mamy już zaliczony co najmniej jeden wypad nad rzekę. Ten rok jest wyjątkowy. I zima jest do kitu i mrozu nie ma bo tylko w mróz nad wodę można pojechać. Nie ma błota wtedy i nie jest grząsko smile i o zwierzętach. Gdy w zeszłym roku byliśmy było mnóstwo śladów zwierząt. Saren lisów zajęcy i ptaków. Poza tym pęka lód, świeci słońce, ognisko płonie i żyć się chce smile
    • marcin_rz Re: Ptaki wracają, a miski ciągle spią... 02.03.12, 10:50
      fiu fiu, ma się ku lepszemu (cieplejszemu) i to mnie cieszy smile
    • kriss67 Bieszczadzkie miski już nie spią. 21.03.12, 11:51
      Czołemsmile

      Spały, spały, i w końcu sie obudziły.

      Za dziennikiem "Rzeczpospolita":

      "Żyjące w Bieszczadach niedźwiedzie budzą się ze snu zimowego. Leśnicy zaobserwowali drapieżniki lub ich tropy w kilku miejscach

      - Przebudzony niedźwiedź jest głodny i może być niebezpieczny dla ludzi, zwłaszcza w razie niespodziewanego dlań spotkania. W poprzednich latach dochodziło w takich przypadkach do ciężkich obrażeń, oczywiście u ludzi - powiedział- rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

      Ostrzegł, że nie należy schodzić ze szlaków turystycznych. - Drapieżniki, czując obecność człowieka, raczej nie korzystają z wytyczonych tras - zaznaczył.

      Niedźwiedzia szukającego pożywienia zaobserwował w poniedziałek leśnik z nadleśnictwa Stuposiany. Tropy misiów w ostatnich dniach zauważono także w miejscach, gdzie wykładana jest karma dla zwierząt, m.in. w lasach nadleśnictw Cisna i Lutowiska oraz w Dolinie Sanu.

      W tym roku bieszczadzkie niedźwiedzie zapadły w zimowy sen znacznie później niż zazwyczaj, bo dopiero na przełomie stycznia i lutego. W gawrach niedźwiedzice wydały już potomstwo.

      W lasach Podkarpacia bytuje przeszło 100 niedźwiedzi brunatnych, co stanowi ponad 90 procent ich polskiej populacji. Są wszystkożerne, przez cały rok gromadzą zapasy energetyczne na zimę. Ważą ok. 300 kg, żyją do 50 lat. Należą do najniebezpieczniejszych drapieżników w Europie."

      https://www.widoczek.nets.pl/bieszczady/fauna/img/niedzw2.gif

      Pozdro
      Krzysztof
    • kriss67 Lecą bociany:) 23.03.12, 09:37
      Czołemsmile

      Boćki nadlatują. Tu za dziennikiem "Rzeczpospolita":

      "Duża część bocianów białych, wracających z Afryki do Polski, może dotrzeć do Polski już w tym tygodniu - poinformowała Katarzyna Groblewska z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków

      Z każdym dniem wracające z afrykańskich zimowisk bociany białe są coraz bliżej Polski. W marcu docierają do Azji Mniejszej. O tym, że w środę 14 marca w ciągu kilku godzin w rejonie granicy turecko-syryjskiej przeleciało co najmniej 20 tys. tych ptaków, wiadomo dzięki tureckiemu serwisowi internetowemu KusBank, który gromadzi informacje o obserwacjach ornitologicznych. Swoimi spostrzeżeniami z wypraw dzielą się też polscy obserwatorzy, m.in. za pośrednictwem portalu www.AwiBaza.pl - poinformowała Groblewska

      - Doświadczenia z poprzednich lat wskazują, że pokonanie odległości między Turcją a Polską zajmuje ptakom około pięciu-dziesięciu dni. To pozwala mieć nadzieję, że o ile tylko pogoda nie pokrzyżuje im szyków, wiele bocianów powinno do nas powrócić lada dzień - napisała Groblewska.

      W poprzednich sezonach początek intensywnych powrotów przypadał po 22 marca - przypomniała.

      Rzeczniczka OTOP zachęca wszystkich zainteresowanych do wypatrywania skrzydlatych zwiastunów wiosny i do udziału w kampanii Spring Alive. "Wszystkich, którzy spotkają swojego pierwszego w tym roku bociana, zachęcamy do odwiedzenia strony www.springalive.net i podzielenia się tą wiosenną wiadomością" - pisze. Bocian biały jest jednym z pięciu (obok jaskółek dymówek, jerzyków, kukułek i żołn) gatunków migrujących, jakie obserwują uczestnicy tej kampanii. Więcej informacji nt. tej inicjatywy, jak też na temat obserwacji przylotu pozostałych gatunków, można znaleźć na stronie www.springalive.net

      Zanim przylecą bociany z Afryki, do rodzinnych gniazd wróciło już około pół setki ich krewniaków, zimujących w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu (Podkarpackie). Co roku przebywają tam ptaki z połamanymi skrzydłami lub kończynami, poturbowane po upadku z gniazd, postrzelone lub porażone prądem. - Bociany wykorzystały sprzyjająca pogodę i w ostatnich dniach wróciły do swoich miejsc gniazdowania - mówił w poniedziałek lekarz weterynarii ośrodka Radosław Fedaczyński. Gdy zdrowe osobniki opuszczały Przemyśl, trzy pary, które nie mogą latać, zbudowały gniazda na trzech usypanych z ziemi kopcach.

      Szacuje się, że w naszym kraju pojawia się ok. 40 tys. bocianich par. Najwięcej jest ich w północno-wschodniej Polsce. Bocian biały uważany jest w Europie za gatunek globalnie zagrożony wyginięciem."

      Czyli trzeba czujnie wpatrywać sie w niebosmile

      https://www.bank-zdjec.com/foto5/16038_b.jpg

      Pozdro
      Krzysztof

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka