skiela1 15.03.12, 19:59 Czy uratujesz swojego ulubionego psa,czy nieznanego ci czlowieka gdy obaj tona? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
maria_3 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 21:52 Nie podlega dyskusji,ze czlowieka nawet takiego najpodlejszego. Odpowiedz Link
nioma Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:15 oczywiscie, ze swojego psa. w drugiej kolejnosci czlowieka. Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:15 Bezbronnego dziecka też? Odpowiedz Link
nioma Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:21 a bezbronne dziecko to nie czlowiek? wiec powtorze: w pierwszej kolejnosci swojego psa, w drugiej kolejnosci czlowieka/bezbronne dziecko/zbrojna armie/czula amantke etc Odpowiedz Link
ptasiek_777 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:22 Z bólem serca /bo może bydlaka/ ale zawsze człowieka pierwszego bym ratował..Ech..co to w ogóle za sonda jakaś dziwna tutaj. Człowiek - pies - kto lepszy itd. Czy ja gorszy od psa ? Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:27 Miałem już tego nie roztrząsać, ale wiem, że dopóki się teoretyzuje wygodnie przy kompie to sądy kategoryczne przychodzą nadzwyczaj łatwo. Twojego stanowiska, Nioma to także dotyczy. Obyś nie musiała tego sprawdzać w praktyce. Odpowiedz Link
nioma Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:31 jedzoslawie> nie wiem co bedzie w praktyce, mam oczywiscie nadzieje, ze zycie moich zwierzat nigdy nie bedzie zagrozone. wiem tez, ze nie wskocze do rwacej rzeki jak bedzie tonal czlowiek - obcy, bo nie naraze swojego zycia. Moge zadzwonic na straz/policje itp. Wiem tez, ze wiekszosc z nas - was, swojego zycia nie narazi. Bo gdybanie o bohaterstwie jest wielce proste a jeszcze prostsze krytykowanie innych. A jak co do czego przychodzi do instynkt nam mowi STOP! Ten sam instynkt mowi RUSZAJ kiedy chodzi o osobe/istote nam bliska. Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:37 nioma napisała: > jedzoslawie> nie wiem co bedzie w praktyce, mam oczywiscie nadzieje, ze zyc > ie moich zwierzat nigdy nie bedzie zagrozone. wiem tez, ze nie wskocze do rwace > j rzeki jak bedzie tonal czlowiek - obcy, bo nie naraze swojego zycia. Moge zad > zwonic na straz/policje itp. Wiem tez, ze wiekszosc z nas - was, swojego zycia > nie narazi. Bo gdybanie o bohaterstwie jest wielce proste a jeszcze prostsze kr > ytykowanie innych. A jak co do czego przychodzi do instynkt nam mowi STOP! Ten > sam instynkt mowi RUSZAJ kiedy chodzi o osobe/istote nam bliska. Dlatego to działa w obie strony. Uznajesz homo sapiens za istoty gorszego gatunku, a tymczasem nigdy nie wiesz, czy nawet tym "pasożytom" nie ruszysz na pomoc. BTW, czy potrafiłabyś spojrzeć w oczy rodzinie dziecka, które mogłaś uratować, ale nie zrobiłaś tego, bo bałaś się o swego kota? Ja raczej nie, no ale ja w sumie mięczak jestem. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:29 Nie sonda,tylko watek dotyczacy" psa w mercedesie" zboczyl z toru Odpowiedz Link
nioma Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:32 jak wiekszosc watkow na forach Odpowiedz Link
skiela1 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:37 nioma napisała: > jak wiekszosc watkow na forach Tak bywa. Do dlugich watkow malo kto zaglada, a dyskusja ogranicza sie przewaznie do rozmowy 2 osob. Odpowiedz Link
beata_z_rudy Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:31 Żeby spokojnie zasnąć, zaczęłam drobne podsumowanie tego dość kontrowersyjnego tematu Poznałam dziś opinie, które mnie zadziwiają, ale istnieją i trzeba się z tym pogodzić. Nadal chcę wierzyć w świat, w którym psy i koty potrafią pływać i nie toną, a moje dzieci w razie wypadku trafią na ludzi, których poruszy ich los i pomogą, nawet jeśli gdzieś zakleszczy się ulubione zwierzę. dobranoc Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 22:42 skiela1 napisała: > Czy uratujesz swojego ulubionego psa,czy nieznanego ci czlowieka gdy obaj tona? > > A tak na ścisłość to psy umieją lepiej pływać niż niejednokrotnie ludzie Odpowiedz Link
skiela1 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 15.03.12, 23:41 Wychodze z zalozenia ,ze sie topia. Ponadto potrafia uratowac tonacego.Niedawno czytalam jak to pies uratowal tonace dziecko. Odpowiedz Link
loczek62 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 08:07 Jak dla mnie to sytuacja zero jedynkowa. Priorytetem moim jest ratowanie dziecka. A tak mi się skojarzyło. Osoby deklarujące wielkie uczucie do swych czworonogów, tak wielkie że wprost mówią o miłości to mam nadzieję że jest to "biała" miłość... Odpowiedz Link
beata_z_rudy Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 09:19 loczek62 napisał: > A tak mi się skojarzyło. Osoby deklarujące wielkie uczucie do swych czworonogów > , tak wielkie że wprost mówią o miłości to mam nadzieję że jest to "biała" mił > ość... co to jest "biała" miłość? Odpowiedz Link
nioma Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 09:46 Chyba mu chodzi o brak seksu. Hm, idac tym tropem, mozna powiedziec, ze ma sie nadzieje, ze osoby deklarujace wielka milosc do dzieci nie obrabiaja ich w piwnicy. Odpowiedz Link
loczek62 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 10:06 "Mu" podziwia Twój tok myślenia... Odpowiedz Link
nioma Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 10:18 To zajebiście fajnie, że "mu" podziwia. Odpowiedz Link
chlodne_dlonie Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 10:43 Ehh..powiem tylko, że pomysł na wątek był, ekhmm.. wyjątkowo trafny No i zakładając go autorka nie wyraziła swojego zdania - to tak na marginesie. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 12:30 chlodne_dlonie napisała: > No i zakładając go autorka nie wyraziła swojego zdania - to tak na marginesie. Po to zebys miala do czego sie przyczepic. Odpowiedz Link
4.ola Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 14:20 > > > Po to zebys miala do czego sie przyczepic. Skiela niektorzy tak lubia Dzien bez uszczypniecia kogos to dzien straconya wracajac do tematu jasne ze czlowieka. Odpowiedz Link
chlodne_dlonie Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 14:36 Przypomnę CO skomentowałam (powyżej do przeczytania) - TO na jakie tory wątek zboczył: > Ehh..powiem tylko, że pomysł na wątek był, ekhmm.. wyjątkowo trafny Do tego wtórny - wątek nt zwierząt i mercedesów już (chyba, MSZ) wystarczająco go wyeksploatował. Zatem ciekawa byłam po co został przez skielę założony - bo że nie miała to być sonda (o to pytał Ptasiek) już wiemy. Pozostaje chęć wzbudzenia dalszych kontrowersji (by dosadniej tego nie nazwać). > No i zakładając go autorka nie wyraziła swojego zdania - to tak na marginesie. Co dowodzi tego o czym powyżej. Ale naturalnie mogę się mylić. Jak każdy (oprócz niektórych*). (*) sarkazm Odpowiedz Link
skiela1 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 19:25 Pisanie w tym watku nie jest obowiazkowe ,naprawde. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 21:20 Jezeli masz problem z zakladanymi przeze mnie watkami to sie po prostu w nich nie odzywaj, bo ja nie mam zamiaru ci tlumaczyc dlaczego taki czy inny watek zalozylam.Tym bardziej ,ze jest to z Twojej strony typowa prowokacyjna zaczepka. Odpowiedz Link
ptasiek_777 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 21:24 Ojej Dziewczyny dajcie spokój. Qrczę pod każdą szerokością..... skiela1 napisała: > Jezeli masz problem z zakladanymi przeze mnie watkami to sie po prostu w nich n > ie odzywaj, bo ja nie mam zamiaru ci tlumaczyc dlaczego taki czy inny watek zal > ozylam.Tym bardziej ,ze jest to z Twojej strony typowa prowokacyjna zaczepka. > Odpowiedz Link
maria_3 a możeczłowiek kontra człowiek? 18.03.12, 15:14 skiela1 napisała: > Jezeli masz problem z zakladanymi przeze mnie watkami to sie po prostu w nich n > ie odzywaj, bo ja nie mam zamiaru ci tlumaczyc dlaczego taki czy inny watek zal > ozylam.Tym bardziej ,ze jest to z Twojej strony typowa prowokacyjna zaczepka. > Słusznie! Nie zauważyłam żeby się ktokolwiek tutaj tłumaczył dlaczego zakłada wątki Dużo wątkow jest teżbez własnego komentarza i jakos nikt nikomu uwagi nie zwraca. Odpowiedz Link
mabiwy Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 17.03.12, 22:37 uznanie/komentowanie tegoż wątku za (eufemistycznie mówiąc) ze wskazanie na zero - jedynkowy wybór, dozwolone? Coś jakby wybierać między własne baby tudzież wife/husband vs teściowa parafrazując : tyle wiemy ile musimy/możemy/chcemy Odpowiedz Link
ptasiek_777 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 18.03.12, 06:35 Skoro przez Ciebie ocenione to jakiś sens ma a jak w/g Ciebie powinno być ,by miało sens ? naucz może. Podziel się wiedzą mabiwy napisał: > uznanie/komentowanie tegoż wątku za (eufemistycznie mówiąc) ze wskazanie na ze > ro - jedynkowy wybór, dozwolone? Coś jakby wybierać między własne baby tudzież > wife/husband vs teściowa > > parafrazując : tyle wiemy ile musimy/możemy/chcemy Odpowiedz Link
loczek62 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 18.03.12, 13:07 mabiwy napisał: > uznanie/komentowanie tegoż wątku za (eufemistycznie mówiąc) ze wskazanie na ze > ro - jedynkowy wybór, dozwolone? Coś jakby wybierać między własne baby tudzież > wife/husband vs teściowa Może byś jednak ze swej strony zaznaczył kto w Twoim porównaniu jest człowiekiem, a kto zwierzęciem ułatwi odniesienie się do zagadnienia.. Odpowiedz Link
katja_24 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 17:38 nioma napisała: > Chyba mu chodzi o brak seksu. > Hm, idac tym tropem, mozna powiedziec, ze ma sie nadzieje, ze osoby deklarujace > wielka milosc do dzieci nie obrabiaja ich w piwnicy. Piekna konkluzja, obsmialam sie Odpowiedz Link
loczek62 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 18:16 nioma napisała: > Chyba mu chodzi o brak seksu. > Hm, idac tym tropem, mozna powiedziec, ze ma sie nadzieje, ze osoby deklarujace > wielka milosc do dzieci nie obrabiaja ich w piwnicy. Otóż właśnie tak. Ci co deklarują wielką miłość do dzieci (nie swoich oczywista) tak się zabawiają w piwnicy, zakrystii itp. rodzica miłość do dziecka jest pojęciem pierwotnym i nijak nie można jej porównać do miłości do czworonoga, które to jest "uczuciem wtórnym"... Odpowiedz Link
katja_24 Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 16.03.12, 17:34 Nikogo. A dodatkowo do nich dolacze, bo nie umiem plywac. Odpowiedz Link
numu Re: Wlasny pies kontra obcy czlowiek 18.03.12, 13:21 kocham mojego psa ale bym ratowal czlowieka a dziecko to juz wogole bez duyskusji.nawet jakby sie toil pies kot i chomik obok naraz. ale wisz co to troche nierealne zeby sie pies topil Odpowiedz Link