Gwałt, czy tylko zmiana zdania?

14.06.04, 23:04
Dyrektor szkoły w Pyskowicach podejrzany o zgwałcenie maturzystki
PAP 14-06-2004, ostatnia aktualizacja 14-06-2004 10:56

40-letni dyrektor Zespołu Szkół im. Marii Konopnickiej w Pyskowicach Janusz
S. jest podejrzany o to, że zgwałcił absolwentkę swojej szkoły, 19-letnią
maturzystkę - poinformowała rzeczniczka gliwickiej policji Magdalena
Zielińska.
Do zdarzenia doszło 5 czerwca, po zakrapianej alkoholem imprezie z okazji
zdania matury. W spotkaniu, które zaproponował po rozdaniu świadectw sam
dyrektor, brało udział kilkanaście osób. Kiedy młodzież rozchodziła się do
domów, kolega zaproponował 19-latce, że ją odprowadzi. Wtedy dyrektor
powiedział, że również idzie w tym kierunku i sam odprowadzi byłą uczennicę.
- Z relacji dziewczyny wynika, że potraktowała to nawet jako wyróżnienie.
Mężczyzna zaatakował ją dwukrotnie - najpierw na trawniku pod domem. Zaczął
zrywać z niej ubranie, sam się obnażył, dziewczyna zaczęła krzyczeć, prosić,
żeby dał jej spokój i rzeczywiście tak się stało. Potem jednak, co może być
zaskakujące, zgodziła się, żeby odprowadził ją do mieszkania, gdzie tego dnia
nikogo nie było. Dyrektor zaatakował po raz drugi, tym razem skutecznie -
powiedziała Zielińska.
Dziewczyna początkowo szukała pomocy na własną rękę, była u ginekologa i
pedagoga, w końcu zgłosiła się na policję. Przeprowadzone badania
ginekologiczne potwierdziły wiarygodność jej zeznań. Dyrektor został
zatrzymany i aresztowany. Przyznaje, że doszło do kontaktu seksualnego, ale
twierdzi, że maturzystka sama tego chciała. Dziewczyna jest bardzo dobrą
uczennicą, uchodzi za osobę o spokojnym charakterze.
Dyrektor ma żonę i troje dzieci. W szkole, którą kieruje, w ubiegłym tygodniu
pobito rekord w prowadzeniu najdłuższej lekcji na świecie. Przez 66 godzin 28
uczniów uczyło się przedsiębiorczości. Dzień po pobiciu rekordu dyrektor
został zatrzymany.

/"Przeprowadzone badania ginekologiczne potwierdziły wiarygodność jej
zeznań" - potwierdziły być może seks, ale czy gwałt?/
    • zaciszanin Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 15.06.04, 00:07
      Widać nie zdecydowana (czytaj: nie wie czego chce).
    • wgfc Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? - cd. 16.06.04, 00:22
      /Gazeta trochę się powtarza, ale to normalne smile/

      Dyrektor szkoły podejrzany o gwałt na maturzystce
      Marcin Pietraszewski 15-06-2004, ostatnia aktualizacja 15-06-2004 13:56

      Gliwicka policja zatrzymała Janusza S., dyrektora Zespołu Szkół w Pyskowicach,
      który jest podejrzany o zgwałcenie 19-letniej maturzystki. Okoliczności gwałtu
      budzą jednak wiele wątpliwości.
      - Pewne jest tylko to, że dyrektor faktycznie przespał się z tą dziewczyną.
      Twierdzi jednak, że wszystko odbyło się za jej zgodą - mówiła nam wczoraj osoba
      znająca sprawę. Maturzystka utrzymuje natomiast, że odprowadzający ja do domu
      po imprezie nauczyciel najpierw próbował ją zgwałcić w krzakach, ale się
      opamiętał. Dopiął jednak swego w domu dziewczyny, która wpuściła go do środka.
      - Trudno nam w to wszystko uwierzyć. Nie będziemy tego komentowali, dopóki
      sprawa nie zostanie wyjaśniona do końca - stwierdziła wczoraj Agnieszka Rupacz,
      zastępczyni dyrektora ZS im. Marii Konopnickiej w Pyskowicach.
      4 czerwca Janusz S., dyrektor szkoły, zaprosił do położonej w centrum miasta
      knajpy kilkunastu tegorocznych maturzystów. Chciał się z nimi pożegnać.
      Zakrapiana alkoholem impreza trwała kilka godzin. Po północy podpite
      towarzystwo z szampanami w dłoniach wyszło na ulice. Legitymowała ich nawet
      straż miejska. Dyrektor zaproponował biorącej udział w zabawie 19-latce, jednej
      z najlepszych maturzystek, że odprowadzi ją do domu. Dziewczynie strasznie to
      zaimponowało.
      - Z jej relacji wynika, że nauczyciel zaatakował ją już na ulicy. Wciągnął w
      krzaki, obnażył się i próbował zgwałcić. Błagała jednak, żeby tego nie robił, i
      opamiętał się - mówi komisarz Magdalena Zielińska, oficer prasowy Komendy
      Miejskiej Policji w Gliwicach.
      Dyrektor liceum odprowadził dziewczynę do domu, w którym tej nocy nie było jej
      rodziców. Wszedł do środka i ponownie miał ją zaatakować. Tym razem miało już
      dojść do gwałtu. Następnego dnia dziewczyna poszła do ginekologa, potem
      szkolnego pedagoga, aż w końcu zgłosiła się na policję w Gliwicach. Badania
      lekarskie potwierdziły, że miało dojść do gwałtu.
      Dyrektor został zatrzymany przez policję w piątek. W sobotę sąd aresztował go
      na trzy miesiące. Grozi mu 10 lat więzienia. 40-letni mężczyzna jest ojcem
      trójki dzieci.
      Kadra i pracownicy ZS w Pyskowicach nie wierzą jednak w to, że dyrektor mógł
      kogoś zgwałcić. - To był nauczyciel z krwi i kości, doskonały organizator i po
      prostu fajny facet - mówią o swoim przełożonym. O jego domniemanej ofierze też
      mają dobre zdanie. - Dobra i bardzo spokojna uczennica - kwitują.
      Jerzy Grad, śląski kurator oświaty, polecił wczoraj swoim pracownikom
      natychmiast wyjaśnić, co się wydarzyło po imprezie. - Jeżeli okaże się, że
      doszło do gwałtu, zwrócę się o zawieszenie dyrektora w prawach nauczyciela -
      zapowiada Grad.
    • wgfc Nauczyciel wykorzystywał seksualnie swojego ucznia 27.07.04, 21:01
      Nauczyciel wykorzystywał seksualnie swojego ucznia
      Marcin Pietraszewski 26-07-2004 , ostatnia aktualizacja 26-07-2004 23:53

      Policja zatrzymała 36-letniego nauczyciela ze szkoły muzycznej w Zabrzu, który
      przez prawie pół roku gwałcił swojego 16-letniego ucznia. Prokuratura
      podejrzewa, że jego ofiarą mogło paść więcej dzieci. - Nauczyciel twierdził, że
      ma raka krtani i jedynym ratunkiem dla niego są seanse bioenergoterapeutyczne.
      Polegały one na stosunkach seksualnych - mówi jeden z funkcjonariuszy.

      - Przypuszczamy, że ofiarą nauczyciela mogło paść co najmniej kilku uczniów.
      Mimo wakacji będziemy starali się dotrzeć do wszystkich jego podopiecznych,
      których uczył grać na altówce i wiolonczeli - zapowiada jeden z wysokich rangą
      oficerów śląskiej policji.

      Pochodzący z Chorzowa 36-letni nauczyciel kilka dni temu został zatrzymany
      przez policję. Jego żona i dwójka dzieci były zszokowane wizytą
      funkcjonariuszy. - Jednak zebrane przez nas dowody były tak mocne, że sąd nie
      miał żadnych wątpliwości, iż mężczyzna powinien trafić za kratki - ujawnił
      wczoraj komisarz Piotr Palion, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w
      Rudzie Śląskiej.

      Aresztowany nauczyciel nie przyznaje się do winy, ale policja zabezpieczyła
      pisany przez niego pamiętnik. Wynika z niego, że na początku zeszłego roku z
      premedytacją postanowił "uwieść" mającego wtedy 15 lat ucznia. Zaczął odwiedzać
      go w domu i zapewniał, że ma nieprzeciętny talent. Rodzice chłopca byli
      zachwyceni nauczycielem. Cieszyli się, kiedy ten zabierał ich syna na koncerty
      i długo z nim ćwiczył.

      - We wrześniu pedagog wyjawił uczniowi, że ma raka krtani i umiera. Pokazał mu
      nawet sfałszowaną przez siebie opinię lekarską. Jedynym ratunkiem dla niego
      miała być terapia polegająca na przekazywaniu odżywczej młodzieńczej energii -
      mówi osoba znająca sprawę.

      Zszokowany uczeń postanowił zrobić wszystko, żeby pomóc swojemu "mistrzowi".
      Początkowo nauczyciel tylko się do niego tulił. Po jakimś czasie pokazał mu
      kolejne sfałszowane wyniki lekarskie, z których wynikało, że terapia przynosi
      skutek. Wtedy też powiedział uczniowi, że najwięcej energii jest w spermie i
      przez kilka miesięcy go gwałcił.

      - Wszystko odbywało się w hotelach i pensjonatach w całej Polsce. Rodzice
      nastolatka niczego nie podejrzewali, bo nauczyciel wmawiał im, że zabiera syna
      na koncerty - dodaje osoba związana ze sprawą.

      Chłopakowi było żal nauczyciela, dlatego nie mówił nikomu, co ten z nim
      wyprawia. Dopiero kilkanaście dni temu w czasie wyjazdu wakacyjnego ujawnił
      kolegom, w jaki sposób ratuje życie "mistrza". To oni uświadomili mu, że
      najzwyczajniej w świecie jest wykorzystywany seksualnie. Chłopak powiedział
      rodzicom, a ci natychmiast skontaktowali się z dyrekcją szkoły i policją.

      - Nauczyciel nie pracuje już w zabrzańskiej szkole. Po konfrontacji z rodzicami
      ucznia, tuż przed aresztowaniem, sam poprosił o zwolnienie - mówi jeden z
      policjantów.

      • kiwi666 Re: Nauczyciel wykorzystywał seksualnie swojego u 27.07.04, 21:05
        Dobry Wieczór!
      • wgfc Re:Nauczyciel wykorzystywał seksualnie swojego ucz 27.07.04, 21:13
        > - We wrześniu pedagog wyjawił uczniowi, że ma raka krtani i umiera.
        > Jedynym ratunkiem dla niego miała być terapia polegająca na
        > przekazywaniu odżywczej młodzieńczej energii - mówi osoba znająca sprawę.

        Hm.

        > uczeń postanowił zrobić wszystko, żeby pomóc swojemu "mistrzowi".
        > Początkowo nauczyciel tylko się do niego tulił. Po jakimś czasie pokazał mu
        > kolejne sfałszowane wyniki lekarskie, z których wynikało, że terapia przynosi
        > skutek. Wtedy też powiedział uczniowi, że najwięcej energii jest w spermie i
        > przez kilka miesięcy go gwałcił.

        16-letni uczeń oczywiście był tak naiwny, że uwierzył w terapię.
        Zastanawiam się czy tutaj w ogóle może być mowa o gwałcie, jako zmuszaniu do
        czynności seksualnych - przecież uczeń leczył wink nauczyciela dobrowolnie.
        Poza tym piszą wyraźnie, że to 16-latek miał przekazywać młodą energię (ukrytą
        w spermie) nauczycielowi - w innym znaczeniu słowa gwałt - to chyba uczeń
        gwałcił nauczyciela...

        > Chłopakowi było żal nauczyciela, dlatego nie mówił nikomu, co ten z nim
        > wyprawia. Dopiero kilkanaście dni temu w czasie wyjazdu wakacyjnego ujawnił
        > kolegom, w jaki sposób ratuje życie "mistrza".

        Nie wiem czy był tak naiwny. Podejrzewam, że miał z tego frajdę, a że przez
        przypadek się wygadał kolegom z rzeczy, które nie są szeroko akceptowane -
        musiał przyjąć taką a nie inną linię obrony.

        Ta sprawa jest co najmniej dziwna.
    • narysuj.mi.baranka Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 27.07.04, 21:12
      Jesli kobieta zmienila zdanie to znaczy, ze doszlo do gwaltu.
      • wgfc Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 27.07.04, 21:14
        Narysuj.mi.baranka napisała:

        > Jesli kobieta zmienila zdanie to znaczy, ze doszlo do gwaltu.

        ROTFL.
        • thomasch Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 27.07.04, 22:30
          Wgfc napisał:

          > Narysuj.mi.baranka napisała:
          >
          > > Jesli kobieta zmienila zdanie to znaczy, ze doszlo do gwaltu.
          >
          > ROTFL.

          Nawet mega - ROTFL.
          • wgfc Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 27.07.04, 22:49
            Fajnie, że wróciłeś smile
            Jak widzisz - nasz Baranek nie próżnuje wink)
            • thomasch Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 27.07.04, 22:53
              Wgfc napisał:

              > Fajnie, że wróciłeś smile

              Tylko na kilka dni. Również witam! smile

              > Jak widzisz - nasz Baranek nie próżnuje wink)

              Przynajmniej nie jest nudno wink
              • wgfc Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 27.07.04, 22:58
                Thomasch napisał:

                > > Jak widzisz - nasz Baranek nie próżnuje wink)
                >
                > Przynajmniej nie jest nudno wink

                Zobacz sobie jak Baranek unika płacenia abonamentu RTV smile)
                • thomasch Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 27.07.04, 23:03
                  A do tego jak się brzydko wyraża (cytuję: TAKIEGO WAŁA!). Nieładnie wink
            • narysuj.mi.baranka Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 28.07.04, 00:27
              wgfc napisał:

              > Jak widzisz - nasz Baranek nie próżnuje wink)

              Moge wiedziec o co Ci chodzi? Taki chojrak jestes, bo mozesz sobie poplotkowac
              z kumplem?
              • wgfc Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 28.07.04, 01:11
                Narysuj.mi.baranka napisała:

                > Moge wiedziec o co Ci chodzi?

                Tak.

                > Taki chojrak jestes, bo mozesz sobie poplotkowac z kumplem?

                Właśnie taki chojrak jestem!
              • thomasch Re: Gwałt, czy tylko zmiana zdania? 28.07.04, 01:45
                narysuj.mi.baranka napisała:

                > Wgfc napisał:
                >
                > > Jak widzisz - nasz Baranek nie próżnuje wink)
                >
                > Moge wiedziec o co Ci chodzi? Taki chojrak jestes, bo mozesz sobie
                poplotkowac
                > z kumplem?

                Znowu posądzasz innych o plotkarstwo - jak widzę trzymasz formę smile
      • zzrobert przed, w trakcie czy po? 28.07.04, 00:40
        Bo z tekstu wynika że zmieniała kilka razy ze szczególnym uwzględnieniem PO.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja