"Dwa miasta, czyli rzecz o Pradze". Z histori.

21.03.12, 20:53
Czołemsmile

Tu macie ciekawy teskt autorstwa Pana Rafała Jabłońskiego.

Za dziennikiem "Rzeczpospolita":

"Jeszcze przed wojną starzy warszawiacy mawiali o Pradze, że „tam się nie mieszka”.

Powodami były: nie najlepszy „skład socjalny”, niższy poziom życia i wieloletnie uprzedzenia.
Praw­dzi­wa in­te­gra­cja mię­dzy obo­ma czę­ścia­mi dzi­siej­szej War­sza­wy za­czę­ła się z ro­kiem 1864, gdy otwo­rzo­no most alek­san­dryj­ski, zwa­ny przez miesz­kań­ców – Kier­be­dzia. Tym, któ­rzy tu się nie uro­dzi­li, wy­ja­śniam – w je­go miej­scu i na je­go fi­la­rach le­ży tzw. most Ślą­sko-Dą­brow­ski. A dla­cze­go in­te­gra­cja się za­czę­ła? Bo pierw­szy raz moż­na by­ło do­stać się na dru­gi brzeg rze­ki – za dar­mo!

Wąt­pli­wy urok ba­gien

We­dle sta­rych re­la­cji na ob­sza­rze zwa­nym przez nas dzi­siaj Pra­gą by­ły „mo­kra­dła po­ro­śnię­te la­sem i za­ro­śla­mi". Tu i tam „na piasz­czy­stej gle­bie wy­żej po­ło­żo­nych miej­sco­wo­ści po­two­rzy­ły się sku­pie­nia za­gród ludz­kich". Nie bę­dzie­my się jed­nak zaj­mo­wać hi­sto­rią tej dziel­ni­cy, a tym, co jej na­tu­ra uczy­ni­ła. Otóż przy każ­dej po­wo­dzi sta­ła tam wo­da, a by­wa­ło, że za­le­wa­ło nie­mal wszyst­ko, zno­sząc drew­nia­ne do­my i wy­ry­wa­jąc drze­wa z ko­rze­nia­mi. To jak się tam da­ło żyć?

Z re­gu­ły wy­glą­da­ło to tak, jak opi­sy­wa­ła re­la­cja zło­żo­na w 1751 ro­ku. „W no­cy tak za­hu­cza­ło, jak­by wy­strze­lo­no z moź­dzie­rzów (...) a to lo­dy tak pę­ka­ły (...) W po­łu­dnie już Pra­ga sta­ła jak­by w mo­rzu, o go­dzi­nie 4ej i wio­ska Brud­no za­czę­ła pły­wać". To by­ło w lu­tym, na­to­miast w sierp­niu (1813 ro­ku) w je­den dzień wo­da unio­sła się w rze­ce o 2 łok­cie 8 ca­li. To jest pra­wie 1,5 me­tra, bo ło­kieć war­szaw­ski li­czył so­bie ok. 60 cm. Po­wódź po­szła „za Pra­gę wię­cej jak na mi­lę, gdyż aż za Bia­ło­łę­kę roz­cią­ga­ła się" – na­pi­sał re­por­ter „Ga­ze­ty War­szaw­skiej". A co wte­dy ro­bi­li miesz­kań­cy le­we­go brze­gu? Sie­dzie­li na skar­pie, ma­cha­jąc no­ga­mi i mó­wiąc, że „tam się nie miesz­ka".

Sa­ma Pra­ga we­dług daw­nych do­nie­sień na­le­ża­ła w wie­ku XVI do ro­dzi­ny Prac­kich, a ci mie­li gór­kę w re­jo­nie dzi­siej­sze­go par­ku Pra­skie­go, gdzie po be­to­nie ła­żą niedź­wie­dzie. Z ro­kiem 1573 po­ja­wił się pierw­szy sta­ły most, nie­ste­ty płat­ny. Ale mi­mo to osa­da ta roz­ra­sta­ła się ja­ko punkt han­dlo­wy. Po­ja­wił się ko­ściół pod we­zwa­niem Mat­ki Bo­skiej Lo­re­tań­skiej, a w ro­ku 1648 dzię­ki sta­ra­niom bi­sku­pa ka­mie­niec­kie­go Pra­ga otrzy­ma­ła herb i pra­wa miej­skie. Czy­li by­ły dwa mia­sta!

Co pra­wo­brzeż­ne osie­dla po­łą­czy­ły się ze so­bą, to wy­bu­cha­ły woj­ny i wszyst­ko szło z dy­mem. Raz tyl­ko po­szło bez dy­mu, bo za Na­po­le­ona za­czę­to sta­wiać for­ty­fi­ka­cje tak po­my­śla­ne, że wy­bu­rzo­no trzy ko­ścio­ły i pra­wie 200 do­mów, ruj­nu­jąc tym dziel­ni­cę na wie­le lat."....


I całość:
www.zyciewarszawy.pl/artykul/257088,654075_Dwa-miasta--czyli-rzecz-o-Pradze.html

Skrzyżowanie ulic Targowej i Ząbkowskiej. Początek XX wieku. 100 lat później powstaje tu druga linia warszawskiego metra.
https://img.webme.com/pic/r/roberttosik/targowa-zabko.jpg

Pozdro
Krzysztof
    • sibeliuss Re: "Dwa miasta, czyli rzecz o Pradze". Z histori 11.04.12, 08:32
      Dużo o historii Pragi mówi książka o bitwie ze Szwedami Mirosława Nagielskiego - Bitwa pod Warszawą 1656.
      Polecam.
      • sibeliuss Re: "Dwa miasta, czyli rzecz o Pradze". Z histori 24.04.12, 10:04
        sibeliuss napisał:

        > Dużo o historii Pragi mówi książka o bitwie ze Szwedami Mirosława Nagielskiego
        > - Bitwa pod Warszawą 1656.
        > Polecam.

        Zakupiona - czytam big_grin
Pełna wersja