Nic się w KK nie zmieni...

06.04.12, 12:54
i jak tu traktować poważnie deklaracje o walce z pedofilią w szeregach funkcjonariuszy KK jeśli słychać takie głosy:
"Bądź, bracie i siostro, przyjacielem kapłanów - prosił wiernych biskup Libera. - Jeśli coś złego usłyszysz o księdzu, to nie ciesz się, to nie przekazuj dalej. Nie wiesz na pewno, czy tak akurat było, jak mówią, a jeśli nawet naprawdę było tak, jak ludzie mówią, to klęknij przed pierwszym Kapłanem, Jezusem Chrystusem, i proś pokornie w ciszy, by ten atakowany, może rzeczywiście winny, kapłan stał się kapłanem na wzór Chrystusa - zwracał się do uczestników Mszy Świętej Wieczerzy Pańskiej."

A tu całość:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11495155,_Trwa_napinanie_przez_media_antykoscielnej_fobii_.html?lokale=warszawa
    • ejno Re: Nic się w KK nie zmieni... 06.04.12, 13:01
      Czy oni się czasami zastanawiają co mówią? Coś niesamowitego....
      • 1zorro-bis Re: Nic się w KK nie zmieni... 06.04.12, 19:45
        big_grinsmirk
      • matt.j Re: Nic się w KK nie zmieni... 06.04.12, 21:09
        ejno napisała:
        > Czy oni się czasami zastanawiają co mówią? Coś niesamowitego....

        Wydoić od państwa i wiernych na złote klamki, marmury i życie w przepychu w kuriach wcale nie tak łatwo. Czasem jak widać naprawdę trzeba głupa rżnąć aby jeszcze choć odrobinę wiernych móc mamić.
        To nie pytanie czy oni zastanawiają się co mówią. Wydaje się, że doskonale wiedzą jak manipulować. Pytanie czy i dlaczego wierni to łykają bezmyślnie i bezrefleksyjnie.
    • matt.j Re: Nic się w KK nie zmieni... 08.04.12, 01:04
      Coś jest co może zmienić polski kler. Nie KK, ponieważ KK to całość i kler i wierni. Kler chciałby aby „kler” utożsamiać z kościołem, ba, z samym Bogiem. Kler często mówi „kościół to my” podobnie jak słyszymy komentarze kleru, gdy jest on krytykowany: „Atakowany jest kościół”. To nie kościół gwałci dzieci, to nie kościół korzystał finansowo z przekrętów Komisji Majątkowej, to nie kościół jeździ limuzynami, przebywa w pomieszczeniach wyposażonych w złote klamki i marmury i nie opływa w ponadprzeciętny dostatek materialny. To wszystko tyczy się jedynie księży a nie całego kościoła.
      Przepis na uzdrowienie KK to odcięcie kleru od koryta, zabranie im finansowania z budżetu państwa i pozostawieniu ich na utrzymaniu wiernych – dla których przecież usługi prowadzą. Kler zapomniał nieco jaka jest jego misja, jaki jest cel istnienia tego stanu i komu mają być pomocni. Wydaje się, że uzależnienie ich sytuacji finansowej, a przynajmniej bieżących przychodów, od tego jak ich posługę postrzegają wierni bardzo otrzeźwiłoby tych panów…
      • loczek62 Re: Nic się w KK nie zmieni... 08.04.12, 10:26
        I chciałbym wierzyć że to co rozpoczął Tusk zostanie doprowadzone do końca. I jeśli tak to Tusk stałby się "uzdrowicielem" KK.
        • 1zorro-bis Re: Nic się w KK nie zmieni... 08.04.12, 10:33
          a co sie ma w KK zmienic? Wystarczy tylko na forach poczytac co ich "owieczki" mysla i pisza.....cool
          Tfu!big_grin
Pełna wersja