Usłyszałem, że ich prowokuję"

10.04.12, 15:39
Marszałkowska. Tramwaj pełen pasażerów. Wśród nich czterech chuliganów. Zaczepiają wszystkich dookoła. - Chciałem to przerwać, zwrócić im uwagę - relacjonuje nasz internauta Marcin. Niestety, jego interwencja niewiele dała. Chuligani skopali go i uciekli, a pozostali pasażerowie biernie się temu przyglądali.

"Bój się ludzi obojętnych, bo za ich milczącą zgodą rządzi światem gwałt i przemoc" - z nieukrywaną goryczą kwituje nieprzyjemne zajście Marcin

"Rozpacz ogarnia człowieka na postawę innych pasażerów, na ich obojętność. Byli tam i inni mężczyźni. Usłyszałem jednak tylko, że powinienem zostawić chuliganów w spokoju, i że niepotrzebnie ich prowokowałem, bo mogli przez to zrobić komuś krzywdę - relacjonuje z niedowierzaniem.

www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,skopali-mnie-w-tramwaju-uslyszalem-ze-ich-prowokuje,40794.html
    • nioma Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 10.04.12, 15:47
      Z jednej strony mnie to oburza: ta obojetnosc, znieczulica ale.... z reka na sercu powiem, ze nie wiem co bym zrobila...
      Pamietam policjanta, ktory zareagowal i zginal od ciosu noza na przystanku... Czy to nie jest tak, ze to nie znieczulica tylko strach powstrzymuje nas od reakcji? Obawa, ze jak zareaguję to sama stane sie ofiara?
      Pytam całkiem powaznie, chcialabym miec 100% pewnosc, ze ja zachowalabym sie inaczej, stanelabym w obronie tego pana... ale... czy strach nie bylby silniejszy?
      • skiela1 Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 10.04.12, 15:56
        Niestety zyjemy w czasach psychozy strachu.
    • beata_z_rudy Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 11.04.12, 08:27
      skiela1 napisała:

      > "Bój się ludzi obojętnych, bo za ich milczącą zgodą rządzi światem gwałt i prze
      > moc" - z nieukrywaną goryczą kwituje nieprzyjemne zajście Marcin

      Szczerze przeraża mnie obojętność.
      Naprawdę rozumiem instynkt przetrwania, ale również istnieje coś takiego, jak empatia. Jeśli kopany jest niewinny człowiek, a w tramwaju (wymiennie: gdziekolwiek) jedzie/przebywa spora grupa ludzi, to czy nie wystarczy czasem właśnie odważyć się postawić chuliganom, aby przynajmniej reszta ludzi się dołączyła?
      Dlaczego mamy się godzić na królowanie agresji? Spuścić oczy, odwrócić głowę, "moja chata z kraja". Byle wszystko było dobrze i spokojnie.

      "Pewnie powiesz – to okropne
      Zrzucisz winę na innych , potem zaśniesz spokojnie"
      • nioma Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 11.04.12, 08:55
        beata> mi chodzi o cos innego, mowienie teoretycznie, ze ja zrobilabym to czy tamto w takiej sytuacji jest bardzo łatwe. Ale co by bylo gdybys naprawde byla swiadkiem przemocy,a taku na drugiego czlowieka? Jestes pewna na 100% swojej reakcji?
        Ja mowie szczerze: nie wiem.
        Nie wiem czy bym zareagowala wlasciwie czy spanikowala.... Nie wiem.
        • ewa9717 Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 11.04.12, 09:09
          Nikt nie może być pewien. Ja tylko mogę mieć nadzieję, że nie przerazi mnie własny strach.
        • beata_z_rudy Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 11.04.12, 09:18
          nioma napisała:

          > beata> mi chodzi o cos innego, mowienie teoretycznie, ze ja zrobilabym to c
          > zy tamto w takiej sytuacji jest bardzo łatwe. Ale co by bylo gdybys naprawde by
          > la swiadkiem przemocy,a taku na drugiego czlowieka? Jestes pewna na 100% swojej
          > reakcji?

          Na razie szczytem mojej odwagi było postawienie się całej klasie rozwydrzonych nastolatków (chłopców), na otoczonym placu zabaw w Rabce. Znęcali się nad miejscową dziewczynką, a ja byłam z dwójką własnych dzieci.
          Mogłam wyjść i cicho zamknąć furtkę, przecież obiektywnie nie miałam szans nic zrobić.
          Okazuje się jednak, że przestali, zaczęli mnie wyzywać, ja zaczęłam krzyczeć i dzięki temu przybiegli miejscowi.
          Cel osiągnęłam - zapłakana dziewczynka miała szansę się wyrwać i uciec do domu. Czy coś mi się stało? nie. Ale czy było to rozsądne? Nie wiem do końca, natomiast drugi raz zrobiłabym to samo.
      • skiela1 Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 11.04.12, 14:22

        A czy to nie jest tak,ze czlowiek empatyczny po prostu reaguje na takie sytuacje instynktownie, bez czasu na rozmyslanie... (?)


        [O!]
        • nioma Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 11.04.12, 14:25
          skiela> nie wiem, bo nigdy nie bylam w takiej sytuacji. teoretyzujac moge powiedziec, ze ja bym zareagowala, stanela w obronie etc. Ale czy tak bym naprawde zrobila? Nie wiem.
          • loczek62 Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 11.04.12, 14:41
            nioma napisała:

            > nie wiem, bo nigdy nie bylam w takiej sytuacji. teoretyzujac moge p
            > owiedziec, ze ja bym zareagowala, stanela w obronie etc. Ale czy tak bym napraw
            > de zrobila? Nie wiem.
            • loczek62 Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 11.04.12, 14:45
              Za wcześnie mi się kliknęło i nie dopisałem co chciałemwink
              A co do meritum. Bywałem w takich sytuacjach i w większości wypadków zdecydowana postawa wystarczyła. Raz zakończyła się (szczęśliwie) tym że przez jakiś czas wyglądałem jak miś panda, ale mnie to nie zniechęciło i dalej reaguję...
    • beata_z_rudy Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 19.04.12, 09:08
      w temacie:

      www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,w-175-pasazerowie-zlapali-kieszonkowcow,42009.html
      • ejno Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 19.04.12, 13:42
        Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała Nioma. Raz zwróciłam uwagę jakiemuś takiemu uwagę właśnie w autobusie i dostałam odpowiedź zwrotną w stylu, czy chcę żyć....nikt nie zareagował a mnie wówczas życie miłe było. Baba wzrostu niskiego, jak ja, może jedynie wysiąść i zadzwonić na policję, co niniejszym uczyniłamsmile ale mogło się skończyć podobnie jak w przypadku tego chłopaka......dlatego 100 razy przemyślę zanim otworzę buzię.
        • skiela1 Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 19.04.12, 15:13
          A mnie sie natychmiast jakis automat wlacza,ze na tym miejscu mogloby byc ktores z moich dzieci i tez by im nikt nie mogl...
          • nioma Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 19.04.12, 15:16
            a ja mysle: a jak dostane nozem tak jak Struj? to kto sie wtedy zajmie moim dzieckiem?
            • skiela1 Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 19.04.12, 16:24
              Kazdy reaguje inaczej.
              • nioma Re: Usłyszałem, że ich prowokuję" 19.04.12, 19:05
                skiela> powtorze raz jeszcze: ja teoretyzuje, nigdy nie bylam w takiej sytuacji i nie mam pojecia jakbym zareagowala
Pełna wersja