sibeliuss
11.04.12, 10:46
Poniedziałek Wielkanocny, centrum Warszawy, wieczór. Przed modnym klubem Kamieniołomy w szybkim tempie rośnie tłum imprezowiczów. Niektórzy tak się niecierpliwią, że ignorują kolejkę i do klubu próbują się dostać ponad ludźmi, wspinając się na fasadę budynku. Ale nie ma co się spieszyć, impreza potrwa do 7 rano. Tak młodzi warszawiacy świętowali Wielkanoc.
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,11512662,Wielkanoc_juz_nie_przy_stole__ale_w_klubie__Kulturoznawca_.html?bo=1