Musiała pakować te straszliwe paczki...

11.04.12, 15:28
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11516425,Marte_Kaczynska__zmuszono_do_zabrania_rzeczy_rodzicow_.html?lokale=katowice

No to ciekawe. Dziwnym trafem jednak mieszkała w Pałacu przez następne 3 miesiące, więc jaki tu pośpiech? Boże, jak oni robią z tego Komorowskiego nieczułą świnię i kanalię... Niedobrze się robi. Bronek ma swoje wady, ale pozostaje nam tylko mu współczuć.
    • sibeliuss Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 15:32
      Czego by następcy Lecha nie zrobili będzie be. Jedynym, który był godny i na miejscu był Jarosław - mylę się?
      • nioma Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 15:36
        Głupia pinda.
        Nie dosc ze mieszkala za frajer to jeszcze ma czelnosc kłapac ryjem?
        Gdzie my zyjemy? Jej dziecko bylo odwozone do przedszkola przez oficera BOR - na koszt panstwa!!! Głupia pinda regularnie jezdzila do osrodka na Helu z banda swoich kolezanek i kolegow. Wszystko na koszt podatnika: zarcie, obsluga, mieszkanie....
        Czy tej suce juz sie naprawde w tym lbie przewrocilo?
        Wszystko malo?
        Przeciez dostala na oslode 3 banki, zeby mezus sobie porsche mogl kupic. Jeszcze zle?
        Co sobie ta cipa myslala? Ze palac prezydencki jest dziedziczny? I, ze do konca zycia bedzie pasozytowac na podatnikach?
        • sibeliuss Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 15:40
          nioma napisała:

          > Co sobie ta cipa myslala? Ze palac prezydencki jest dziedziczny? I, ze do konca
          > zycia bedzie pasozytowac na podatnikach?
          >
          Wujek ją wspierał w tym myśleniu, bo to miała być taka nowa monarchia smile
          ps. nie pasożytować, tylko czerpać z hołdu podatniczego - a to różnica.
          • nioma Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 15:48
            ale ta sucz czerpala jeszcze jak jej ojciec kartofel żyl.
            Hel byl okupowany przez nia i jej towarzystwo, tak samo za zycia kartofla bachor coreczki byl wozony przez BORowca i ochraniany, tak samo Marta i mezus. Wszystko na koszt podatnika.
            A odszkodowanie?
            OK, rozumiem, ze prezydent jest ubezpieczony ale z jakiej racji panstwo oplacalo ubezpieczenie jego zony? I to w takiej wysokosci? To wszystko jest popierdolone.
            • sibeliuss Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 16:11
              Mamy tu na S@lonie piewców PiSu, ale wolą pisać o trawce po cichu zżymają się zamiast polemizować.
        • ewa9717 Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 15:56
          nioma napisała:


          > Co sobie ta cipa myslala? Ze palac prezydencki jest dziedziczny?
          No, przywiązanie tej rodziny do płacu widać wyraźnie co miesiąc. A swoją scieżką: "miesięcznica: miała na początku swego żywota (jako nazwa impry organizowanej przez jarkacza wiadomo gdzie) wydźwięk nie tylko satyryczny, ale wręcz groteskowy...
          >
          • nioma Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 15:57
            prawie jak miesiączka, równie upierdliwa i męcząca
        • chlodne_dlonie Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 16:47
          Jedna uwaga, pozwolisz, Nioma:
          dałabyś radę napisać powyższe bez wyrazów powszechnie uważanych za obelżywe?
          • piotr_57 Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 17:02
            chlodne_dlonie napisała:

            > Jedna uwaga, pozwolisz, Nioma:
            > dałabyś radę napisać powyższe bez wyrazów powszechnie uważanych za obelżywe?

            Dlaczego? to nie jest miejsce dla nieletnich.
            Wulgaryzmów używały największe tuzy literatury światowej, Nioma ma się na kim wzorować.
            >
            • chlodne_dlonie Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 17:08
              piotr_57 napisał:


              > Dlaczego? to nie jest miejsce dla nieletnich.

              Nie jest, z pewnością.
              Niemniej jakieś standardy (kultury), myślę, obowiązują.
              Wszystkich i wszędzie (MZ).


              > Wulgaryzmów używały największe tuzy literatury światowej, Nioma ma się na kim w
              > zorować.

              Niomie gratuluję Adwokata, tudzież jego wiary w jej możliwości.
              To cenne.

              ..chociaż..skoro tak w nią wierzysz, Piotrze, naprawdę myślisz, że 'papuga' jej niezbędny..?
              wink
              • piotr_57 Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 17:20
                chlodne_dlonie napisała:

                > Niemniej jakieś standardy (kultury), myślę, obowiązują.
                > Wszystkich i wszędzie (MZ).

                ...jakieś standardy ... Rozumiem, że Ty czujesz się powołana do ich określenia smile?
                >
                >
                > > Wulgaryzmów używały największe tuzy literatury światowej, Nioma ma się na
                > kim w
                > > zorować.
                >
                > Niomie gratuluję Adwokata, tudzież jego wiary w jej możliwości.
                > To cenne.

                Nie wyraziłem żadnego poglądu na temat jej możliwości, nie znam ich!
                >
                > ..chociaż..skoro tak w nią wierzysz,

                Skąd ten koncept?

                Piotrze, naprawdę myślisz, że 'papuga' jej
                > niezbędny..?

                Ja zawsze piszę w swoim imieniu i głoszę swoje poglądy!!, niezależnie od tego kto, gdzie i do czego chce mnie zaszufladkować.
                >
                >
                >
                • chlodne_dlonie Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 17:31
                  Przede wszystkim - strasznie się zaperzyłeś, Piotrze. To niezdrowo wink

                  A co do Twoich pytań, pozwól, że odniosę się skrótowo (praca i czass ścigają wink):

                  - wzorce kulturalnej polemiki są dość powszechnie znane (nawet jeśli nie przestrzegane przez niektórychwink), zatem nie przypisuj mi roli, do której nie aspiruję

                  - ja też zawsze piszę w swoim imieniu i głoszę swoje poglądy, niezależnie od tego kto, gdzie i do czego chce mnie zaszufladkować - brzmi znajomo..?

                  • piotr_57 Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 17:35
                    chlodne_dlonie napisała:

                    > Przede wszystkim - strasznie się zaperzyłeś, Piotrze. To niezdrowo wink

                    Rozumiem, że jesteś też lekarzem.
                    Jak dla mnie to posiadasz zbyt wiele kwalifikacji, przytłacza mnie to.
                    Dbając o zdrowie własne przestaję czytać Twoje posty.
                    • chlodne_dlonie Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 17:41
                      Oryginalna konkluzja, acz szybka - doceniam smile
                      Jak i rozsądek przejawiający się w trosce o własne zdrowie.
              • nioma Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 19:03
                chlodne_zdlonie> mi niejest potrzebny nikt kto wierzy w moje mozliwosci, sama w nie wierze. Ba! Znam je i wiem, ze sa w doskonalej kondycji.
                W tym przypadku adwokat mi nie jest potrzebny a wypowiedz Piotra to zwykla uwaga a nie proba obrony.
          • skiela1 Re: ja tez 11.04.12, 19:49
            chlodne_dlonie napisała:

            > Jedna uwaga, pozwolisz, Nioma:
            > dałabyś radę napisać powyższe bez wyrazów powszechnie uważanych za obelżywe?

            Ja sie pod tym tez podpisze,jezeli pozwolisz.

            Tym bardziej ,ze dopiero co zablokowany zostal tu jeden z uczestnikow (ptasiek)..... jak to sie glosno tutaj argumentowalo nie za poglady,a za jezyk ktorym sie poslugiwal.
            Wiec badzmy konsekwentni w stosunku do wszystkich, bez wzgledu na to jaka partie popieraja,albo jakie relgie wyznaja/lub nie.
            • nioma Re: ja tez 11.04.12, 19:53
              skiela> nie znam tego uzytkownika, natomiast jak najbardziej rozumiem, ze moge zostac zabanowana czy wyrzucona przez administratora forum, co oczywiscie uszanuje i przyjme z pokorą.
              I oczywiscie pozwalam ( smile ) wyrazic Twoje wlasne zdanie, co oczywiscie nie zmieni faktu, ze jak mnie cos wnerwi to bede uzywac slow uznanych powszechnie za obelzywe. Nie mam w zwyczaju cenzurowac samej siebie. Ale jak nabardziej rozumiem, ze Tobie sie to nie podoba.
              Pozdrawiam i znikam, bo legia gra wlasnie z Arką a Arka wyrownala.
              • skiela1 Re: ja tez 11.04.12, 20:08
                natomiast jak najbardziej rozumiem, ze m
                > oge zostac zabanowana czy wyrzucona przez administratora forum, co oczywiscie u
                > szanuje i przyjme z pokorą.

                To swietnie.
            • piotr_57 Re: ja tez 11.04.12, 21:16
              skiela1 napisała:
              >
              > Tym bardziej ,ze dopiero co zablokowany zostal tu jeden z uczestnikow (ptasie
              > k)..... jak to sie glosno tutaj argumentowalo nie za poglady,a za jezyk ktorym
              > sie poslugiwal.
              > Wiec badzmy konsekwentni w stosunku do wszystkich, bez wzgledu na to jaka part
              > ie popieraja,albo jakie relgie wyznaja/lub nie.

              niestety nie zgadzam się!
              Nioma używa wulgaryzmów dla podkreślenia ekspresji wypowiedzi. To się może podobać lub nie, ale to nie jest to samo co robił ptasiek. W jego przypadku mieliśmy do czynienia z wulgaryzmami "osobiście nakierowanymi", a to się określa w języku polskim obelgą!
              Nioma nikogo z uczestników for nie obraża, do nikogo swoich wulgaryzmów nie kieruje. Z tego wniosek, że Twoje porównanie jest nietrafione.
              >
              >
              • skiela1 Re: ja tez 11.04.12, 21:33
                "niestety nie zgadzam się! "

                Trudno.
                Wulgaryzmow (personalnych czy tez innych) nie bedziemy tu wiecej tolerowac.
                Ekspresje rodem z rynsztoka to nie to forum.
                • nioma Re: ja tez 11.04.12, 21:36
                  To mnie skielo zbanuj.
                  Cenzury osobistej uprawiac nie bede.
                  • skiela1 Re: ja tez 11.04.12, 21:55
                    nioma napisała:


                    > Cenzury osobistej uprawiac nie bede.

                    Sa tu moderatorzy.
                    Beda robic za Ciebie.
                    • nioma Re: ja tez 11.04.12, 22:44
                      skiela> alez to wlasnie napisalam: jak dostane bana to sie problem rozwiaze.
                      • skiela1 Re: ja tez 11.04.12, 22:46
                        Cenzura to nie ban.
                        • nioma Re: ja tez 11.04.12, 22:52
                          wiem ale poniewaz ja siebie cenzurowac nie zamierzam to co pozostaje? dostac bana i pojsc precz.
                • piotr_57 Re: ja tez 11.04.12, 22:21
                  skiela1 napisała:

                  > "niestety nie zgadzam się! "
                  >
                  > Trudno.
                  > Wulgaryzmow (personalnych czy tez innych) nie bedziemy tu wiecej tolerowac.
                  > Ekspresje rodem z rynsztoka to nie to forum.

                  Wasze forum, Wasza wola.
                  >
              • beata_z_rudy Re: ja tez 11.04.12, 21:38
                piotr_57 napisał:

                W jego przypadku mieliś
                > my do czynienia z wulgaryzmami "osobiście nakierowanymi", a to się określa w ję
                > zyku polskim obelgą!

                Obelgą nie jest jedynie wyzywanie kogoś z forumowiczów. I aby była jasność, nie lubię rodziny Kaczyńskich (mało powiedziane), natomiast nie oznacza to, że podobają mi się słowa, jakie padły tutaj na opisanie cech pani Marty.
                • nioma Re: ja tez 11.04.12, 21:44
                  Beato> nikomu nie musi sie podobac to co pisze, tak samo jak mi sie nie musi podobac to, co pisze ktos inny. Iles tam postow wyzej wyjasnilam dlaczego tak a nie inaczej. Sa rzeczy/osoby, ktore wywoluja we mnie agresje/maksymalna niechec/zlosc... sprawiaja, ze wylewa sie ze mnei zolc hektolitrami a tzw bluzgi wyskakuja z predkoscia karabinu maszynowego. Tak mam. Nie udaje kogos kim nie jestem.
                  Powtorze raz jeszcze: nie stosuje wewnetrznej cenzury, jesli moje wypowiedzi naruszaja wewnetrzne zasady forum czy regulamin, albo jesli wiekszosc uzytkownikow uzna (bez wzgledu na regulamin), ze nie odpowiada im moja szeroko pojeta wolnosc slowa (w tym wulgaryzmy) to z pewnoscia dostane bana i wiecej sie tu wypowiadac nie bede.
                  Proste.
                  • beata_z_rudy Re: ja tez 11.04.12, 21:49
                    byłoby żal Cię nie czytać. Proste.
                  • beata_z_rudy Re: ja tez 11.04.12, 21:52
                    nioma napisała:

                    Tak mam. Nie udaje kogos kim nie jes
                    > tem.
                    > Powtorze raz jeszcze: nie stosuje wewnetrznej cenzury

                    Ale tutaj czy w ogóle? (nie musisz odpowiadać, jeśli nie chcesz). Załóżmy, że wkurza Cię ktoś w autobusie, urzędzie, na ulicy - również "strzelasz" słowami jak z automatu?

                    Umiem kląć i to cholernie. Nieużywanie tych słów w towarzystwie ludzi, których słabiej znam, uważam za okazanie im szacunku. Nie muszą chcieć czytać wulgaryzmów, których i tak pełno dookoła. Nie mam poczucia, że udaję kogoś, kim nie jestem. Po prostu dokonuję jakiegoś wyboru. Może być to oczywiście pozbawione sensu, ale ja w tym swój sens widzę wink

                    pozdrawiam
                    • nioma Re: ja tez 11.04.12, 22:43
                      Nie, to nie jest tak, ze co nagle mnie wkurzy a ja dostaje piany.
                      Historia pisiorsko-smolenska to jest przyklad tzw wkurwa wieloletniego, gdzie konczy sie cierpliwosc i zaczyna ulewac. Tak to dziala.
                  • piotr_57 Re: ja tez 11.04.12, 22:29
                    nioma napisała:

                    ... to z pewnoscia dostane bana i wiecej sie tu wypow
                    > iadac nie bede.


                    Eeetam , zaraz bana. ocenzurują Ci wypowiedź i koniec,
                • piotr_57 Re: ja tez 11.04.12, 22:24
                  beata_z_rudy napisała:
                  >
                  > Obelgą nie jest jedynie wyzywanie kogoś z forumowiczów.

                  Jest. Obelga musi kogoś obrażać. A żeby mogla go obrażać to on musi się z nią zapoznać!!
                  A ja nie sądzę żeby pani Kaczyńska czytywała to forum.

                  I aby była jasność, nie
                  > lubię rodziny Kaczyńskich (mało powiedziane), natomiast nie oznacza to, że po
                  > dobają mi się słowa, jakie padły tutaj na opisanie cech pani Marty.

                  Mnie się nie podoba, że są głoszone publicznie. Ale to zupełnie inna sprawa.
                  • beata_z_rudy Re: ja tez 11.04.12, 22:36
                    piotr_57 napisał:

                    >
                    > Jest. Obelga musi kogoś obrażać. A żeby mogla go obrażać to on musi się z nią z
                    > apoznać!!
                    > A ja nie sądzę żeby pani Kaczyńska czytywała to forum.

                    -----------
                    Nie znam takiej definicji. Inaczej widocznie rozumiemy słowo obelga.
                    • nioma Re: ja tez 11.04.12, 22:46
                      definicja ogolna wedlug slownika jezyka polskiego:
                      obelga- obraza słowna kierowana do drugiej osoby.
                      Z calym szacunkiem beato, tu nie ma dowolnej interpretacji czy rozumienia, definicja slownikowa jest niepodwazalna.
                      • beata_z_rudy Re: ja tez 11.04.12, 22:51
                        Czyli czym jest obrabianie d... y komuś, kto o tym nie wie?

                        • nioma Re: ja tez 11.04.12, 22:53
                          dokladnie tym co napisalas: obrabianiem dupy, obrazaniem, insynuowaniem, plotkowaniem, stawianiem w zlym swietle, obgadywaniem itp itd.
                          obelga moze byc wtedy kiedy jest skierowana bezposrednio do adresata.
                          • beata_z_rudy Re: ja tez 11.04.12, 22:58
                            ok, w takim razie przepraszam za nieścisłe nazewnictwo. Wg mnie to niczego jednak nie zmienia. Można wyrażać o kimś opinię bez zwrotów, które padły. Tak to widzę.
                            • nioma Re: ja tez 11.04.12, 23:11
                              ale oczywiscie, ze mozna. nigdy tego nie negowałam.
                              sposobow na wyrazanie opinii jest wiele. jak zreszta widac po tym watku.
                            • skiela1 Re: ja tez 11.04.12, 23:15
                              Istnieje jeszcze obelga posrednia ,wlasnie "uprawiana" na forach internetowych.
                              albo obelga pod czyims adresem... no ale to niczego nie zmienia.
                              • piotr_57 Re: ja tez 12.04.12, 09:36
                                skiela1 napisała:

                                > Istnieje jeszcze obelga posrednia ,wlasnie "uprawiana" ...

                                Chyba w Twoim kraju big_grinbig_grin
                                W Polsce od czasów Rzeczpospolitej Szlacheckiej jest wymagane "zapoznanie" się obrażonego z faktem. Tylko obrażany ma prawo podjąć decyzję czy uważa dane słowa za obelgę czy nie!! I dlatego tylko on może wnieść o ściganie.

                                Zobacz Art. 14. Kodeksu Honorowego Boziewicza.

                                Pojęciem obrazy określamy każdą czynność, gestykulację, słowne, obrazowe lub pisemne wywnętrzenie się, mogące obrazić honor lub miłość własną drugiej osoby, bez względu na zamiar obrażającego.

                                Uwaga: Pojęcie obrazy jest zatem ściśle podmiotowym pojęciem. I dlatego należy uważać za obrazę każde nawet najdrobniejsze zadraśnięcie miłości własnej obrażonego, słowem to wszystko, co on jako zniewagę uważa, nawet wówczas, gdy osoba druga, będąca na miejscu obrażonego, nie czuła się obrażoną. Na wszelki sposób winien jednak obrażony w takich wypadkach dokładnie i wyczerpująco uzasadnić, dlaczego się czuje obrażonym.

                                Tu całość :literat.ug.edu.pl/honor/index.htm

                                Przeczytaj cały rozdział II.
                                Dopóki pani Kaczyńska nie przeczyta słów Niomy, nie może być nawet mowy o obeldze!- to tylko wulgaryzmy.
                        • piotr_57 Re: ja tez 11.04.12, 23:01
                          beata_z_rudy napisała:

                          > Czyli czym jest obrabianie d... y komuś, kto o tym nie wie?
                          >
                          Plotkarstwem smile
      • jhbsk Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 20:40
        sibeliuss napisał:

        > Czego by następcy Lecha nie zrobili będzie be. Jedynym, który był godny i na mi
        > ejscu był Jarosław - mylę się?

        Nie mulisz się. Jedynie prawdziwy premier może być prawdziwym prezydentem.
        • jedzoslaw Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 22:29
          jhbsk napisała:

          > sibeliuss napisał:
          >
          > > Czego by następcy Lecha nie zrobili będzie be. Jedynym, który był godny i
          > na mi
          > > ejscu był Jarosław - mylę się?
          >
          > Nie mulisz się. Jedynie prawdziwy premier może być prawdziwym prezydentem.

          Dla nich prezydent i premier to zresztą jedno. Marzy im się jeden wielki przywódca, Duce (albo Ducke) skupiający władzę obydwu urzędów.
    • loczek62 Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 16:14
      Jeśli to zaczątek Sagi to czekam z niecierpliwością na odcinek "Zięć" "("Zięciowie"?)
      • jedzoslaw Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 17:38
        Osobiście, nie widzę nic złego w tym, że rodzina prezydenta ma swoje przywileje. Tak jest w każdym kraju. Właściwie żal mi jej. Strata rodziców była dla niej tragedią, poza tym, jakkolwiek poprzednik Komorowskiego grał nam nieraz na nerwach to jednak był prezydentem tego kraju. Wyzwiska pod adresem jego oraz jego rodziny obniżają nas do poziomu swołoczy pod Pałacem, która nie uznaje wyniku ostatnich wyborów. Problemem jest jedynie to, że Marta K. robi ze swojej tragedii wielki biznes polityczno-sentymentalny, oczywiście zachęcana do tego przez środowiska skupione wokół GP i zbliżone. Widzę, że to właśnie te środowiska ją do tego namawiają, mając zapewne w planach, by kiedyś, po śmierci jej stryja stała się sukcesorką "spuścizny" ojca.
        • nioma Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 11.04.12, 19:01
          chlodne_dlonie> odpowiadam: nie, nie mogłabym. Jak mnie cos wnerwia to bluzgam. Jedyne co moge powiedziec: omijaj moje wypowiedzi. Rodzina Kaczynskich wywoluje we mnie uczucia nienawisci polaczonej z przeogromna niechecia i obrzydzeniem. Nie zamierzam sie hamowac w wylewaniu mojej zolci. Pisze tak jak mysle a mysle o nich zle, wulgarnie i w sposob pozbawiony szacunku.
          Piotrze> kazdego dnia lubie Cie bardziej. Nie, nie za wypowiedzi, ktore zostaly wziete za obrone mojej skromnej osoby (nie jestem w koncu lizusem) ale za całą resztę smile
          jedzoslaw> ja pewnie tez bym nei widziala, gdyby te przywileje nie byly naduzywane w sposob ostetntacyjny i naprawde przegiety. Pisza o wypoczynku na Helu opieralam sie na relacjach bliskiej mi osoby, ktora w letniej rezydencji pracowala i widziala oraz slyszala to i owo. Powtarzac nie bede ale uwierz mi, ze opis zachowania pani MK byl szokujacy. Powiedziec chamka to za malo, powiedziec glupia cipa to jak komplement.... Chyba najbardziej pasuje prostaczka z aspiracjami.
    • sofitell Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 12.04.12, 00:00
      I ty Jedzoslawie bierzesz udział w tym rynsztokowym wątku? Przecież Cię miałam za przyzwoita osobę, choć nie zawsze zgadzałam z poglądami.
      • jedzoslaw Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 12.04.12, 00:45
        Nie wiem, skąd się znamy, ale dziękuję za uznanie, choć nie wiem też, z jakimi moimi poglądami się nie zgadzasz smile A co do wątku to nie tylko w nim biorę udział, ale i sam go założyłem. Nie mogę jednak w jakikolwiek sposób wpływać na to, jakie środki ekspresji stosują dyskutanci.
        • sofitell Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 12.04.12, 08:54
          jedzoslaw napisał: nie wiem też, z jakimi moimi poglądami się nie zgadzasz
          Z politycznymi, Jedzoslawie.

          A co do wątku to nie tylko w nim biorę udział, ale i sam go założyłem.
          Wiem, małostkowość tematu też mnie niepomnienie zaskoczyłasad

          Poczytuję sporo wątków, rzadko się udzielam, więc raczej mnie nie znasz. Napisałam to, co napisałam pod wpływem impulsu, była to pierwsza myśl po zapoznaniu się z Twoim wątkiem nt. córki M.J. Kaczyńskich. Trafiłam na to forum wczoraj po raz pierwszy. Po niespotykanej dawce nienawiści i jadu oraz wulgaryzmów niespotykanych nawet na bojówkarskim forum (kraj) - jest to mój raz ostatni.
          pzdr. smile
          • loczek62 Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 12.04.12, 08:59
            Dziwne że "małostkowości" nie dostrzegasz w tym co przedstawia omawiany "film"...
          • piotr_57 Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 12.04.12, 09:26
            sofitell napisała:
            - jest to mój raz ostatni.

            Alleluja... i do przodu. Jak mawia Ojciec Derehtor.

            >
          • sibeliuss Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 12.04.12, 09:37
            Szerokości, bez odbioru.
          • jedzoslaw Re: Musiała pakować te straszliwe paczki... 12.04.12, 10:33
            sofitell napisała:

            > jedzoslaw napisał: nie wiem też, z jakimi moimi poglądami się nie zgadzasz
            >

            > Z politycznymi, Jedzoslawie.

            Przykro mi. A swoją krytykę określonych osób i zjawisk zawsze obszernie uzasadniam, więc liczyłem na jakąś polemikę. Uznaję jednak za rzecz chwalebną, że nie próbujesz mnie automatycznie zaliczać do fanów obecnej ekipy, co oznacza, że dyskusja z Tobą mogłaby być nader interesująca.

            > Poczytuję sporo wątków, rzadko się udzielam, więc raczej mnie nie znasz. Napisa
            > łam to, co napisałam pod wpływem impulsu, była to pierwsza myśl po zapoznaniu s
            > ię z Twoim wątkiem nt. córki M.J. Kaczyńskich. Trafiłam na to forum wczoraj po
            > raz pierwszy. Po niespotykanej dawce nienawiści i jadu oraz wulgaryzmów niesp
            > otykanych nawet na bojówkarskim forum (kraj) - jest to mój raz ostatni.
            > pzdr. smile
            >

            S@lon jest miejscem czasem emocjonalnym, ale zazwyczaj jest tutaj spokojnie. Szkoda, że opierasz swoją opinię o tym forum tylko na podstawie jednego wątku.
            Co do zaś sedna sprawy to zdania nie zmieniam: Marta Kaczyńska służy jako wygodne narzędzie ataków na Komorowskiego, a jej wujek to największy szkodnik polityczny od czasów A.Leppera.
Pełna wersja