Odrzucenie mniej boli na Facebooku

16.04.12, 14:58
Ignorowanie, krytyka czy odrzucenie nie jest tak bolesne na portalach społecznościowych typu Facebook, jak twarzą w twarz w realu

Facebook i inne tego rodzaju portale służą milionom użytkownikom jako miejsce społecznych interakcji. Obok pozytywnych aspektów relacyjnych jak: nawiązywanie przyjaźni, wzajemne poznawanie się, okazywanie sobie zrozumienia, wsparcia i wzajemnej inspiracji, ludzie w znajomościach internetowych doświadczają: odrzucenia, ignorancji, krytyki, osądzania, porównywania.
Naukowcy przyjrzeli się reakcjom na te trudne doświadczenia przeżyte w internecie i w realnych relacjach.
- Okazało się, że odrzucenie w internecie nie wiązało się z tak dużym cierpieniem czy wycofaniem się, jak w prawdziwym życiu – powiedział prof. Joshua Smyth, autor badania. – Osoby, które przeżyły te sytuacje na Facebooku, częściej przypisywały winę okolicznościom a nie sobie, na przykład upatrywały ją w innych ludziach. Zauważyliśmy, że w portalach społecznościowych ludzie bardziej skupiają się na pozytywnych emocjach. To, co się dzieje w tych relacjach, nie obniża znacząco samooceny czy ogólnie samopoczucia użytkowników.

zwierciadlo.pl/2012/psychologia/relacje-spoleczne/odrzucenie-mniej-boli-na-facebooku
    • sibeliuss Re: Odrzucenie mniej boli na Facebooku 16.04.12, 15:17
      Z drugiej strony taki FB dużo mówi o nastawieniu znajomych do nas i o relacjach międzyludzkich. Z listy znajomych usunęło mnie pięć osób, które wcześniej same mnie zaprosiły, z trzema z nich mam dobre relacje realne smile
      • skiela1 Re: Odrzucenie mniej boli na Facebooku 16.04.12, 15:31
        A tych troje....to pewnie konta FB polikwidowali (?)
        • sibeliuss Re: Odrzucenie mniej boli na Facebooku 16.04.12, 15:36
          Ależ skąd smile
          • skiela1 Re: Odrzucenie mniej boli na Facebooku 16.04.12, 16:03
            No to dziwne relacje,nie rozumiem ich.
            • sibeliuss Re: Odrzucenie mniej boli na Facebooku 16.04.12, 16:20
              Ja też nie, ale podobało mi się jak jedna z tych osób zapytała mnie o coś co na FB wkleiła. Odpowiedziałem, że widzę tylko to co wkleją osoby z listy moich znajomych smile
      • loczek62 Re: Odrzucenie mniej boli na Facebooku 16.04.12, 16:27
        Z listy znajomych wypadłem raz z powodu że zostało konto zlikwidowane, natomiast sam odrzuciłem parę osób których nie znam ani w realu, ani wirtualnie, a nie chcę komuś nabijać "fanpejdżu"...
        • 1zorro-bis Re: Odrzucenie mniej boli na Facebooku 18.04.12, 09:49
          big_grinbig_grinbig_grin
          Dobre....smirk
          • nioma Re: Odrzucenie mniej boli na Facebooku 18.04.12, 09:54
            Przyre moze byc chyba tylko wtedy jesli zaprzyjazniona osoba z REALA odrzuci Ci na FB...
            Ja mam tak, ze z tymi znajomymi, z ktorymi raz na milion lat spotykamy sie w realu, mam kontakt glownie przez FB (jest to wygodniejsze niz maile)
      • piano_barti Re: Odrzucenie mniej boli na Facebooku 19.04.12, 11:38
        Przyjałem zasadę 100 znajomych - czyszczę skrzynke dośc regularnie, żeby ta liczba nie była przekroczona przez dłuższy czas, bo wtedy i tak wiele osób mi się nigdy nie wyswietla ani ja im.
        To moze być sposób na poznanie kogos nowego (choć większosc osób nie jest tym zainteresowana), jest to też dobre, zabawne narzędzie do kontaktu codziennego ze znajomymi, z którymi nie ma się kiedy, zwłaszcza w tygodniu spotkać.
        Jeśli ktoś nigdy do mnie nic na FB nie napisał,nie wszedł w żadną wspólną reakcję, ba, nawet na wiadomości nie odpowiada, to jaki sens trzymania go? FB to nie książka telefoniczna.
        • chlodne_dlonie Re: Odrzucenie mniej boli na Facebooku 19.04.12, 11:52
          Nie mam twarzoksiążki z założenia, profil na rodzimym odpowiedniku zapewnił mi, zupełnie nieoczekiwanie, dosyć atrakcji uncertain

          piano_barti napisał:

          > To moze być sposób na poznanie kogos nowego (choć większosc osób nie jest tym z
          > ainteresowana)

          Ano widzisz, może i dobry dla chcącego, gorzej jak się nie ma na to ochoty
          otrzymywanie rozmaitych, w założeniu może i dowcipnych (??) dla piszącego wiadomości
          bywa dla tego, kto sobie tego nie życzy, delikatnie mówiąc up...we, heh
Pełna wersja