Nie bardzo rozumiem sens takiego podziału...

17.04.12, 09:04
... wiadomosci.onet.pl/kraj/gw-wartosc-251-zl-czy-to-jest-sprawa-dla-prokuratu,1,5105778,wiadomosc.html
To by miało sens gdyby było znaczące zróżnicowanie kary. Jeżeli i tu i tu można orzec karę aresztu i/lub grzywny, to różnica ogranicza się jedynie do uproszczenia procedury dojścia do kary. O ile jednak się orientuję to, ułatwienie procedur nie jest żadnym z celów postępowania, a w efekcie i kary.
Jednak jeśli już ten próg musi być, to podniesienie go uważam, za jak najbardziej rozsądne.
    • sibeliuss Re: Nie bardzo rozumiem sens takiego podziału... 17.04.12, 09:11
      Nie wiem czy mamy tu na forum karnistę.
      • piotr_57 Re: Nie bardzo rozumiem sens takiego podziału... 17.04.12, 09:46
        sibeliuss napisał:

        > Nie wiem czy mamy tu na forum karnistę.
        Mnie się wydaje, że to jest temat bardziej z teorii prawa i polityki (w tym przypadku penitencjarnej) niż z prawa karnego. Ale jak kto sobie uważa.
        Karnistą i ja nie jestem, chociaż (z racji tego, że byłem sądzony w 8 sprawach karnych, to) pewne pojecie o prawie karnym posiadłem big_grinbig_grin
        • sibeliuss Re: Nie bardzo rozumiem sens takiego podziału... 17.04.12, 09:48
          Czemu nie próbowałeś dociągnąć do 10?
          • piotr_57 Re: Nie bardzo rozumiem sens takiego podziału... 17.04.12, 09:53
            sibeliuss napisał:

            > Czemu nie próbowałeś dociągnąć do 10?

            Toż jeszcze żyję big_grinbig_grin
            • sibeliuss Re: Nie bardzo rozumiem sens takiego podziału... 17.04.12, 10:11
              No, ale chyba niejako złagodniałeś.
              • piotr_57 Re: Nie bardzo rozumiem sens takiego podziału... 17.04.12, 10:34
                sibeliuss napisał:

                > No, ale chyba niejako złagodniałeś.

                Zawsze byłem łagodny smile
                Pierwsze siedem razy byłem sądzony, że tak powiem, systemowo. Byłem w kadrze wielkich budów gierkowskich. Sądzili mnie za wypadki śmiertelne na budowie, za brak nadzoru, itd.
                To były raczej sprawy wewnątrz systemu, wszystkie zostały umorzone lub zostałem uniewinniony, już nawet nie pamiętam, to mnie nawet nie interesowało.
                Ósmy raz byłem sądzony za łamanie postanowień ustaw i rozporządzeń "o reglamentacji dóbr deficytowych" (czy jakoś tak). Nie pamiętam już jak to gówno było w uzasadnieniu nazwane. Przepis był kretyński i nie widziałem żadnego powodu żeby się do niego stosować.
                To mam od dziecka wpojone przez babcię. Mam własne zasady i jeżeli są one zgodne z prawem stanowionym, to ok. Jeżeli nie są zgodne, tym gorzej dla ... prawa. Nie mam zamiaru stosować się do prawa, które uważam za głupie.
                • sibeliuss Re: Nie bardzo rozumiem sens takiego podziału... 17.04.12, 10:58
                  piotr_57 napisał:

                  > Nie mam zamiaru stosować się do prawa, które uważam za głupie.

                  To jest akurat norma, której tylko mały procent nie stosuje.
                  • piotr_57 Re: Nie bardzo rozumiem sens takiego podziału... 17.04.12, 11:58
                    sibeliuss napisał:

                    > To jest akurat norma, której tylko mały procent nie stosuje.

                    Nawet jeśli masz rację, to ludzi robią tak podświadomie, często nie zdając sobie sprawy z prawnych regulacji. Ja często czynię tak z rozmysłem.
Pełna wersja