Pierwsza Madonna PRL-u???

19.04.12, 08:29
Czarowała spojrzeniem sarnich oczu, zmysłowymi ustami kuszącymi obietnicą pocałunków, smukłą talią, biustem... Szokowała. Swoją pozycję "bogini seksu" umacniała wyznaniami: "Nie wyobrażam sobie życia bez seksu. Brak seksu to kalectwo, które trzeba leczyć". Jednak jej prowokacyjne słowa i kreacja wampa, tak często brane poważnie, były świadomym tworzeniem wizerunku, którego nie powstydziliby się dzisiejsi spece od sprzedaży masowej kultury. W tym roku mija 20 lat od jej śmierci. Była i jest damą polskiego kina.
facet.onet.pl/znani/kobiety/pierwsza-madonna-prl-u,1,5105222,artykul.html
    • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 08:50
      Przereklamowana, w każdej roli taka sama, nieznośny dla uszu tembr głosu...
      Ale niezwykle ciekawa postać, piekna kobieta, dobry człowiek i prawdziwa osobowość.
      • ewa9717 Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 10:01
        Też nie przepadałam za Kaliną jako aktorką. Niezła była u Starszych Panów, w "Ziemi obiecanej" i seialu "Hotel Polanów", nie wiem, czy jeszcze gdzieś. I rzeczywiście nieznośne dysząco-niby seksi potraktowanie każdej kwestii.
      • piotr_57 Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 10:12
        nioma napisała:

        > Przereklamowana, w każdej roli taka sama, nieznośny dla uszu tembr głosu...

        Brzydka Żydówka. Oczy migdałowe a nie sarnie!

        > Ale niezwykle ciekawa postać,

        Z czym taka ciekawa? Bo ja jakoś niczego ciekawego w niej nie dostrzegam.

        piekna kobieta,

        To mamy bardzo różne gusty! Wyłupiaste oczy, niska z tendencja do tycia, brzydkie stopy o k krótkich, koślawych palcach.

        dobry człowiek i prawdziwa osobow
        > ość.

        Była złośliwą suka, która i Dygatowi i jego córce sprawiała wiele problemów.
        Nioma!! Człowiek powinien się najpierw budzić a dopiero później wstawać, nie odwrotnie big_grinbig_grin
        >
        • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 10:53
          Piotrze: pojecie brzydki ładny zawsze bedzie subiektywne. Dla mnie zawsze koszmarnie brzydka była (i jest nadal) Tyszkiewicz. Pozbawiona seksapilu zimna ryba - bleeeeeeee,a Jędrusik była bardzo urodziwa (do pewnego momentu oczywiscie).
          Dlaczego ciekawa? Chocby dlatego, ze teraz o niej mowimy, bo byla nietuzinkowa, bo wyrozniala sie w tamtych czasach (nie mowie czy na plus czy in minus).
          Dobry czlowiek - ja ludzi oceniam pod katem ich stosunku do zwierzat. Ze niedobra byla dla Dygata? A Dygat mial spluwe przy skroni, ze jak mu zle bylo to musial z Kalina byc?
          • piotr_57 Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 11:19
            nioma napisała:

            > Piotrze: pojecie brzydki ładny zawsze bedzie subiektywne.

            Oczywiście. Napisałem, że mamy zupełnie różne gusty, a nie, że Ty nie masz racji.

            Dla mnie zawsze koszm
            > arnie brzydka była (i jest nadal) Tyszkiewicz.

            Ta też jest nie w moim typie. Gdybym ja miła wskazać ładną aktorkę w tamtego pokolenia to bez wahania postawił bym na Barbarę Kwiatkowską Lass, była urzekająco piękna.

            Jędrusik była bardzo urodziwa (do pewnego momentu oczywiscie).

            No me gusta.


            > Dlaczego ciekawa? Chocby dlatego, ze teraz o niej mowimy, bo byla nietuzinkowa,
            > bo wyrozniala sie w tamtych czasach (nie mowie czy na plus czy in minus).

            Bardziej wyróżniała się Agnieszka Osiecka. Była naturalna w tej swojej rozwiązłości, u Jędrusik to był tylko piar.

            > Dobry czlowiek - ja ludzi oceniam pod katem ich stosunku do zwierzat.

            Ok, ja tak ludzi nie oceniam. Po śmierci Dygata Jędrusik zrobiła z ich domu to co ze swojego zrobiła Villas. Dla mnie to raczej objaw choroby psychicznej niż wielkiego serca do zwierząt.

            Ze niedob
            > ra byla dla Dygata? A Dygat mial spluwe przy skroni, ze jak mu zle bylo to musi
            > al z Kalina byc?
            >
            Nie musiał, ale on ją kochał. Ona nie tyle zrobiła mu coś złego, bo on był ponad to. Ale ona go permanentnie kompromitowała, co obniżało jego prestiż, tak konieczny dla pisarza.
            • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 11:22
              Piotrze> zgadzam sie w 100% Kwiatkowska byla tak piekna, ze zapieralo dech z wrazenia. Te oczy... rysy twarzy, figura, usmiech.... to byla uroda zjawiskowa!
              • super.222 Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 14:51
                nioma napisała:

                > Piotrze> zgadzam sie w 100% Kwiatkowska byla tak piekna, ze zapieralo dech
                > z wrazenia. Te oczy... rysy twarzy, figura, usmiech.... to byla uroda z

                ----------------------
                Pierwszym mężem Barbar Kwiatkowskiej był sławny obecnie reżyser
                Roman Polański. A jak zaczęła się jej kariera na Zachodzie? - opowiada
                sam reżyser:

                Pewnego dnia, kilka miesięcy po ślubie, na pierwszej stronie jakiejś francuskiej
                gazety ukazało sie efektowne zdjęcie Barbary z podpisem "Kim jest ta piękna
                nieznajoma"? W artykule wyjaśniono, że francuski reżyser filmowy Robert Megenoz,
                wyparzył fotografię dziewczyny w reportażu z Międzynarodowego Festiwalu
                Młodzieży w Wiedniu, postanowił "odkryć" jej incognito i powierzyć rolę w swoim
                nowym filmie. "Ktokolwiek może udzielić informacji, proszony jest o kontakt z francuską
                firmą Ulysses Produktions".


                Notatkę przysłał ktoś zaprzyjaźniony, a Roman Polański natychmiast wykonał
                telefon i przedstawił się: Jestem mężem osoby, której szukacie.
                Niestety, poza wielką urodą Barbara niczym szczególnym się nie wyróżniała.
                Jako żona: nie potrafiła gotować, sprzątać, prać itp.
                Jako aktorka: nie znała żadnego języka zachodnioeuropejskiego.
                Po krótkotrwałym olśnieniu, francuski reżyser powoli tracił zainteresowanie piękną
                Barbarą. Nie utrzymało się również zawarte małżeństwo.
                https://www.kino-teatr.ru/acter/album/204791/103752.jpg
            • sibeliuss Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:12
              piotr_57 napisał:

              > Ok, ja tak ludzi nie oceniam. Po śmierci Dygata Jędrusik zrobiła z ich domu to
              > co ze swojego zrobiła Villas. Dla mnie to raczej objaw choroby psychicznej niż
              > wielkiego serca do zwierząt.

              Wydrukować i oprawić w ramki.
      • sibeliuss Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 10:18
        Ekscentryczna, egoistyczna seksoholiczka.
        W Ziemi obiecanej faktycznie była niezła.
        • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 10:51
          o, przepraszam: dlaczego seksoholiczka ma byc negatynie odbierana?
          • sibeliuss Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 10:53
            Dlaczego ekshibicjonizm ma być pozytywny?
            • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 10:56
              A czy kazdy aktor nie jest po czesci ekshibicjonistą?
              • sibeliuss Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 11:02
                Nioma, co Cie zachwyciło w prywatnej części biografii pani Dygatowej?
                • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 11:08
                  Nic mnie nie zachwyciło.
                  Nigdzie zresztą nie napisałam, że tak było.
                  • sibeliuss Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 11:57
                    Przeczytałem książkę o Kalinie, o Dygacie i książkę napisaną przez córkę Dygata - ułożyło się jak mozaika.
              • skiela1 Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:16
                Moim zdaniem tam gdzie zaczyna sie ekshibicjonizm konczy sie aktorstwo.
                • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:21
                  uwazasz, ze aktorem mozna byc bez tego?
                  hm... specyficzne podejscie.
                  czesto przeciez stosuje sie techniki ekshibcjonizmu psychicznego wlasnie po to, by aktor lepiej mogl sie wczuc w role, mogl przezywac doglebnie emocje, utozsamiac sie z rola.
                  • sibeliuss Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:22
                    Ciebie to chyba jara smile
                    • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:26
                      Jara? Nie, mnie jara zupelnie cos innego.
                      Nie jestem az taka znawczynia sztuki zeby moc dostatecznie docenic i ocenic gre aktorska i powiazane z przygotowaniami do roli zabiegi.
                      Natomiast wiekszosc rezyserow (szczegolnie teatralnych) stosuje metode ekshibicjonizmu psychicznego.
                      Od lat.
                      Wiekow niemalze.
                      • sibeliuss Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:28
                        nioma napisała:

                        > Jara? Nie, mnie jara zupelnie cos innego.

                        Ale w tym temacie? suspicious
                  • skiela1 Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 16:12
                    > uwazasz, ze aktorem mozna byc bez tego?
                    > hm... specyficzne podejscie.

                    "Ekshibicjonizm jest niezbędny, choć podobnie jak umiejętność naśladownictwa nie jest warunkiem uprawiania aktorstwa."
                    K.Globisz

                    > czesto przeciez stosuje sie techniki ekshibcjonizmu psychicznego

                    jakos tego nigdy z aktorstwem nie kojarzylam ,ale moze pora zaczac.
                • sibeliuss Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:22
                  Zapraszała gości na 19-stą, po czym o 18-stej lądowała w młodym chłopakiem w łóżku i odwalała dziki seks przy uchylonych drzwiach do przedpokoju. Pokojówka otwierała im drzwi, widzieli że Kalina baraszkuje z chłopakiem, wołała ich do pokoju i nogami podnosiła kołdrę. Dygat w pokoju obok jakby nic układał pasjansa lub pisał.
                  Można i tak żyć, tylko po co?
                  • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:25
                    Ale dlaczego nie?
                    Jej to pasowało, Dygatowi raczej tez (w koncu sam sie do swietych nei zaliczal) wiec ?
                    Dlaczego mamy oceniac cudze wybory i sposob zycia?
                    • sibeliuss Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:27
                      nioma napisała:

                      > Ale dlaczego nie?
                      > Jej to pasowało, Dygatowi raczej tez (w koncu sam sie do swietych nei zaliczal)
                      > wiec ?
                      > Dlaczego mamy oceniac cudze wybory i sposob zycia?
                      >
                      Dlaczego mamy nikogo i niczego nie oceniać?
                      Dlaczego mamy nie być oceniani? (tylko nie pisz mi bzdur, że każdy żyje jak chce i należy to uszanować )
                      • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 19:06
                        wydaje mi sie, ze to co ktos robi ZA swoimi drzwiami to jego sprawa.
                        Ja bym nie chciala, zeby obcy ludzie oceniali moje prywatne zycie seksualne.
                    • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:30
                      Za Tomaszem Zapertem:

                      Jak to się zatem stało, że jej związek z Dygatem przetrwał niemal ćwierćwiecze? Może dlatego, że po kilku latach przeistoczył się w małżeństwo otwarte: „Oboje akceptowali zdrady, których się dopuszczali. "
        • jedzoslaw Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 10:52
          Jednak okazuje się, że jej autokreacja kompletnie odchodziła od tego, jaką była naprawdę.
          • nioma Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 10:55
            Chyba ocene jaka była naprawde moglby wystawic tylko ktos kto z nia byl a i tu, nie mielibysmy zadnej pewnosci czy ocena bylaby obiektywna czy nie....
    • jhbsk Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 11:17
      Bardzo lubię ją oglądać. A jej piosenki w Kabarecie Starszych Panów uwielbiam.
    • skiela1 Re: Pierwsza Madonna PRL-u??? 19.04.12, 15:09
      Z jednym sie z nia zgodze-kurz jest od tego zeby lezalsmile
Pełna wersja