Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu....

19.04.12, 12:43
19 kwietnia 1943 roku wybuchło Powstanie w Getcie Warszawskim.

Opis wydarzeń z tego dnia piórem Pana Włodzimierza Kalickiego:

"Wczoraj komenda ŻOB miała już pewność, że Niemcy uderzą. Wieczorem zebrał się cały pięcioosobowy sztab ŻOB. Anielewicz miał dowodzić w getcie centralnym, jego zastępca Eliezer Gellert w szopach Toebbensa, a drugi z zastępców, Marek Edelman, w fabryce szczotek. Po raz pierwszy dwudziestoparoletni przywódcy ŻOB pożegnali się. Żaden nie miał złudzeń. Szło o godną śmierć "....


Tu całość:
wyborcza.pl/1,89798,2025539.html
Tu za Wikipedią:
pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_w_getcie_warszawskim
A tu Kazimierz Moczarski i "Rozmowy z katem" (fragment spektaklu):

www.youtube.com/watch?v=yMfZ-xu9IK0
Krzysztof
    • chlodne_dlonie Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 13:14
      Godność, honor, odwaga..

      Wiedzieć i pamiętać - obowiązek następnych pokoleń, tego mnie nauczył mój Dziadek

      Dzięki, Kriss'u, że czuwasz..

      smile
      • nioma Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:37
        chlodne dlonie> pieknie to ujelas. dziekuje.
    • beata_z_rudy Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 13:34
      https://images42.fotosik.pl/299/9e7d62527b965299gen.jpg

      prywata: w kościele ze zdjęcia uczyłam się religii, tutaj też I komunia. Mieszkałam na Nowotki (obecnie: Andersa), mąż na Zamenhofa, łączyły nas ulice Anielewicza i Nalewki. Wrosłam w atmosferę "po_getcie" dość mocno.
      • beata_z_rudy uzupełnienie 19.04.12, 13:35
        podpis do zdjęcia:

        19-21 stycznia 1945. Powojenna dokumentacja zniszczeń. Kościół św. Augustyna przy Nowolipkach wśród gruzów getta, ujęcie od wschodu. Fot. Eugeniusz Haneman/MPW

    • piotr_57 Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 14:31
      kriss67 napisał:

      > "Wczoraj komenda ŻOB miała już pewność, że Niemcy uderzą. ...

      Przy całym szacunku dla tych ludzi, w getcie warszawskim nie było powstania.
      To była tylko straceńcza walka o godną śmierć, a nie dążenie do wolności.

    • sibeliuss Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:25
      To, że to Ty założyłeś ten wątek jest dla mnie jakimś tam symbolem.
      • piotr_57 Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:30
        sibeliuss napisał:

        > To, że to Ty założyłeś ten wątek jest dla mnie jakimś tam symbolem.

        Dlaczego??
        Jest antysemitą?
        • sibeliuss Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:32
          On wie dlaczego.
        • sibeliuss Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:36
          Kiedyś ktoś zadał mi banalne pytanie - dlaczego wśród Twoich znajomych są antysemici i homofobi? No są, ale to ich problemem jest moja osoba (o ile jest), ja nie awersji do ludzi - ja im współczuję tych uprzedzeń, to musi bardzo przeszkadzać w życiu, tak jak nie jedzenie mięsa i zmuszanie się do różnych rytuałów. To nie jest dla mnie problemem podać im rękę, to oni witają się ze mną suspicious
          A że ucinam głupawe gadki o Żydkach i pedziach to inna para kaloszy.
          • nioma Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:38
            a dlaczego niejedzenie miesa z wlasnego wyboru ma komus przeszkadzac?
            • piotr_57 Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:40
              nioma napisała:

              > a dlaczego niejedzenie miesa z wlasnego wyboru ma komus przeszkadzac?

              A dlaczego komuś ma przeszkadzać czyjeś nielubienie Żydów?
              • nioma Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:43
                Mi nie przeszkadza.
                Dla mnie mozna sobie nie lubic dowolnej rasy/nacji/pogladow etc ale moj wewnetrzny sprzeciw budzi ponizanie/wyszydzanie/dyskryminowanie inncyh z tych powodow.
                Reasumujac: mozesz (wg mnie) powiedziec: nie lubie Zyda ale nie mozesz: Zyd to podgatunek.
                • piotr_57 Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:45
                  nioma napisała:

                  > Reasumujac: mozesz (wg mnie) powiedziec: nie lubie Zyda ale nie mozesz: Zyd to
                  > podgatunek.

                  A dla mnie każdy może sobie gadać co tylko chce dopóki.... nie zechce swojej gadki wprowadzać w życie.

                  • nioma Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:47
                    wiesz, ja nikomu nie zabronie ale to mi przeszkadza
          • piotr_57 Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:44
            Pochodzę z rodziny od wielu pokoleń antysemickiej, ale sam nie mam tego typu skłonności.
            Moja ukochana babcia była do śmierci antysemitką.
            • sibeliuss Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:47
              Mnie tylko w przypadku poszczególnych ludzi interesuje źródło uprzedzeń, a niech objawy smile
            • nioma Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 15:51
              W zeszlym miesiacu bylismy na proszonej kolacji u znajomych, min byli ich sasiedzi (nigdy wczesniej sie nei widzielism), kolacja byla mila, pyszne jedzenie, rozmowy itd I w pewnym momencie nowopoznany kolega (siedzial po mojej lewej rece) zaczal glosic swoje antysemickie poglady: ze Zydzi sa generalnie winni calego zla tego swiata, ze on to by ich pozamykal, powybijal i w ogole... ze to brudasy, oszusci i tak dalej w tym stylu.... gadal i gadal... odczekalam i mowie do niego: wiesz, ja jestem Zydowka.
              Zaniemowil, zrobil sie czerwony jak burak i zaczal przepraszac, ze ja to co innego, ze on nie mial nic zlego na mysli.... Taki palant.
              Nie sprostowalam, ze Zydowka nie jestem. Nie uznalam tego za konieczne. Mina tego buraka i prostaka byla bezcenna.
              • beata_z_rudy Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 16:00
                Ze dwa lata temu odezwał się do mnie mailowo syn dawnego znajomego moich rodziców. Znali się ze 30 lat temu, facet mieszka teraz w Nowym Jorku i powiadamiał znajomych o śmierci ojca.
                Z sentymentu wymieniliśmy się paroma mailami. W jednym z nich spytał, jak sobie radzimy w Polsce jako Żydzi.
                Przyznam, że opadła mi szczęka, bo moja rodzina nie ma pochodzenia żydowskiego. Spytałam więc, skąd taka wiadomość?

                Odpowiedź była prosta: facet znał wspólne zdjęcia swoich rodziców z momi (z młodości) i wg niego z samych tylko zdjęć "po prostu jasno widać", że to Żydzi.

                • sibeliuss Re: Zdarzyło sie dziś-19.04.1943.Getto w ogniu... 19.04.12, 16:04
                  Mnie dużo osób pytało czy jestem obrzezany smile
                  Byli rozczarowani, że i nie jestem obrządku starozakonnego, że jestem tam kompletny i generalnie to tylko pochodzenie. Pytali o powrót do korzeni, to pytam - do jakich korzeni? Do prapraprababci?
Pełna wersja