Seksturystyka w papieskich ustach

23.04.12, 21:55
Ci to mają na punkcie seksu najwięcej zawsze do powiedzenia. Chyba głównie z zazdrości. Dla mnie haniebnym odchyleniem przyczyniającym się do rozwoju różnych form dewiacji jest nakaz celibatu wśród kleru. Żeby jeszcze chodziło o cel zbożny a tu przecież tylko i wyłącznie kościołowi o pieniądze chodziło przy wprowadzaniu celibatu. Żeby majątek gromadzić a nie rozchodził się jako spadek na potomstwo.
Jak ten celibat często wygląda w praktyce wszyscy wiemy, czysta hipokryzja. Jeszcze pół biedy jak facet pęknie i sobie znajdzie czy to kobietę, czy też faceta – w tym środowisku to nie sporadyczne sytuacje. Gorzej jak nie pęknie a zacznie mu z frustracji seksualnej odwalać i się do dzieci i młodzieży dobiera albo łazi i zachowuje się jak stary satyr co to u wszystkich duszyczek najbardziej ta sfera życia/grzechu go interesuje.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11597421,Papiez__Turystyka_seksualna_to_haniebna_forma_odchylen.html
    • jedzoslaw Re: Seksturystyka w papieskich ustach 23.04.12, 23:54
      W kontekście seksualnych nadużyć Kościoła słowa Benedykta XVI brzmią obłudnie, ale ja akurat odbieram je pozytywnie. Papież wziął się za problem pedofilii w Kościele, a teraz nagłaśnia problem seksturystyki, który jest mało poruszany. Każde wsparcie się przyda.
      • 1zorro-bis Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 07:28
        czarni sami seksturystyke uprawiaja.....big_grin
      • loczek62 Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 07:42
        Ciekawe o którą formę seksturystyki tak się KK troszczy. O facetów pławiących się w rozpuście w Tajlandii, czy o panie w balzakowskim wieku zatracających się w objęciach smagłych młodzieniaszków (habibi?) w krajach Afryki północnej?
        • jedzoslaw Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 20:32
          loczek62 napisał:

          > Ciekawe o którą formę seksturystyki tak się KK troszczy. O facetów pławiących s
          > ię w rozpuście w Tajlandii, czy o panie w balzakowskim wieku zatracających się
          > w objęciach smagłych młodzieniaszków (habibi?) w krajach Afryki północnej?

          Jednych i drugich. A potem taki facet z brzuszkiem wraca z delegacji do Indochin, gdzie bzykał 13-latki, całuje się od progu z żoną, a w niedzielę do kościoła. Tak samo Polki, niekoniecznie nawet w wieku balzakowskim wracają z Egiptu (niektóre nawet w swojej głupocie mają nadzieję, że habibi je do siebie zaprosi lub tutaj przyjedzie i będą żyć razem i szczęśliwie) i grzecznie odgrywają role pobożnych Polek.
    • marcin_rz Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 11:24
      > Ci to mają na punkcie seksu najwięcej zawsze do powiedzenia(........)czysta hipokryzja
      No właśnie największą hipokryzją jest to, że .....najwięcej do powiedzenia o kościele mają ci którzy dawno się z niego wypisali i szukają na każdym kroku sposobności aby na nim "ujechać", często odwracając znaczenie słów i wypowiedzi.
      • loczek62 Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 11:27
        marcin_rz napisał:

        > > Ci to mają na punkcie seksu najwięcej zawsze do powiedzenia(........)czys
        > ta hipokryzja

        No właśnie, a w kwestii krzyża na Krakowskim Przedmieściu nie byli kompetentni...
      • sibeliuss Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 11:29
        Marcinku, a jak godzisz wiarę KK i podejście do seksu?
        • marcin_rz Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 12:12
          Daje rade, spokojnie. W najgorszym przypadku jest instytucja spowiedzi.
          • loczek62 Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 12:24
            marcin_rz napisał:

            > W najgorszym przypadku jest instytucja spowiedzi.

            Z tego co pamiętam to jednym z najważniejszych warunków Sakramentu Pokuty jest postanowienie poprawy. Czyli działa to tak. Robię jakieś obrzydliwe figle migle spowiadam się i już jestem bez grzechu. Ale zakładając że te figle migle się mi bardzo podobały i powtórzę to i co wówczas z postanowieniem poprawy?
            • sibeliuss Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 12:33
              Never ending story, na tym polega spowiedź. Każdy znany mi katolik tłumaczy to, że człowiek błądzi, ale miłosierdzie boskie jest ogromne.
          • jhbsk Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 12:33
            marcin_rz napisał:

            > Daje rade, spokojnie. W najgorszym przypadku jest instytucja spowiedzi.
            >

            Czyli nagrzeszę i idę się oczyścić. A potem od nowa.
            • sibeliuss Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 12:35
              A dlaczego nie?
              suspicious
      • jhbsk Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 12:32
        A nie widzisz tego, że owo „wypisywanie się" jest efektem kościelnej hipokryzji. Wiara w Boga ma coraz mniej wspólnego z KK.
        • jedzoslaw Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 12:41
          Oczyszczenie nie może jednak być mechaniczne. Zło musi być zadośćuczynione.
          • 1zorro-bis Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 12:43
            jak to fajnie KK z boku obserwowwac....big_grin
        • matt.j Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 15:27
          jhbsk napisała:
          > Wiara w Boga ma coraz mniej wspólnego z KK.

          Ja nieco inaczej ująłbym tą sytuację: Kler ma coraz mniej wspólnego i z wiarą i z kościołem. Chociaż krzyczy straszliwie, że kościół to my, kler. A jak ktoś skrytykuje postępowanie kleru to zaraz ten się odzywa "kościół jest atakowany". Kler już dawno zapomniał, że kościół to wiara i wierni a nie tylko księża i ich prywatne dobro, prywatne wygody...

          Popatrzcie jak Marcina_rz łyka tą retorykę kleru. Ja wytknąłem wady KLERU a ten już bije na alarm , że atakuje KOŚCIÓŁ.
          Tak naprawdę daję się wepchnąć w ten schemat i myśląc "kler" mówię "KK".
          Przyznaje rację mojej mamie, że jest to bardzo niesprawiedliwe dla prawdziwych wiernych tworzących kościół.
          • sibeliuss Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 15:36
            I dlatego modlę się, ale do wiary nie potrzebuję budynku, tacy i panów w sukienkach.
      • matt.j Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 15:17
        marcin_rz napisał:
        > No właśnie największą hipokryzją jest to, że .....najwięcej do powiedzenia o ko
        > ściele mają ci którzy dawno się z niego wypisali

        Chyba ty ich wypisałeś wink

        Znam tylko jedną osobę, która starała się dokonać apostazji ale z tego co wiem zwątpiła po ilości kłód rzucanych jej pod nogi przez biurokrację kościelną. Cóż, polski kler dba o swoje statystyki, puste ale zawsze może się nimi pochwalić. Nie to co w np. Niemczech - nie płacisz, nie jesteś członkiem, ślubu kościelnego niebudiet.
        • gazeta_mi_placi Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 18:03
          Ciągle myślę o apostazji, ale ciężko mi się zebrać, zwłaszcza że w dalszym ciągu przepisy są tu niejasne.
        • jedzoslaw Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 20:26
          Ja się tak swoją drogą zastanawiam nad sensem apostazji. Nie wierzysz- nie praktykuj, nie dawaj na KK i tyle. Po co tak właściwie dodatkowe starania, by się z KK wypisać? Chyba tylko dla własnej satysfakcji.
          • matt.j Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 20:58
            jedzoslaw napisał:
            > Ja się tak swoją drogą zastanawiam nad sensem apostazji. Nie wierzysz- nie prak
            > tykuj, nie dawaj na KK i tyle. Po co tak właściwie dodatkowe starania, by się z
            > KK wypisać? Chyba tylko dla własnej satysfakcji.

            Wiesz, wiele jest rzeczy, które wydawałoby się, że teoretycznie nie są nam do niczego potrzebna a jednak niektórzy je robią, inni walczą o prawo do nich. Jakbyśmy zaczęli wyliczać to pewnie cała masa zaraz tu pojawiłaby się.
            Jeśli ktoś ma taką potrzebę to powinien mieć taką możliwość. Choćby po to aby nie dawać możliwości na przetwarzanie swoich danych osobowych tam gdzie sobie tego nie życzy. Uważam, że ludzie mają do tego prawo a odbieranie im tego prawa przez administrację kościelną jest godzeniem w wolność ludzką. I to jeszcze z jakiego powodu, tylko po to aby sobie statystyk nie psuć. To jest nieuczciwe podejście, żeby nie powiedzieć, że wręcz nieludzkie. Dla administracji kościelnej taki człowieczek to tylko rekord w ich bazie, jeden zapis. A dla konkretnego człowieka to kwestia jego życia, tożsamości, sumienia, samopoczucia itp. czyli tak naprawdę całokształtu jego osobistego człowieczeństwa.
            A nawet jak to jest tylko kwestia czyjejś satysfakcji to również za niemoralną postawę administracji kościelnej uważam robienie komuś w tym przeszkód.
            • jedzoslaw Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 23:27
              matt.j napisał:

              Mają prawo i i tego im nie odbieram. Ale nie należy oczekiwać, że biurokracja kościelna będzie mniej uciążliwa od tej państwowej.
    • skiela1 Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 15:51
      matt.j napisał:

      > Ci to mają na punkcie seksu najwięcej zawsze do powiedzenia. Chyba głównie z zazdrości


      Rozumiem,ze Twoj komentarz nie ma nic wspolnego z tym oredziem bo on o zupie a Ty o dupie.
      Po prostu nastepny watek 'koscielny' i seks w tytule to mozna sobie pojechac po calosci.

      Jest to oredzie z okazji Swiatowego Kongresu Duszpasterstwa Turystyki w Meksyku.On mowi o handlu ludzmi z powodow seksualnych lub w celu pobierania narzadow.
      • matt.j Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 18:29
        skiela1 napisała:
        > Rozumiem,ze Twoj komentarz nie ma nic wspolnego z tym oredziem bo on o zupie a
        > Ty o dupie.

        Rozumiem, że czytałaś całe orędzie stąd twoje zgorszenie faktem, że zająłem się tylko jego fragmentem.
        Jednak ja odniosłem się do artykułu i do kilku cytatów z orędzia np.:
        - Jedną z najbardziej haniebnych form tych odchyleń, które z moralnego, psychologicznego i zdrowotnego punktu widzenia pustoszą życie tak wielu osób i rodzin, a niekiedy całych wspólnot, jest turystyka seksualna.

        > Po prostu nastepny watek 'koscielny' i seks w tytule to mozna sobie pojechac po
        > calosci.

        Nie kościelny a klerykalny - rozróżniasz?. Czy jednak przyłączyła się do tych, którzy utożsamiają "kościół" jedynie z "klerem"?

        > .On mowi o handlu ludzmi z powodow seksualnych lub w celu pobierania narzadow.

        O tym też mówi. Ale do handlu się nie odnosiłem w swoim poście.
        • skiela1 Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 18:56
          Pojedz do Meksyku albo na Filipiny wtedy moze zrozumiesz o jakiej turystyce on mowi i przestaniesz pisac takie pierdoly ,ze ktos komu zazdrosci.
          • matt.j Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 19:29
            skiela1 napisała:
            > przestaniesz pisac takie pierdoly ,ze ktos komu zazdrosci.

            A jak w ramach twojego myślenia, zapewne niepierdołowatego, wytłumaczysz fakt, że księża nieustannie wyciągają i drążą temat seksu czy to w kazaniach, pogadankach, wypowiedziach czy podczas spowiedzi? Tyle poświęcają mu czasu i uwagi jakby był to najważniejszy dogmat wiary. Nie tam jakaś miłość do Boga, nie miłość i szacunek dla bliźniego a właśnie cielesność i seksualność...
            Proszę cię o Mądra Pani oświeć mnie maluczkiego jakież to motywy kierują naszymi pasterzami w tym temacie.
      • maria_3 Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 20:06
        Wyobrażasz sobie gdyby z tej okazji Światowego Kongresu Duszpasterstwa i Turystyki nie powiedział nic na ten temat, jakie wtedy byłoby oburzenie!
        Dlatego nie marnuj czasu na jałowa dyskusje, jakby nie było co by nie powiedział bedzie i tak źle.
        Negatywne nastawienie potrafi być chorobliwe!!
        • jedzoslaw Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 20:33
          Seks jest dzisiaj sferą tak promowaną i tak dyskutowaną, że trudno, by KK nie zajmował się nią.
        • matt.j Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 21:04
          maria_3 napisała:
          > Wyobrażasz sobie gdyby z tej okazji Światowego Kongresu Duszpasterstwa i Turyst
          > yki nie powiedział nic na ten temat, jakie wtedy byłoby oburzenie!

          Wyobrażam, tylko, że wtedy praktycznie nikt nie dostrzegłby takiego wystąpienia.
          Zapewne to nie był pierwszy ŚKDiT i jakoś o wcześniejszych nie słyszeliśmy, podobnie jak o wypowiedziach papieża podczas tych kongresów. Zapewne pominął w nich kwestie apelu o nieuprawianie seksturystyki dlatego zostały przyjęte przez media bez echa a wręcz pominięte. Nikt się nie oburzał tylko przemilczał nieciekawą i mało istotną informację. Jak widać tym razem postawiono na PR poprzez podgrzanie tematyki...
        • skiela1 Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 21:30
          > Dlatego nie marnuj czasu na jałowa dyskusje,

          Nie mam zamiaru.
          • matt.j Re: Seksturystyka w papieskich ustach 24.04.12, 21:43
            skiela1 napisała:
            > > Dlatego nie marnuj czasu na jałowa dyskusje,
            >
            > Nie mam zamiaru.

            Jakoś ciężko to dostrzec skoro kilka postów w tej dyskusji puściłaś... zamiary twe jak widać płonne wink

            Ale rozumiem, że moja prośba do Mądrej Pani o wytłumaczenie mi, maluczkiemu, jest tak niewygodna, że Mądra Pani musi mieć jakąś wymówkę aby nie odpowiedzieć na takie zapytanie…
            Przebiegła Mądra Pani Skiela.
Pełna wersja