Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem

24.04.12, 16:59
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11599177,Silownia_pulapka__Wypis_tylko_ze_zlamanym_kregoslupem.html
Z jednej strony złość bierze, że coś takiego dzieje się w środku Europy, ale z drugiej śmiech mnie bierze, gdy widzę całokształt "ekskluzywności" tej całej siłowni. Do tego tytuły tych wszystkich pracowników: PR and Social Media Specialist, Support Team Manager i Managing Director big_grin Lans pełną gębą no bo Złote Tarasy. Kobieta chciała się pewnie, w towarzystwie zbliżonych do niej snobów pochwalić siłownią za 200 zł miesięcznie i wdepnęła w niezły syf. Niestety, umowy się czyta.
    • gazeta_mi_placi Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 24.04.12, 18:01
      Muszę się zapisać do osiedlowej w końcu.
    • sibeliuss Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 08:17
      Pojawiłem się na dniu otwartym w Pure, wziąłem egzemplarz umowy, dokładnie przeczytałem i przestałem być zainteresowany.
      • ewa9717 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 09:43
        Ja mezozoik jestem, sklerotyk i chlor, ale wytłumaczcie mi, co ludzie w tych siłowniach widzą? Trzeba tam dojechać (najczęściej), przebrać się, wykonywać jakieś monotonnie powtarzalne ruchy na tym czy owym przyrządzie, najlepiej pocąc się obficie. Obok pocą się inni, to pewnie efektu fiołków alpejskich nie daje. Potem trzeba się wykąpać, przebrać i znów dojechać, tyle że do domu. Czy nie lepiej w tym czasie pojeździć na rowerze czy zrobić sobie długi spacer? Nawet w dużych miastach znajdą się trasy niekoniecznie wzdłuż ulic zapchanych samochodami...
        • sibeliuss Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 10:21
          Czasami fajnie jest zmęczyć się i spocić w towarzystwie innych suspicious
        • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 10:23
          ewa9717 napisała:
          > Czy nie lepiej w tym czasie pojeździć na rowerze czy zrobić sobie długi spacer?

          No cóż, szukałem porównania i jedyne co mi przyszło do głowy to super odjazdowy seks (tzn. siłownia, fitness, sauna itp.) lub "lepiej" lepiej masturbacja (rower, spacer itp.)...
          • sibeliuss Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 11:34
            loczek62 napisał:

            > lepiej masturbacja

            Serio? big_grin
            • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 12:24
              To "lepiej" było tylko odniesieniem do "czy nie lepiej wsiąść na rower" i jednocześnie porównanie. Jak dla mnie nie lepiej, choć obie formy "aktywności" uznajęwink
        • marcin_rz Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 10:29
          Siłownia to fajna rzecz, bo nie tracisz kondycji, może poznasz kogoś fajnego, a na pewno korzystna dla zdrowia.
          Ale żeby do Złotych Tarasów? Przecież to k..wa nie praktyczne i nie wygodne, ja rozumiem lans i bajer tego miejsca, ale, dla mnie jako osoby pracującej i praktycznej, to jest ostatnie miejsce, gdzie bym się zapisał. Po pierwsze trzeba przez korki się przedrzeć, po drugie znaleźć miejsce na parkingu, po trzecie przemierzyć kilometry, aby się dostac do tej siłki.
          Jak roizumiem, oferta skierowana do znudzonych pań, których mąż jest z zawodu dyrektorem.
          • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 10:44
            marcin_rz napisał:
            > Ale żeby do Złotych Tarasów? Przecież to k..wa nie praktyczne i nie wygodne, ja
            > rozumiem lans i bajer tego miejsca, ale, dla mnie jako osoby pracującej i prak
            > tycznej, to jest ostatnie miejsce, gdzie bym się zapisał. Po pierwsze trzeba pr
            > zez korki się przedrzeć, po drugie znaleźć miejsce na parkingu, po trzecie prze
            > mierzyć kilometry, aby się dostac do tej siłki.

            A nie przyszło Ci do głowy że można ten "przybytek" odwiedzić po pracy i później w drodze do domu "przemierzać kilometry"? A jeśli masz karnet to pewnie i parking podziemny przysługuje w ceniewink
            • marcin_rz Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 11:00
              Zapędziłem się kiedyś do Złotych tarasów, ja małomiasteczkowy, najpierw próbowałem zlokalizować wolne miejsce na parkingu, potem kilometrami szedłem do windy, następnie czekałem na windę jak na zbawienie.Jak załatwiłem co miałem załatwić, to ...nigdy mnie to wcześniej nie spotkało.....zgubiłem auto, powaga, szukałem dobre pół godziny.
              A pisze, to z moich doświadczeń, bo siłownia na która czasem sobie wyskoczę, mam ją 5 minut od domu, mogę, albo rowerkiem, albo jak mam lenia, to autem, stawiam na parkingu pod oknem, robię kilka kroków i jestem w środku. Pewnie w wawie też macie takie siłownie. W/w siłka dla mnie zupełnie nie praktyczna.
              • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 11:03
                marcin_rz napisał:

                > Zapędziłem się kiedyś do Złotych tarasów, ja małomiasteczkowy...
                I ten początek wyjaśnia wszystko co później napisałeś.
                Choć w dalszym ciągu nie rozumiem jaki to problem pracując w centrum iść tam od razu po pracy....
                • marcin_rz Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 11:07
                  gdybym pracował w Złotych Tarasach, to Pure była by idealna opcją, nawet nie rozważałbym innej smile
                  w każdym innym przypadku - z mojego punktu widzenia, nie praktyczna
                  • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 11:12
                    marcin_rz napisał:

                    > gdybym pracował w Złotych Tarasach, to Pure była by idealna opcją, nawet nie ro
                    > zważałbym innej smile
                    > w każdym innym przypadku - z mojego punktu widzenia, nie praktyczna

                    Według Twojego założenia w promieniu 750 metrów wokół Złotych Tarasów jest "pustynia" i nikt nie pracuje?
                    • marcin_rz Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 11:19
                      ja patrze ze swojego punktu widzenia, kazdy sie kieruje czym innym i sam ustala co jest praktyczne dla niego, co nie
                      • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 11:23
                        marcin_rz napisał:

                        > ja patrze ze swojego punktu widzenia, kazdy sie kieruje czym innym i sam ustala
                        > co jest praktyczne dla niego, co nie
                        Przy wyczerpaniu argumentów to bardzo trafna obrona swoich racji....
                        • marcin_rz Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 11:50
                          panie Loczku, dochodzimy do poziomu dyskusji w którym sie zaczyna pyskówka i czepianie słówek

                          Od samego początku wyrażam swoją opinię, nie opinię mojego sąsiada, Pana, ani żadnej innej osoby. Ukazałem czym się ja kieruję i na co zwracam uwagę.

                          NIe dam się wciągnąc jak Czarek, pozdrawiam
                          • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 12:32
                            Jeśli swoją opinię to odnoś się do swojego miasteczka, a nie do "Złotych Tarasów" bo w przeciwnym wypadku jest to "od czapy" odniesienie...
                      • sibeliuss Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 11:36
                        marcin_rz napisał:

                        > ja patrze ze swojego punktu widzenia, kazdy sie kieruje czym innym i sam ustala
                        > co jest praktyczne dla niego, co nie
                        >
                        Może dla Ciebie wszystko co nie jest w zasięgu wzroku jest daleko?
                        W mniejszych miastach wszystko jest na miejscu, ale i jak wychodzisz z domu to masz większe szanse kogoś spotkać.
                        • marcin_rz Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 11:56
                          ma być praktycznie, z mojego punktu widzenia smile

                          Mam siłownie u siebie w mieście, która jest na drugim końcu miasta, fajnie wyposażona, fajna atmosfera, kiedyś chodziłem na nią. Ale z czasem wybrałem, taką, która jest po drodze do domu, bo mi tak wygodnie, bez znaczenia, że na tą chodzi trochę dresów i blokersów, jak ich poznasz są też spoko. Poćwiczę godzinke i za 5 minut jestem w domu, nie podpisuję cyrografów na 2 lata, kosztuje 6 dych.
                          • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 12:44
                            marcin_rz napisał:
                            > Poćwiczę godzinke i za 5 minut jestem w domu...
                            A po skończonych ćwiczeniach bierzesz prysznic, czy bez lecisz do domu?
                            • sibeliuss Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 17:49
                              Nie po to wybrał siłownię koło domu, że obcym chłopom dupę pokazywać.
                              • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 18:02
                                Dla mnie było nie do pomyślenia bym po ćwiczeniach nie zażył kąpieli, a chodziłem na bardzo "siermiężną" siłkęwink
              • gazeta_mi_placi Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 20:39
                Ja mam dwie siłownie 5 minut od domu, muszę w końcu się zapisać bo kiepsko wyglądam i kiepsko się czuję sad
        • matt.j Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 10:56
          Spacerem czy jazdą na rowerze nie ruszysz tylu mięśni co różnymi ćwiczeniami na siłowni.
          Fakt, zgodzę się, że siłownia jest nudna – przynajmniej dla mnie. Ale nie zgodzę się, że przyjechanie, przebranie się przed a po wzięcie prysznica, ubranie się i wrócenie do domu to jakiś szczególny problem siłowni. Chodzę na squasha i mam to samo, chodzę na basen i też to samo… zresztą ciężko mi dostrzec w tym ogólnie jakiś problem.
          • chlodne_dlonie Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 12:06
            Problem to ja widzę tylko w jednym (dla chcących korzystać z takiego czy innego 'przybytku' tego rodzaju) - w umowach, które przybierają formę 'cyrografu' uncertain
            Trzeba o tym pisać, by rosła świadomość wśród podpisujących takie umowy.
            Bo choć zgodne są one (zapewne) z literą prawa, dla mnie są mało etyczne, oględnie mówiąc.
            • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 12:27
              Ale na tej samej zasadzie działają umowy w telefonii komórkowej w kablówkach itp. Każde wcześniejsze "wypisanie się" skutkuje umownymi "karami" za zerwanie umowy.
              • chlodne_dlonie Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 12:28
                Wiem, co nie zmienia mojej (subiektywnej wink) opinii nt ich etyczności.
                • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 12:33
                  chlodne_dlonie napisała:

                  > Wiem, co nie zmienia mojej (subiektywnej wink) opinii nt ich etyczności.
                  Czyli nie etyczne są wszystkie tego typu umowy? Czy tylko tej "siłki"?
                • aiczka Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 13:38
                  Wynegocjowałam 200 zł za miesiąc, o ile podpiszę umowę na dwa lata - mówi bohaterka artykułu. Zazwyczaj można podpisać także umowy bezterminowe, tylko jest to droższe lub (w przypadku telefonii) nie dostaje się np. telefonu lub modemu za 1 zł.
              • matt.j Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 17:19
                loczek62 napisał:
                > Ale na tej samej zasadzie działają umowy w telefonii komórkowej w kablówkach it
                > p. Każde wcześniejsze "wypisanie się" skutkuje umownymi "karami" za zerwanie um
                > owy.

                To samo porównanie przyszło mi do głowy.
                Różnica jest tylko taka, że siłownia najprawdopodobniej celowo wprowadza klientów w błąd (nawet uniki w wyjaśnieniu sytuacji ze strony pracowników o tym świadczą), a firmy telekomunikacyjne czy kablówki jako jedną z informacji najgrubszym drukiem piszą i informują, o okresie i karze.
    • lady-z-gaga Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 16:21
      >Wynegocjowałam 200 zł za miesiąc, o ile podpiszę umowę na dwa lata - opowiada. - Wypytałam o warunki, bo trudno deklarować się na tak długo. Usłyszałam, że obowiązuje tylko 30-dniowy okres wypowiedzenia.

      ????
      Trzeba byc idiotą, żeby podpisując umowę na 2 lata, liczyć na to, ze można ją w dowolnym momencie, na życzenie, zerwać.
    • matt.j Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 17:14
      Wszyscy tak pomstują na tą sieć siłowni odnośnie umów, których nie ma możliwości wypowiedzenia. Zgadzam się, że tłumaczenie pracowników jest bezczelne i udowadnia jedynie, że jest to celowy zabieg na uwiązanie klientów i wyciąganie od nich pieniędzy. Jest to nieetyczne i tyle.

      Jednak... czy tak samo pomstujecie na swoich operatorów komórkowych? Nie...? Ale umowy podpisujecie na określony czas - rok, dwa - z zastrzeżeniem, że zapłacicie karę w przypadku jej wcześniejszego zerwania.
      A czy gdy ktoś ogłuchłby to firma telekomunikacyjna rozwiązałaby z nim umowę bez ponoszenia kosztów kary z jego strony?
      Przecież operatorzy robią dokładnie to samo i jakoś nie ma problemu.
      • gazeta_mi_placi Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 20:41
        Otóż to.
        Nikt nikogo nie zmusza do podpisywania takiej umowy, chyba w Warszafce jest większy wybór siłowni niż ta jedna i zawsze można się zapisać gdzie indziej.
        • jedzoslaw Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 27.04.12, 21:04
          Oczywiście, że tak. Tylko, że jak ktoś się chce polansować...
        • loczek62 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 28.04.12, 08:46
          Czy możesz określić gdzie w Polsce jest miasto "Warszafka" bo jakoś nie mogę znaleźć by się odnieść do tego co piszesz...
    • marghe_72 Re: Wypis z siłowni tylko ze złamanym kręgosłupem 28.04.12, 01:02
      Ja się wypisałam bez problemu .
      Aczkolwiek było to jakiś czas temu, może pozmieniali umowy w tzw międzyczasie.

      Fakt faktem, że są strasznie namolni. Wydzwaniają regularnie, namawiają itp

      Aha, Purów w stolicy jest kilka..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja