sibeliuss
26.04.12, 09:05
Igrekowska napisała:
> Dla mnie samochód to poczucie wolności i niezależności, nie wyobrażam sobie życia bez auta,
Często nie da się pogodzić wolności wygody z oszczędnością. W czasach gdy byłem sparowany przez długi czas nie mieliśmy auta, potem ex dostał pracę w drugim końcu miasta i uparł się jeździć autem. Po kilku miesiącach podsumowałem wydatki i "kopara nam opadła".
Zatem uważam, że nie ma co dywagować nad oszczędnym korzystaniem - chcesz to korzystasz. Czasami człowiek musi, ale nie zawsze. Niestety wygodnictwo jest drugą naturą każdego z nas i to trzeba wliczyć w koszty codzienności. Mieszkam w Warszawie, gdzie w większości komunikacja jest uprzywilejowana i korzystanie z auta jest zbędnym wydatkiem, bo wypalasz paliwo stojąc w korku. Siedząc w autku, słuchając muzyczki często nie myślimy, że silnik pracuje i kasa leci z dymem.