beata_z_rudy
27.04.12, 13:31
Nowoczesne miejsca uciech nie miałyby powstawać tylko po to, aby świadczyć usługi seksualne. Produkcja i wykorzystanie realistycznych "maszyn do przyjemności" ma skutecznie powstrzymać rozprzestrzenianie się chorób przenoszonych drogą płciową, jak i wzrost handlu ludźmi - zwłaszcza młodymi dziewczynami z biednych krajów. Dodatkowo robo-prostytutki miałyby zapewniać tzw. doświadczenia wolne od winy, żeby mężczyźni nie czuli się, jakby zdradzali swoje żony. Aby rozwiać poczucie zdrady, roboty miałyby z nami rozmawiać, a nawet prosić o pozwolenie żon czy mężów, by udzielać zgody partnerowi na seks z maszyną.
wiadomosci.onet.pl/kiosk/ciekawostki/seks-z-robotem-malzenstwo-i-prostytucja-xxi-wieku,1,5116763,kiosk-wiadomosc.html#fp=pogodz