'Rączaki do góry'

09.05.12, 15:51
Karolina wróciła ze szkoły ze zdrętwiałymi nogami. Matce powiedziała, że matematyczka kazała jej na lekcji chodzić w kucki za karę, bo "nie chciała bić po pupie koleżanki.

(...)

Marzena zemdlała po matematyce, w dzień, w którym bita miała być Natalia. Ale Natalia uciekła pod ławkę."

To wtedy dzieci przestały milczeć.

wyborcza.pl/1,75248,11688017,Raczki_do_gory_.html
    • beata_z_rudy oczywiście chodzi o "rączki" 09.05.12, 15:53
      B.
    • loczek62 Re: 'Rączaki do góry' 09.05.12, 16:00
      Niestety, z mentalnością kapo nie można być nauczycielem...
      • sibeliuss Re: 'Rączaki do góry' 09.05.12, 16:07
        Uciekłem kiedyś z klasy po piorunochronie. Ktoś pomazał ławkę, pani W. zamknęła nas w klasie, wywoływała kolejno i biła drewnianą listwą po dłoni. Byłem 28 na liście, przy rykach 10 osoby zwiałem.
      • beata_z_rudy Re: 'Rączaki do góry' 09.05.12, 16:09
        tutaj dobrze jeszcze, że dyrekcja zareagowała tak jak zareagowała.

        Gdy w piątej klasie starszy syn słyszał od nauczyciela wf, że jest debilem, downem, kretynem albo gdy nauczyciel kazał innemu uczniowi - cytat "przypierdolić w mordę" naszemu synowi + mówił do niego jak w wojsku, po nazwisku "Iksiński, słuchaj i zamknij ryj". Nasz syn nauczony, aby się bronić również przed obcymi mówił np. "nie wolno panu tak do mnie mówić", a tamten darł się na całą salę gimnastyczną "mówiłem ci, żebyć zamknął ryj" - zrobiliśmy wszystko, co było możliwe, aby ten człowiek nie uczył już nigdy w szkole.
        Na nieszczęście był to dobry kolega dyrektora, jedyne co udało się osiągnąć to odsunięcie od uczenia tej klasy, ale w szkole pozostał.

        Niektórzy rodzice uważali, że przesadzamy i nie poparli naszego wniosku w obawie o średnią ocen swoich dzieci na świadectwie końcowym.
        • beata_z_rudy Re: 'Rączaki do góry' 09.05.12, 16:15
          dodam jeszcze, że chłopiec, który był nakłaniany do pobicia naszego syna, przed kolejnym wf zsiusiał się w szatni i nie chciał iść na lekcję.
          A mimo to jego matka uważała, że "przecież nic się takiego nie stało".
        • loczek62 Re: 'Rączaki do góry' 09.05.12, 16:20
          Kiedy córcia chodziła do podstawówki to wojowałem z każdą nieprawidłowością w szkole, a że zostałem wybrany do "Rady szkoły" to wojowałem jeszcze mocniej.
      • ewa9717 Re: 'Rączaki do góry' 09.05.12, 16:12
        Psychopatka.
    • skiela1 Re: 'Rączaki do góry' 09.05.12, 16:27
      Jakis czas temu bardzo glosno bylo o aferze w jednym z warszawskich przedszkoli.
      Posadzona byla wychowawczyni o znecanie sie nad malcem.
      Oj glosno bylo....i jakos ucichlo.Do tej pory nie doczytalam sie czy ta pani zawinila czy nie, a mieli sprawdzac.....Gdyby byla winna to pewnie sprawa by sie do dzis ciagnela ,a tak ucichlo bo moze trzeba by bylo przeprosic oficjalnie.
      Tutaj moze byc podobnie.
      Takie gazetowe sensacje traktuje z przymruzonym okiem.Wszystko ma 2 strony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja