Otyłość - zakazane słowo

11.05.12, 07:54
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11691934,Angielskim_lekarzom_zabroni_sie_nazywania_pacjentow.html
Wydaje się wskazane aby pacjent usłyszał od lekarza, że jego zdrowie jest bardzo zagrożone i przez co konkretnie jest zagrożone. Przyjdzie taki słoń do lekarza i nie usłyszy wprost, że jest chory to na pewno jego samopoczucie będzie miało się dobrze, niestety zdrowie coraz gorzej bo nic go do zadbania o siebie nie zmobilizuje. Co jak co ale do lekarza nie chodzi się po komplementy a po ratowanie zdrowia.
    • skiela1 Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 13:57
      Pacjent przychodzi po magiczne pigulki, a nie po to zeby mu jeszcze cisnienie roslo przez nietaktownego lekarza.

      A tak na powaznie,myslisz,ze Anglicy sa tak glupi,ze lekarz musi im mowic ,ze sa otyli?Przeciez maja lustra.
      • matt.j Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 15:32
        skiela1 napisała:
        > A tak na powaznie,myslisz,ze Anglicy sa tak glupi,ze lekarz musi im mowic ,ze s
        > a otyli?Przeciez maja lustra.

        Amerykanie ponoć też takowe posiadają, Polacy podobnież ale problem nadwagi jest coraz powszechniejszy. Samo lustro jak nie pomogło podczas spasania to i dalej też nie pomoże. Pogadanka u lekarza i jasne wyklarowanie przez niego jakie problemy zdrowotne czekają delikwenta w najbliższych 10 latach jak nie schudnie raczej mają większa siłę przebicia się w takich przypadkach. Dołożyłbym do tego jeszcze obowiązkowe wypisanie skierowania do poradni leczenia otyłości (i nie zmieniał jej nazwy). Chociaż największą siłę ma zwiększenie składki ubezpieczeniowej lub też, niestety, bezpośrednie zagrożenie życia.
        • ejno Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 15:42
          Ooooo widzę, że głupota ludzka ma się dobrze i nadal się rozwijasmile Od dziś otyły=posiada zdrową wagę a alkoholik i narkoman = ma delikatny problem z używkami..... itp itd
        • skiela1 Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 20:51
          "Chociaż największą siłę ma zwiększenie składki ubezpieczeniowej lub też, niestety, bezpośrednie zagrożenie życia"

          Tez nie.
          Na wiekszosc z nas jedzenie dziala tak jak na innych np. papierosy.To jest jak uzaleznienie.Sztuka w tym,zeby te nawyki zmienic, a to juz nie jest takie proste.
          W Krakowie ostatnio powstala klinika leczenia otylosci gdzie wizyty sa refundowane przez NFZ.Moim zdaniem to wyrzucone pieniadze.Ja po prostu nie wierze w to zeby jakikolwiek specjalista zywieniowy potrafil zmienic w kims te nawyki, jezeli ta osoba sama nie potrafi a przede wszystkim to nie chce.
          • gazeta_mi_placi Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 21:00
            Zgadzam się z Tobą.
          • matt.j Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 22:28
            skiela1 napisała:
            > Ja po prostu nie wierze w to
            > zeby jakikolwiek specjalista zywieniowy potrafil zmienic w kims te nawyki, jeze
            > li ta osoba sama nie potrafi a przede wszystkim to nie chce.

            Czyli trzeba jej dać motywację, odpowiednio inną/dostosowaną dla każdej osoby. Często ta motywację ludzie znajdą wraz z rozwojem świadomości. Na jednych zadziała fakt szybko zbliżających się chorób a najczęściej właśnie zaczynających się lawinowo problemów zdrowotnych, na innych nadchodząca śmierci w realnym czasie, jeszcze na innych to, że muszą więcej zapłacić np. składki ubezpieczeniowej, a na część jak ktoś im uświadomi jak wyglądają naprawdę w lustrze.

            Udawanie, że wszystko jest ok, zwichnięta rozmiarówka ubrań tak jak ma to miejsce w USA (europejska XL to ten sam rozmiar co amerykańska L) na pewno nie wpłynie na znalezienie motywacji. Uciekanie z życiem, z problemami do świata fikcji zazwyczaj nie przynosi pozytywnych rezultatów.
            • skiela1 Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 22:52
              Traktujesz doroslych jak dzieci...a moze i masz racje i tak trzeba...(?)
              Ja po prostu nie wierze w to,ze dorosly z minimum srednim wyksztalceniem nie zdaje sobie sprawy z tego,ze otylosc/nadwaga moze byc chorobliwa, a nawet w niektorych przypadkach zagrazac zyciu.
              ..ze doroslego czlowieka trzeba motywowac i organizowac mu ...pogadanki .Czy to czasami nie jest ta 'amerykanska paranoja'?kiedy to czlowiekowi trzeba tlumaczyc takie rzeczy...
              • matt.j Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 23:38
                skiela1 napisała:
                > Traktujesz doroslych jak dzieci...a moze i masz racje i tak trzeba...(?)

                Skiela ale popatrz na to przez fakty. Przecież gdyby ludzie naprawdę zdawaliby sobie sprawę (mówimy oczywiście o dorosłych, bez zaburzeń intelektualnych), że się zabijają to nie doprowadzaliby się do takiego stanu własnego organizmu. A robią to i to coraz nagminnej. Zachowują się jak dzieci, nieodpowiedzialnie i chyba w takiej sytuacji nie ma możliwości innego dotarcia do nich niż jak do dzieci.

                Ktoś może powiedzieć, że robią na własną odpowiedzialność i powinno się tą sprawę im samym zostawić do decyzji… Nieprawda, system pomocy społecznej i medycznej to nie koszyczek, który sobie sami odłożyli i z którego po jakimś czasie mogą wybierać pieniądze aby opłacić opiekunkę gdy będą niepełnosprawni, opłacić wszelkie operacje, przewlekłe leczenia itp. Będą robili to na koszt wszystkich innych podatników, również i tych, którzy odmawiali sobie w życiu pewnych przyjemności i poświęcali własny czas, energię i finanse na zachowanie swojego zdrowia.

                Tak samo jak państwo wg mnie ma obowiązek pomagania ludziom w wyjściu z alkoholizmu czy nałogowego palenia, anoreksji czy bulimii tak powinno też wyciągać ludzi z nałogowego obżarstwa i otyłości.
                • skiela1 Re: Otyłość - zakazane słowo 12.05.12, 14:52
                  To wszystko co piszesz jest bardzo logiczne,niestety w tym przypadku teorii z praktyka jest nie po drodze.
                  /pewnie nigdy nie miales problemow z otyloscia a nawet z nadwaga./
                  Ja do "szczupaczkow" nie naleze i w sumie cale zycie zmagam sie z ta "alergia" bo tak sobie ta przypadlosc nazwalam.Jezeli nie dbam o to co jem i ile jem to tyje i nie ma z mojej strony jakiegos samousprawiedliwiania sie ,ze to hormony,tarczyca czy jeszcze cos....albo ze nie moge schudnac bo jak sie chce to wszystko mozna.Niestety tak to jest,ze jak sie ma takie a nie inne predyspozycje to zdrowe odzywianie musi sie stac sposobem na zycie, bo w innym przypadku wygladalabym jak pani Wellmanowa z TV.
                  Czy myslisz,ze ona powinna uczestniczyc w takich pogadankach?przeciez to jest swiadoma kobieta..
                  dziendobry.tvn.pl/video/krzywonos-pani-jest-rzeczywiscie-gruba-jak-ja,1,newest,44446.html
                  • keepersmaid Re: Otyłość - zakazane słowo 12.05.12, 18:49
                    Bo ludzie som gupie.... i nie tylko sobie szkodza:
                    wyborcza.pl/1,75478,11706772,Robimy_z_dzieci_grubasy.html
                  • matt.j Re: Otyłość - zakazane słowo 12.05.12, 18:58
                    Skiela, nie wiem czy w ogóle zauważyłaś, że napisałem we wcześniejszym poście, iż do jednych przemówi taki sposób a do innych inni. Wiem, że mnie cenisz smile ale nie jestem tu kompetentny aby móc się wypowiadać na kogo jaki sposób będzie miał lepszy wpływ i kto od jakiego sposobu motywacji powinien zacząć.

                    Masz rację, że nie wiem jak to jest być przy kości ponieważ nigdy nie dopuściłem do tego abym miał ten problem. A zdziwiłabyś się jak zastraszająco łato mógłbym doprowadzić się do nadwagi odpuszczając sobie. Nie jestem już dwudziestokilkulatkiem i niestety wygląda na to, że nalezę do tej grupy z lekkimi predyspozycjami…
                    Także nie jest tak, że nie wiem o czym mówię.
    • marcin_rz Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 16:48
      Żyjemy w coraz głupim społeczeństwie, gdzie, aby nie obrazić kogoś ze skutkiem prawnym należy liczyć się ze słowami. Z dnia na dzień almanach tych wyrazów jest coraz obszerniejszy.
      Murzyn, pedał, gruby, Rumun itp. wszystko to słowa na indeksie.
      • skiela1 Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 20:54
        > Żyjemy w coraz głupim społeczeństwie, gdzie, aby nie obrazić kogoś ze skutkiem
        > prawnym należy liczyć się ze słowami. Z dnia na dzień almanach tych wyrazów jes
        > t coraz obszerniejszy.
        > Murzyn, pedał, gruby, Rumun itp. wszystko to słowa na indeksie.

        Na tym polega wspolzycie w cywilizowanym kraju.Nie musimy siebie nawzajem obrazac.
      • matt.j Re: Otyłość - zakazane słowo 11.05.12, 22:37
        marcin_rz napisał:
        > Murzyn, pedał, gruby, Rumun itp. wszystko to słowa na indeksie.

        Ciekawe spostrzeżenie ale chyba dość nietrafne. Jakie masz w naszym społeczeństwie skutki prawne używania tych słów względem innych osób? Wg mnie ŻADNE!
        Z tym indeksowaniem to tez wydumałeś:
        Murzyn - co w tym określeniu niepoprwnego politycznie?
        Rumun - podobnie? Niby jak chcesz nazywać mieszkańców Rumunii?
        gruby - artykuł dotyczył słowa "otyły" i to w angielskim a nie naszym społeczeństwie, wszyscy znamy kilka innych opisowych określeń osób otyłych, które są faktycznie obraźliwe.
        pedał - zostawiłem na koniec bo trochę jednak wyłamuje się z pozostałych które wymieniłeś. Jedyne użycie o jakim słyszałem to tylko o pejoratywnym wydźwięku, stad faktycznie jest/powinno być na indeksie jako obraźliwe. Możesz ozywać słowa "gej", tak samo neutralne jak Murzyn, Rumun czy Polak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja