Na samo wspomnienie się rozczuliłem...

15.05.12, 13:28
avanti24.pl/moda/56,103634,11686424,Dzien_ponczoch_nylonowych.html
    • anoagata Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 13:29
      Od nakładania czy zdymania?????
      • loczek62 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 13:45
        anoagata napisała:

        > Od nakładania czy zdymania?????

        Od samego "bycia" no kobiecych nogach...
        • sibeliuss Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 13:52
          Taki fetysz?
          • loczek62 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 13:55
            sibeliuss napisał:

            > Taki fetysz?
            Tak, ale za to jedyny i ogromnysmile
    • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 13:47
      "Nobla"dla wynalazcy rajstopsuspicious
      • nioma Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 13:59
        zartujesz! nie ma nic gorszego i ohydniejszego od rajstop.
        nie wiem w ogole jak mozna cos tak koszmarnego nosci. tylko ponczochy! samonosne lub z pasem.
        rajstopom mowie glosne i zdecydowane NIE!!!
        • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:02
          Wolno Ci miec swoje upodobaniasmile
          Ja mam swojesmile
          • loczek62 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:03
            A co może jednocześnie pachnieć (śmierdzieć?) stopami, cipką i pupą?
            • sibeliuss Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:14
              Rajstopy zwinięte w kłębek.
              Znałem ordynarniejszą wersję tego żartu.
              • loczek62 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:19
                sibeliuss napisał:

                > Rajstopy zwinięte w kłębek.

                Bingosmile

                > Znałem ordynarniejszą wersję tego żartu.

                Sibelissie oczywiście ja też znamwink
                • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:20
                  loczek62 napisał:


                  > Sibelissie oczywiście ja też znamwink

                  Zebys z tej radosci nie popuscilsuspicious
                  • loczek62 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:27
                    skiela1 napisała:


                    > Zebys z tej radosci nie popuscilsuspicious

                    Martw się o siebie...
            • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:20
              A to ma byc niby smieszne czy pouczajace ?
              • loczek62 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:28
                skiela1 napisała:

                > A to ma byc niby smieszne czy pouczajace ?

                A to już dopasuj do swoich potrzeb...
                • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:35
                  loczek62 napisał:

                  > skiela1 napisała:
                  >
                  > > A to ma byc niby smieszne czy pouczajace ?
                  >
                  > A to już dopasuj do swoich potrzeb...

                  Widac jaki 'zentelmen"taki zart.
                  • loczek62 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:38
                    "Uderz w stół, a nożyce się odezwą"
                    • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:42
                      tak_tak loczek nozyce sie odezwabig_grin
                      • loczek62 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:46
                        W tym przysłowiu naprawdę nożyce nie występują w dosłownym tego słowa znaczeni.
                        Troszkę finezji...
                        • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:53
                          loczek przestan sie juz tak rozczulac,bylo, minelo - zejdz na ziemiebig_grin

                          Ps. na prostackie zarty tak reaguje i finezji mi wtedy brak.
                          • loczek62 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:00
                            Moje odniesienie do finezji dotyczyło li i jedynie przysłowia o nożycach...
                            • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:11
                              Co nie znaczy,ze zart jest prostacki.
        • piotr_57 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:26
          nioma napisała:

          > zartujesz! nie ma nic gorszego i ohydniejszego od rajstop.

          Coś w tym jest.
          Pończochy są złotym środkiem między rajstopami a podkolanówkami, zwanymi anty gwałtami.
          • nioma Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:35
            Ponczochy sa seksowne, delikatne i bardzo kobiece.
            Rajstopy i antygwalty dla mnie nie istnieja, uznaje tylko ponczochy i zakolanowki do kozakow.
            • piotr_57 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:29
              nioma napisała:

              > Ponczochy sa seksowne, delikatne i bardzo kobiece.

              Z tym się zgadzam.

              > Rajstopy i antygwalty dla mnie nie istnieja,

              Ja aż taki radykalny nie jestem. Pończochy są sexi, ale przecież kobieta nie zawsze, nie wszędzie i nie dla każdego musi dbać o sexi wygląd.
              Jeżeli dla wygody, na co dzień nosi rajstopy, czy nawet anty gwałty, to mnie to jakoś, specjalnie nie razi.(choć tez i nie zachwyca big_grin).
              • nioma Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:39
                mi tez nei przeszkadza oczywiscie, napisalam tylko, ze dla mnie nie istnieja co oznacza, ze takich rzeczy po prostu nie mam.
      • jhbsk Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:46
        skiela1 napisała:

        > "Nobla"dla wynalazcy rajstopsuspicious

        Co racja, to racja. Pończochy są eleganckie, ale niewygodne jak diabli.
        • nioma Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:54
          jak niewygodne?
          to rajstopy sa okropnie niewygodne, feeeeeee
          ponczochy sa wygodniejsze bo:
          - sa dwie
          - zaklada sie je po kolei i dokladnie mzona wyrownac
          - nie maja tej koszmarnej gory jak rajstopy
          - ponczoch nie widac pod obcislym ubraniem
          - z racji tego, ze nie maja gorym nie wyleza ze spodni/spodnicy
          • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:56
            Ty jak zwykle na sile przekonujesz do swoich racji.A po co?
            Ktos woli cos innego i daj spokoj.
            • sibeliuss Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:03
              Ale ona tak musi, ja już się do tego przyzwyczaiłem big_grin
              • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:16
                sibeliuss napisał:

                > Ale ona tak musi, ja już się do tego przyzwyczaiłem big_grin

                No to ja u siebie postep widze,bo jeszcze do niedawna bylo tak,ze jak ktos probowal mnie przekonywac,ze wie lepiej co na dany temat mam myslec, albo ,ze lody truskwakowe sa lepsze od tego badziewia waniliowego to taki osobnik mnie po prostu irytowal.Dzisiaj smieszy.
                • nioma Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:18
                  ja nikogo nie przekonuje, jak ktos lubi chodzi w aseksualnych rajstopkach to jego wybor.
                  po prstu odpowiadam na opinie, ze ponczochy sa niewygodne, czytac dokladniej, poprosze.
                  • beata_z_rudy Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:23
                    nioma napisała:

                    > ja nikogo nie przekonuje, jak ktos lubi chodzi w aseksualnych rajstopkach to je
                    > go wybor.

                    to ja odpowiem na opinię o aseksualności rajstop. Dla mnie i mojego partnera jest przeciwnie, zwłaszcza gdy pod spodem nie mam majtek.

                    Każdy lubi co innego i właśnie dlatego jest ciekawie.
                    • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:28
                      Jedno jest pewne,ze z gracja rajstop zdjac nie mozna smile
                    • nioma Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:29
                      hmmm
                      skojarzylo mi sie brzydko ze sladami na rajstopach... kiedy nie ma majtek....
                      ale oczywiscie to moze kogos krecic. Jak napisalas: urok zycia polega na roznorodnosci.
                      • beata_z_rudy Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:32
                        nioma napisała:

                        > hmmm
                        > skojarzylo mi sie brzydko ze sladami na rajstopach... kiedy nie ma majtek....

                        nie chodzę tak cały dzień, dojazd na spotkanie to za krótki czas na powstawanie śladów.

                        Skielo, z gracją zdjąć nie można ale można namiętnie rozerwać wink
                        • nioma Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:37
                          ooooooooooooooooooooooooooooo,
                          rozumiem
                          fakt, w takiej sytuacji moga byc ogromnie sexy
                          • sibeliuss Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:40
                            A mnie bawi jak stringi mogą być sexy big_grin
                            • nioma Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:47
                              to oczywiscie kwestia gustu, dla ich wielka zaleta jest to, ze nie widac ich pod ubraniem.
                              fatalnie wyglada osoba ktorej przebijaja spod spodni lub spodnicy gacie, zarysowujac sie na posladkach gruba linia....
                        • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:44
                          beata_z_rudy napisała:


                          > Skielo, z gracją zdjąć nie można ale można namiętnie rozerwać wink

                          czego nie mozna dokonac ze skarpetkami facetasmile
                          Chyba najbardziej aseksualna rzecz na ciele mezczyznysmile
                          • nioma Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:48
                            zgadzam sie.
                            nawet jak facet ma spodenki, czy szorty ale zdejmie buty i zostanie w skarpetkach to wyglada.... okropnie.
                            • sibeliuss Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:56
                              Kobieta w skarach jest bardziej sexy?
                            • skiela1 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:57
                              nioma napisała:

                              > zgadzam sie.
                              > nawet jak facet ma spodenki, czy szorty ale zdejmie buty i zostanie w skarpetka
                              > ch to wyglada.... okropnie.

                              No widzisz a dla niektorych podwiazki meskie do skarpet tez byly seksi,tak samo jak dla innych ponczoszki z pasem.Rzecz upodobansmile
    • maria_3 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:50
      Dzisiaj do rzadkość.Kobiety wolą rajstopy.
      • loczek62 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 14:52
        maria_3 napisała:

        > Dzisiaj do rzadkość.Kobiety wolą rajstopy.

        I stąd rozczulenie i tęsknotasad
        • nioma Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 15:20
          szkoda, ze wiekszosc wybiera to co brzydkie i malo seksowne...
        • maria_3 Re: Na samo wspomnienie się rozczuliłem... 15.05.12, 22:49
          W takim razie musisz poszukać innych podniet.
Pełna wersja