nioma
16.05.12, 08:59
warszawa.gazeta.pl/warszawa/10,88291,11726937,Buduja_obwodnice_a_ziemia_i_gruz_laduje_na_prywatnym.html?bo=1
Ponad 30 tysięcy metrów sześciennych ziemi, gruzu i betonu wywiozła na prywatną działkę firma budująca południową obwodnicę Warszawy - niestety bez zgody właściciela. Jerzy Pieścik od prawie dwóch lat walczy o to, by ktoś posprzątał jego teren. Policja ściga kierowców ciężarówek, a inwestorzy twierdzą, że to nie ich sprawa i odsyłają do podwykonawcy. Jak się okazuje, firma, która wykonywała zadanie, splajtowała. Koszty wywiezienia ziemi i posprzątania działki są ogromne. Eksperci szacują, że w grę wchodzą miliony złotych.