O presji ożenku

22.05.12, 08:29
Jestem już po tym etapie, ale było często niezręcznie. Jeśli pytanie o ożenek udało mi się zbyć zaczynało się maglowanie mojej Mamy, czy chce już mieć wnuki, dlaczego ze mną nie rozmawia etc.
O co ludziom chodzi?

kobieta.wp.pl/kat,110400,title,Nie-chce-ale-czuje-ze-musze-sie-ozenic,wid,14503024,wiadomosc.html?ticaid=1e7e0
    • nioma Re: O presji ożenku 22.05.12, 08:37
      To chyba zależy od specyfiki środowiska w któym sie obracamy. Ja nigdy nie slyszalam pytan o dzieci/malzenstwo itp. W mojej rodzinie czy wsrod znajomych tego typu pytan zwyczajnie sie nie zadaje, sa to sprawy zbyt osobiste zeby w nie wlazic z buciorami.
      • ossownica48 Re: O presji ożenku 22.05.12, 08:50
        Każda matka martwi się o przyszłość dziecka i tego typu pytania są normalne.Nic do rzeczy nie ma tu specyfika środowiska,chyba,że środowisko jest homo nie wiadomo.
        • nioma Re: O presji ożenku 22.05.12, 08:56
          ossownica> homo nie wiadomo? Cos Ci sie pomylilo, orientacja seksualna nie ma nic do rzeczy. Albo sie jest nietaktownym chamem albo nie. Bez wzgledu na to czy uprawia sie seks z płacią odmienna czy wlasna.
        • nioma Re: O presji ożenku 22.05.12, 08:58
          Polecam tez czytanie ze zrozumieniem:


          Jeśli pytanie o ożenek udało mi się zbyć zaczynało się maglowanie mojej Mamy, czy chce już mieć wnuki, dlaczego ze mną nie rozmawia etc.

          to MAMĘ pytaja a nie mama pyta.
          wiec co ma troska matki do wiatraka?
        • loczek62 Re: O presji ożenku 22.05.12, 12:40
          Ossownica48, a skąd Tyś się urwała z takimi tekstami "środowisko jest homo nie wiadomo"?
          • sibeliuss Re: O presji ożenku 22.05.12, 12:42
            Może spod Pałacu Prezydenckiego?
            • nioma Re: O presji ożenku 22.05.12, 12:48
              albo z pisowskiej herbatki
    • jhbsk Re: O presji ożenku 22.05.12, 08:50
      Nie potrafię zrozumieć chęci zadawania takich pytań. U mnie w rodzinie nigdy tak nie było. Moja mama powiedziała mi kiedyś - wyjdziesz za mąż dobrze, nie wyjdziesz też dobrze.
      • anoagata Re: O presji ożenku 22.05.12, 09:16
        Takie pytania,to były dano temu i to właściwie była reguła.
        Te czasy chyba minęły,bo nie wyobrażam sobie pytania mego do mojej córki,kiedy będę miała zięcia????
        • nioma Re: O presji ożenku 22.05.12, 09:29
          a tym bardziej, zeby takie pytania zadawaly ciocie/wujkowie/babcie/sasiadki....
          • jhbsk Re: O presji ożenku 22.05.12, 09:37
            Miałam szczęście, że nikt nie pytał. Gdyby pytał dostałby niegrzeczną odpowiedź. Że to nie jego sprawa.
            • nioma Re: O presji ożenku 22.05.12, 09:42
              Niegrzeczne pytanie - niegrzeczna odpowiedz.
    • beata_z_rudy Re: O presji ożenku 22.05.12, 10:16
      nie uważam siebie za osobę wścibską ani chamską, natomiast przypuszczam, że mogłabym czasem o to spytać. Zbyt wiele zadziało się w moim życiu spraw, w których ochroną moich praw był fakt posiadania "papierka".

      Czy nie jest naturalne, że własne złe doświadczenia skłaniają do tego, że chcemy przed nimi uchronić osoby bliskie (dzieci)?

      ps. moja mama miała np. prawie 30-letni związek, bardzo bliski, ale bez ślubu. Był wypadek, dwutygodniowa śpiączka tego mężczyzny, mamy nie wpuszczono do szpitala (bo jako kogo?), umarł bez pożegnania, mama cierpi do dziś.

      • nioma Re: O presji ożenku 22.05.12, 10:23
        ale przeciez watek nie ejst o pytaniach własnych rodzicow tylko osob postronnych, to chyba lekka roznica?
        zamiast slubu wystarczylo, zeby mama miala notarialne upowaznienie. wpusciliby ja.
        takie upowaznienie miala moja mama, miala przyjaciela, nie mieli slubu ale byla upowazniona do wizyt w szpitalu, rozmow z lekarzem i decydowania o roznych sprawach
        • beata_z_rudy Re: O presji ożenku 22.05.12, 10:25
          nioma napisała:

          > ale przeciez watek nie ejst o pytaniach własnych rodzicow tylko osob postronnyc
          > h,

          niedokładnie przeczytałam pierwszy post, zrozumiałam, że to mama Siba pyta o wnuki.
    • katja_24 Re: O presji ożenku 22.05.12, 11:45
      ja nigdy nie marzylam o slubie, bialej sukni, weselu na 100 itd. W grudniu wzielismy cywilny ze wzgledow praktycznych, gdyby nie to, nadal bylabym stara panna wink Slub byl maly (w sumie chyba 13 osob), potem obiad dla najblizszej rodziny i tyle. Przynajmniej nikt juz nie pyta:"A kiedy slub?" Oczywiscie dalsza rodzina byla srodze zawiedziona, ze nie dane im bylo bawic sie na weselu, ale nam zwyczajnie szkoda kasy. Na rodzicow nie mamy zamiaru liczyc, na to, ze sie zwroci, tez nie.
      Teraz czasem jakis niedobitek (raczej obcy, tzn u meza w pracy) spyta, kiedy dzieci. Rodzina nie pyta, bo wiedza, ze nie planujemy i robimy co sie da, zeby nie wpasc wink Szczerze mwoiac irytuja mnie te pytania, bo tak sama z sibie nawet o tym nie mysle, jestem coraz starsza, a checi jak nie bylo, tak nie ma.
      • jhbsk Re: O presji ożenku 22.05.12, 11:49
        katja_24 napisała:

        > Teraz czasem jakis niedobitek (raczej obcy, tzn u meza w pracy) spyta, kiedy dz
        > ieci.

        Co to go obchodzi? Nie jestem w stanie pojąć takiego włażenia z butami w cudze życie.
        • nioma Re: O presji ożenku 22.05.12, 11:52
          No wlasnie.
          Sprawa jest prosta jesli sie nie chce miec dzieci, nie ma ich z wyboru. Wtedy pozostaje tylko niesmak z powodu nietaktu strony pytajacej. Ale przeciez moze byc tak, ze osoba pytana bardzo chce miec dzieci ale nie moze, leczy sie, stara.... wtedy takie pytanie to nie tylko nietakt, to sprawienie ogromnej przykrosci.
          • katja_24 Re: O presji ożenku 22.05.12, 12:28
            Masz calkowita racje, ale nie kazdy to rozumie. Niektorym starym babom sie wydaje, ze kogos "znaja" to maja prawo wlazic z buciorami w zycie prywatne.
        • katja_24 Re: O presji ożenku 22.05.12, 12:26
          My tez nie wiemy, co to ich obchodzi. Jak komus brak elementarnych zasad dobrego wychowania, to nic nie poradzisz.
Pełna wersja