twitująca czterolatka

24.05.12, 13:57
obniża się wiek inicjacji netowej wink

ps. jak to dobrze, że mam normalne dzieci.

wiadomosci.onet.pl/kiosk/ciekawostki/czterolatka-podbija-twittera,1,5139742,kiosk-wiadomosc.html#fp=pogodz
    • jedzoslaw Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:02
      Z drugiej strony, jeśli tym samym dziecko uczy się obycia z technologią...
      • nioma Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:11
        i chyba plynnie czyta i pisze, prawda?
        akurat dostep do kompuetera (nie netu) pomogl mojemu dziecku w szybszej nauce czytania i pisania, mial ok. 4 lat wlasnie jak zaczal samodzielnie czytac.
        • jedzoslaw Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:15
          Też chciałem napisać o takim walorze korzystania z netu, ale "tłity" zamieszczane są ponoć przez matkę.
        • beata_z_rudy Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:18
          nioma napisała:

          > i chyba plynnie czyta i pisze, prawda?

          Aubrey Anderson-Emmons, która gra Lily w popularnym sitcomie kanału ABC "Współczesna rodzina", nie umie jeszcze pisać, lecz już aktywnie udziela się w serwisach społecznościowych.
          • nioma Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:20
            jak sie mozna udzielac nie umiejac pisac?
            trzeba sie zalogowac, do tego potrzebne sa slowa smile
            jakmozna udzielac sie na portalu spolecznosciowym bez pisania?
            oswieccie mnie.
            PS serialu nie ogladam, nie znam
            • beata_z_rudy Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:24
              no ale tu właśnie chodzi o to, że robi to za nią mama.

              A tak już odbiegając od 4-latki, twitnięcia, meldowanie się itd. przeniosły się do ulubionych zajęć pary znajomych na FB. I ostatnio meldują się np. z autobusu big_grin z przychodni big_grin z lotniska big_grin A już największy bajer to dać znać, że właśnie wylądowali w Gruzji czy gdzieś tam.

              I tak sobie myślę: po cholerę ludzie dają znać, gdzie są? aby ktoś wiedział, gdzie ich nie ma, czy jak?

              I wracając do 4-latki, niech ją matka otaguje, melduje się w jej imieniu, a stworzy jej piekło na ziemi. No ale sława ma swoje prawa wink

              • jedzoslaw Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:32
                Chore jest w ogóle przedsięwzięcie, w którym ta matka bierze udział. Dzieci jako modelki- to powinno być zwyczajnie zakazane.
              • nioma Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:33
                aaaaa, to sie nie liczy.myslalam, ze ona sama.
                to tak jakby napisac: 4 latka napisala powiesc historyczna (a tak naprawde napisala mama)

                co do FB:
                znam jedna osobe ktora pisze nawet o tym co zjadla/ugotowala/ze wstala/ze idzie spac/
                • nioma Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:34
                  a moja kuzynka ostatnio napisala na swoim profilu
                  - kochanie zrobilam Ci ogoreczki malosolne
                  Po jakims czasie maz sie wpsiuje:
                  - niemoge sie juz doczekac

                  to jakies kurde chore jest
                  • beata_z_rudy Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:38
                    Pisanie tego typu jest po prostu śmieszne i daje świadectwo o piszącym, natomiast jeśli ktoś opisuje na FB, Twitterze czy gdzie tam jeszcze swoją drogę na wakacje, daje znać, że jest z mężem/partnerem, zostawia te dane w sieci, to dla mnie jest to już niebezpieczne. To prawie jak dać ogłoszenie, że chałupa stoi otworem.

                    Wiem, udostępniamy dane tylko znajomym, ale przecież jest to sieć, ja tam w takie ograniczenia nie wierzę, zresztą po zmianie na oś czasu warto czasem zobaczyć, co z naszych wiadomości widać bez logowania się.
                  • beata_z_rudy Re: twitująca czterolatka 24.05.12, 14:40
                    nioma napisała:

                    > a moja kuzynka ostatnio napisala na swoim profilu
                    > - kochanie zrobilam Ci ogoreczki malosolne
                    > Po jakims czasie maz sie wpsiuje:
                    > - niemoge sie juz doczekac

                    > to jakies kurde chore jest

                    pisałam już o tym - znajomi potrafią pół dnia pisać do siebie na temat niebotycznego seksu, jaki czeka ich wieczorem. To jest dopiero chore wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja