Lis...

11.07.12, 10:08
"Pan Tomasz Terlikowski napisał, że traktują one swe dziecko jak zabawkę, którą wystawiają na widok publiczny, za co dziecko to może spotkać przedszkolny ostracyzm."
Panie Terlikowski na ostracyzm dziecko to może wystawić tylko i wyłącznie skołtuniały "mocher" o światopoglądzie zblizonym do pana widzenia świata, który w domu przy dziecku z tegoż przedszkola będzie mówił o "zboczonych lezbach". Dziecko samo w sobie żadnej inności nie dostrzeże tylko może wynieść to z domu...

A tu felieton do którego fragmentu się odniosłem:
tomaszlis.natemat.pl/22753,panu-terlikowskiemu-panu-karnowskiemu-i-nie-tylko
    • sibeliuss Re: Lis... 11.07.12, 11:43
      Kumpela poznała kiedyś kolesia, który słysząc o gejach od razu mówił o bzykaniu w kakao i lizaniu obsranej dupy. Laska jest wyzwolona i ponieważ kręcił są fizycznie dość szybko doprowadziła do sytuacji jednoznacznej. Okazało się, że rimming i seks analny to szczyt marzeń tego pana, no ale nie z "włochatą pedalską dupą". Beton na argument, że każdy lubi co innego, a miłość nie zna pojęcia płci.
      Jakoś szybko znikł z pola widzenia.
Pełna wersja