Niewierzący, czyli drań

16.07.12, 23:24
Przegląd prasy katolickiej. Nie trzeba być profesorem filozofii, żeby znać pojęcie etyki bez Boga i wiedzieć, że nie wyznanie sprawia, że człowiek jest przyzwoitym dziennikarzem, nauczycielem czy szewcem.

Więcej... wyborcza.pl/1,75968,12132231,Niewierzacy__czyli_dran.html#ixzz20p5mgrbU
    • 1zorro-bis Re: Niewierzący, czyli drań 17.07.12, 06:56
      to duzo tych drani....big_grinbig_grinbig_grin
      www.youtube.com/watch?v=H7haiWeUNYY
      • ewa9717 Re: Niewierzący, czyli drań 17.07.12, 09:33
        Im dłuzej żyję, tym częsciej myślę, że największymi draniami są ci mający gęby pełne boga i swojej wiary.
        • 1zorro-bis Re: Niewierzący, czyli drań 17.07.12, 12:12
          zgadza sie.big_grin
    • mad_telepath Re: Niewierzący, czyli drań 17.07.12, 15:43
      Jestem wierząca, aczkolwiek nie zaliczam się do wyznawców jedynie słusznej w Polsce religii. Znam ateistów, którzy odznaczają się wysokim poziomem etycznym. I mam dla nich wiele szacunku, ponieważ ich prawe postępowanie nie wynika ani z lęku przed bóstwem, ani z nadziei, że dzięki temu zapracują na lepsze "życie po życiu". Podobny stosunek mam do tych znajomych katolików, którzy:
      - zachowują się zgodnie z głoszonymi zasadami
      - nie uważają innowierców ani ateistów za istoty ludzkie podrzędnego gatunku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja