Studiują byle co, a potem mają oczekiwania

28.08.12, 07:58
Studiuję, pracuję, żyję - drodzy jęczący studenci, da się! Da się wybrać studia, które dają realną szansę na pracę w zawodzie. Da się podjąć tę pracę (lub inną, co kto woli) jeszcze w okresie nauki, może nie od razu tak dobrze płatną, jak byśmy chcieli, ale już urozmaicającą studenckie CV. Da się zmobilizować, zdyscyplinować i zorganizować tak, by starczyło doby na wszystko, co chcemy w niej upchnąć. Tylko że wymaga to trochę większego wysiłku, niż łzawe apele w prasie.

Tekst linka
    • jedzoslaw Re: Studiują byle co, a potem mają oczekiwania 28.08.12, 11:29
      Z tym studiowaniem podczas studiów to może być różnie...
      wyborcza.pl/1,95892,12342247,Postuluje_jako_studentka__przyszlosc_tego_kraju__list_.html
      Pytanie tylko, czy każdy musi już na studiach pracować w przyszłym zawodzie? Pytanie też, czy w ogóle trzeba pracować w zawodzie smile
      • sibeliuss Re: Studiują byle co, a potem mają oczekiwania 28.08.12, 12:06
        A czy ta protestująca podpisze papier, że po ukończeniu tych studiów nie opuści kraju?
        • jedzoslaw Re: Studiują byle co, a potem mają oczekiwania 28.08.12, 12:17
          Otóż to smile System taki, w przypadku kierunków najdroższych dla państwa (medycyna, niektóre kier. inżynierskie itd.) byłby jak najbardziej słuszny.
    • skiela1 Re: Studiują byle co, a potem mają oczekiwania 28.08.12, 15:15
      Mnie sie zawsze wydawalo,ze 'ciemnym ludem' latwiej rzadzic, ale to nieprawda.
      Ktos chyba zauwazyl,ze ciemny lud jest glosny i niebezpieczny, kiedy wyksztalcony (czyt.absolwent szkoly Wyzszej) jest tylko roszczeniowy.
      Przeciez dzisiaj wiecej niz 50% ludzi ma wyzsze wyksztalcenie, kiedy 30 lat temu bylo ~5%, studiowali najlepsi.Dlatego uwazam,ze szkoly wyzsze panstwowe powinny byc pelnoplatne, moze wtedy kazdy by sie zastanowil co tak naprawde chce studiowac.
      Tak dlugo jak podatnik bedzie oplacal studia,beda roszczenia.
      ...sie zastanawiam co sie przez te 30 lat zmienilo-wtedy ludzie wyjezdzali 'za chlebem' i dzis tez.Tylko,ze wtedy wyjezdzali fachowcy/rzemieslnicy od czasu jakiemus lekarzowi sie udalo po splaceniu studiow, a dzis ...Europa jakby bardziej gumowa sie zrobila...



      [O!]
      • sibeliuss Re: Studiują byle co, a potem mają oczekiwania 28.08.12, 15:42
        skiela1 napisała:

        > Mnie sie zawsze wydawalo,ze 'ciemnym ludem' latwiej rzadzic, ale to nieprawda.
        > Ktos chyba zauwazyl,ze ciemny lud jest glosny i niebezpieczny, kiedy wyksztalco
        > ny (czyt.absolwent szkoly Wyzszej) jest tylko roszczeniowy.
        > Przeciez dzisiaj wiecej niz 50% ludzi ma wyzsze wyksztalcenie, kiedy 30 lat tem
        > u bylo ~5%, studiowali najlepsi.Dlatego uwazam,ze szkoly wyzsze panstwowe powin
        > ny byc pelnoplatne, moze wtedy kazdy by sie zastanowil co tak naprawde chce stu
        > diowac.

        > Tak dlugo jak podatnik bedzie oplacal studia,beda roszczenia.

        złote słowa.
        • jedzoslaw Re: Studiują byle co, a potem mają oczekiwania 28.08.12, 15:58
          Tak, tylko że jest pewien problem. Otóż, ten artykuł ma tradycyjną, dziennikarską skazę pt. nie dbałość o szczegóły. Tak samo, jak twierdzi się, że studenci mogą i powinni pracować, bez wnikania w fakt, iż jest to de facto możliwe prawie wyłącznie w przypadku studentów zaocznych i wieczorowych (wiadomo, trza być "dyspozycyjnym") tak samo używając terminu "studenci" mówi się o wszystkich, bez wnikania w to, na jakich uczelniach studiują. Otóż, idę o zakład, że roszczeniowość występuje zarówno u studentów uczelni publicznych jak i prywatnych, bezpłatnych jak i płatnych (w tym publicznych zaocznych i wieczorowych). To rozróżnienie jest tym ważniejsze, że na uczelnie niepubliczne najczęściej dostać się łatwiej i trafiają na nie często ludzie pozbawieni głębszej refleksji na jakikolwiek temat.
          Wreszcie, "może wtedy każdy by się zastanowił, co tak naprawdę chce studiować": otóż, trudno w wieku 19 lat mieć mimo wszystko całościową wiedzę na temat swej przyszłości. Wielu zdobywa ją dopiero kilka lat później i nie musi oznaczać to wcale, że są bezmyślnymi lekkoduchami.
          • skiela1 Re: Studiują byle co, a potem mają oczekiwania 28.08.12, 17:37

            > Tak, tylko że jest pewien problem. Otóż, ten artykuł ma tradycyjną, dziennikars
            > ką skazę pt. nie dbałość o szczegóły.

            To tylko list do Gazety,a dobrze wiemy,ze problem jest o wiele szerszy.


            > Wreszcie, "może wtedy każdy by się zastanowił, co tak naprawdę chce studiować":
            > otóż, trudno w wieku 19 lat mieć mimo wszystko całościową wiedzę na temat swej
            > przyszłości.

            Jezeli w wieku 19 lat nie odkryl jeszcze swoich zdolnosci,zamilowan czy uzdolnien matematycznych/scislych czy humanistycznych to niech lepiej szuka pracy jakiejkowiek i czegos sie przy okazji nauczy, albo odkryje w sobie cos nowego ,a nie marnuje "rzadowe"pieniadze na jakies swoje widzi_mi_sie....bo darmo.

            ps.ile kosztuja studia w prywatnej uczelni,orientujesz sie?
            • jedzoslaw Re: Studiują byle co, a potem mają oczekiwania 29.08.12, 01:17
              > Jezeli w wieku 19 lat nie odkryl jeszcze swoich zdolnosci,zamilowan czy uzdolni
              > en matematycznych/scislych czy humanistycznych to niech lepiej szuka pracy jaki
              > ejkowiek i czegos sie przy okazji nauczy, albo odkryje w sobie cos nowego ,a ni
              > e marnuje "rzadowe"pieniadze na jakies swoje widzi_mi_sie....bo darmo.
              >

              Zdolności i zamiłowania bywają silne, ale i zmienne. Często dopiero na studiach się to zmienia i są tacy, którzy zmieniają kierunek- nie dlatego, że lekceważą dobrodziejstwo darmowego studiowania tylko, że po prostu wciąż się kształtują. Poza tym, kolorowa bezmyślna młodzież o której piszesz raczej stara się iść na studia płatne na byle szkółce, do której dostanie się bez egzaminów i łatwo ją skończy. Do uczelni państwowej zazwyczaj nie jest łatwo się dostać, jeśli nie włoży się pewnej pracy, a jeszcze trudniej ją ukończyć. Nie można uważać decyzji studiowania na państwowej uczelni jedynie za widzimisię czy modę.

              ps.ile kosztuja studia w prywatnej uczelni,orientujesz sie?

              To chyba zależy od uczelni. Bywają szkoły za kilkaset złotych miesięcznie, ale i za kilka tysięcy na semestr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja