Dodaj do ulubionych

Stara panna czy stary kawaler - kto ma gorzej?

01.07.04, 09:12
Jak społeczeństwo postrzega ludzi, którzy mimo określonego, dojrzałego wieku
pozostają w stanie wolnym i nie wiążą się z nikim?
Czy bardziej krytycznie patrzy się na kobiety, czy na mężczyzn?
Obserwuj wątek
    • adhamah Re: Stara panna czy stary kawaler - kto ma gorzej 01.07.04, 09:29
      sloggi napisał:

      > Jak społeczeństwo postrzega ludzi, którzy mimo określonego, dojrzałego wieku
      > pozostają w stanie wolnym i nie wiążą się z nikim?
      > Czy bardziej krytycznie patrzy się na kobiety, czy na mężczyzn?

      Może inaczej patrzy się na mężczyzn, bo jest ich mniej, ale dlaczego od razu
      krytycznie? Spotkałeś się z czymś takim?
    • zzrobert Re: Stara panna czy stary kawaler - kto ma gorzej 01.07.04, 10:06
      Stara panna ma przegrane u znajomych, rodziny a zwłaszcza obcych. Ofiara losu.
      Cena spada gemetrycznie.

      Stary kawaler to cel zazdrosnych żartów żonatych i zaczepek kobiet. Ogólnie
      jest to niegroźny dziwak. ZAWSZE może przejść w żonatego, jego wycena "na
      rynku" jest w miarę stała a nawet rośnie.

      Oczywiście są to obiegowe opinie niewiele pokrywające się z moimi osobistymi
      opiniami.

      W tej "dziedzinie" kobiety nie mają lekko.
          • adhamah Re: czy lesbijki i geje mający partnerów też są.. 01.07.04, 14:34
            narysuj.mi.baranka napisała:

            > adhamah napisał:
            >
            > > W świetle prawa tak.
            >
            > "Stara panna" i "stary kawaler" to nie sa terminy prawniczesmile
            >
            >

            A ja pisałem, że to są terminy prawnicze? Podobnie jak ludzie żyjący w wolnych,
            heteroseksualnych związkach w dowodzie mają "panna" i "kawaler". O to mi
            chodziło smile
            • wgfc Stan cywilny 01.07.04, 21:14
              Adhamah napisał:

              > A ja pisałem, że to są terminy prawnicze? Podobnie jak ludzie żyjący
              > w wolnych, heteroseksualnych związkach w dowodzie mają "panna" i "kawaler".

              A ja tak nie mam. Skorzystałem z możliwości jakie dawała ustawa
              i złożyłem żądabie, by zamiast "kawaler" (nie lubię bardzo tego określenia)
              określono mój stan cywilny w dowodzie osobistym jako "wolny".
              Jestem wolnym człowiekiem, więc wolę "wolny".
              Ponadto tak jest bardziej tajemniczo, bo nie wiadomo czy jestem kawalerem czy
              wdowcem czy rozwiedzionym smile
              • narysuj.mi.baranka Re: Stan cywilny 01.07.04, 21:16
                wgfc napisał:

                >
                > A ja tak nie mam. Skorzystałem z możliwości jakie dawała ustawa
                > i złożyłem żądabie, by zamiast "kawaler" (nie lubię bardzo tego określenia)
                > określono mój stan cywilny w dowodzie osobistym jako "wolny".
                > Jestem wolnym człowiekiem, więc wolę "wolny".

                Czy ta ustawa nadal obowiazuje? Ja tez tak chce! smile))
              • adhamah Re: Stan cywilny 01.07.04, 22:13
                wgfc napisał:

                > Adhamah napisał:
                >
                > > A ja pisałem, że to są terminy prawnicze? Podobnie jak ludzie żyjący
                > > w wolnych, heteroseksualnych związkach w dowodzie mają "panna" i "kawaler"
                > .
                >
                > A ja tak nie mam. Skorzystałem z możliwości jakie dawała ustawa
                > i złożyłem żądabie, by zamiast "kawaler" (nie lubię bardzo tego określenia)
                > określono mój stan cywilny w dowodzie osobistym jako "wolny".
                > Jestem wolnym człowiekiem, więc wolę "wolny".
                > Ponadto tak jest bardziej tajemniczo, bo nie wiadomo czy jestem kawalerem czy
                > wdowcem czy rozwiedzionym smile

                Właśnie załuważyłem, że w nowym dowodzie osobistym nie ma ani słowa o stanie
                cywilnym. Chyba, że jestem ślepy (a to bardzo możliwe) lub mam lewy dowód.
                • wgfc Re: Stan cywilny 01.07.04, 22:21
                  Adhamah napisał:

                  > Właśnie załuważyłem, że w nowym dowodzie osobistym nie ma ani słowa o stanie
                  > cywilnym. Chyba, że jestem ślepy (a to bardzo możliwe) lub mam lewy dowód.

                  Ja mam stary tongue_out
                  A we wszelkich kwestionariuszach podaję zawsze "wolny".
                  • gacus2 Re: Stan cywilny 01.07.04, 23:27
                    wgfc napisał:

                    > Adhamah napisał:
                    >
                    > > Właśnie załuważyłem, że w nowym dowodzie osobistym nie ma ani słowa o stan
                    > ie
                    > > cywilnym. Chyba, że jestem ślepy (a to bardzo możliwe) lub mam lewy dowód.
                    >
                    > Ja mam stary tongue_out
                    > A we wszelkich kwestionariuszach podaję zawsze "wolny".

                    Ja też podaję wolny... Kawaler brzmi okropnie. Zresztą w naszym przypadku można
                    być wolnym lecz niue kawalerem ;-P
    • narysuj.mi.baranka Re: Stara panna czy stary kawaler - kto ma gorzej 01.07.04, 14:57
      sloggi napisał:
      > Jak społeczeństwo postrzega ludzi, którzy mimo określonego, dojrzałego wieku
      > pozostają w stanie wolnym i nie wiążą się z nikim?
      > Czy bardziej krytycznie patrzy się na kobiety, czy na mężczyzn?

      Aaaaa, teraz zwrocilam uwage na polaczenie w Twoim poscie stanu wolnego z
      niewiazaniem sie z nikim.
      Tymczasem pojecie "starej panny" i "starego kawalera" czesto pojawia sie w
      odniesieniu do osob ogolnie po prostu jeszcze niezameznych/niezonatych, choc
      wiazacych sie.
        • zo_h Re: jakie są granice wiekowe? 01.07.04, 19:29
          A może to wszystko nie jest tak ... może nie chodzi w tej kwestii o wiek a o
          to ile osób w środowisku i w towarzystwie w którym obracacie się zmieniło już
          stan cywilny. Topnieją szeregi niezamężnych osób i nagle okazuje się, że Ci
          wolni są osobliwością, sensacją na skale towarzyską. Pojawiają się pierwsze
          docinki słowne ... niby żartem. A może to wszystko zazdrość wynikająca ze
          swobody życia jakie wiodą te osoby. Każdy żyje swoim tempem i warto uszanować
          to.
          Co do pytania komu jest gorzej, zdecydowanie kobietom., tak myślę smile. Chyba
          spotykają się ze znacznie większą presją społeczną w tej kwestii. Pokutuj tu
          stereotypowa "Matka Polka" pracująca w pocie czoła, dbająca o męża no i
          otoczona oczywiście wianuszkiem dzieci. Pod tym względem facet ma zdecydowanie
          lepiej ... zawsze można skwitować jego przedłużające się kawalerskie życie
          jednym słowem ... lekkoduch.

          Jak na razie kawaler ... i długofalowe plany nie zapowiadają zmiany ...
          lekkoduch co poradzić big_grin.
          • narysuj.mi.baranka Re: jakie są granice wiekowe? 01.07.04, 20:03
            zo_h napisał:

            > A może to wszystko nie jest tak ... może nie chodzi w tej kwestii o wiek a o
            > to ile osób w środowisku i w towarzystwie w którym obracacie się zmieniło już
            > stan cywilny. Topnieją szeregi niezamężnych osób i nagle okazuje się, że Ci
            > wolni są osobliwością, sensacją na skale towarzyską. Pojawiają się pierwsze
            > docinki słowne ... niby żartem.

            Moze tez byc odwrotnie. Srodowisko moze odnosic sie pozytywnie. W moim
            srodowisku przewazaja "single", wiec looz.
            • zo_h Re: jakie są granice wiekowe? 01.07.04, 23:24
              A jasne, że tak też może być ... wszystko może być. Zresztą nie jest
              powiedziane, że wszyscy przejmuja się tego typu docinkami, bo przecież są
              osoby, które kichają na tego typu opinie.
              Są też i osoby, które same nie potrafia się odnaleźć w samotnym życiu (i nie
              potrzebują do tego głupich docinek)... jak choćby smutny przykład syna Z.
              Beksińskiego.
        • bubab Re: jakie są granice wiekowe? 01.07.04, 19:33
          A mnie sie wydaje, ze jesli do sredniego wieku ozenku dodamy dwa odchylenia
          standardowe, to wtedy dopiero otrzymamy wiek, od ktorego zaczyna sie
          staropanienstwo/kawalerstwo. bo bedzie to istotne odchylenie od sredniejwink

          pzdr,
          aska
          • storge Re: jakie są granice wiekowe? 01.07.04, 19:48
            O mężczyźnie mówi się czasami "nie chciał tracić wolności i z nikim się
            wiązać", a o niej "nikt jej nie chciał", chyba że gołym okiem widać, że jest
            odwrotnie, otoczenie zastanawia się dlaczego są sami i doszukuje się jakichś
            ukrytych defektów, zarzuca egoizm.
            Kobiecie tyka zegar biologiczny, czasami nieładnie się starzeje (zalezy to też
            od genów). Starym kawalerem zaopiekuje się wpatrzona w niego mamusia, lub panei
            mające nadzieję na obrączkę.
            No i są inne problemy, ale to nie temat na forum internetowe.
          • luloo1 Re: jakie są granice wiekowe? 02.07.04, 07:36
            bubab napisała:

            > A mnie sie wydaje, ze jesli do sredniego wieku ozenku dodamy dwa odchylenia
            > standardowe, to wtedy dopiero otrzymamy wiek, od ktorego zaczyna sie
            > staropanienstwo/kawalerstwo. bo bedzie to istotne odchylenie od sredniejwink
            >
            > pzdr,
            > aska

            A JA MYŚLĘ, że w dużej mierze oceniamy kogoś jako starą pannę/kawalera na
            podstawie postrzegania. Oceniamy ich nastawienie do świata, ludzi, czy są
            złośliwi i zazdrośni, czy życzliwi i mili, czy dzicy i odizolowani od innych,
            czy skorzy do zabawy.
        • luloo1 Re: jakie są granice wiekowe? 02.07.04, 07:28
          narysuj.mi.baranka napisała:

          > luloo1 napisała:
          >
          > > Ile lat ma stara panna, a ile kawaler?
          >
          > Dobre pytaniesmile Mysle, ze "stara panna" zaczyna sie tam, gdzie sredni wiek
          > zamazpojscia czyli ok. 27.
          > U mezczyzn odpowiednio pozniej.

          No coś ty? 27? Ja powiedziałabym, że przed 40-tką.
          • zo_h Re: jakie są granice wiekowe? 02.07.04, 11:12

            Fajnie ... tu baranek pokazał bardzo dobrze (na własnym przykładzie) jak działa
            udowodniony przez psychologów osobniczy filtr postrzegania świata. Z wypowiedzi
            wyżej wspomnianej dyskutantki wnioskuję, że jest ona młodą osobą, więc i co za
            tym idzie granica wyznaczająca wiek staropanieństwa i starokawalerstwa jest
            ustawiona bardzo nisko. Myślę jednak, że zbliżając się do tej granicy (27 lat)
            narzucone przez nią ramy wiekowe ulegną zmianie.
            Zresztą przy tej okazji zawsze przypomina mi się to jak sam kiedyś patrzyłem
            na Świat i jakim śmiechem wybuchałem gdy rodzice mówili, że osoba w wieku
            trzydziestu kilku lat jest młoda, ale tak mówiłem gdy miałem naście lat ...
            zleciało parę lat i wszystko zmieniło się.

            Aaaaaa i jeszcze jedno ... polecam ostatni numer "Polityki", wiodący artykuł w
            podobnym klimacie big_grin.

            polityka.onet.pl/162,1172712,1,RA,artykul.html
          • agniecha_k Re: jakie są granice wiekowe? 02.07.04, 11:57
            wg mnie problem ze staropanieństwem i kawalerstwem (jak to brzmi!) bierze sie
            stąd, że wiele osób nie potrafi odróżnić dwóch podstawowych stwierdzeń:
            jestem sam
            jestem samotny
            a granica, keidy staje sie starą panna zalezy od środowiska w jakim się żyje
    • ulalka Re: Stara panna czy stary kawaler - kto ma gorzej 02.07.04, 12:55
      sloggi napisał:

      > Jak społeczeństwo postrzega ludzi, którzy mimo określonego, dojrzałego wieku
      > pozostają w stanie wolnym i nie wiążą się z nikim?
      > Czy bardziej krytycznie patrzy się na kobiety, czy na mężczyzn?

      o swieta naiwnosci.. jak weszlam w pelnoletniosc, to myslalam ,ze nie ma juz
      tego stereotypu, ze idziemy w nowoczesnosc, ze nie ma tego jakze starego
      okreslenia na mlodych ludzi. tym bardziej, ze pojawila sie spora grupa ludzi
      mlodych, ktorzy stawiaja na kariere i raczej wola zwiazki nieformalne. bez tzw.
      zobowiazan.
      oh, jakze sie pomylilam!.. kiedy moja dwa lata starsza siostra uslyszala od
      maloletniej kuzynki, ze jest 'stara panna' (a siostra miala wtedy 25 lat!),
      zwatpilam... heh... a tak sie sklada, ze w mojej rodzinie, to z reguly pozno
      kobiety sie wiaza tak na stale. wierzycie, ze 6 letnie dzeicko samo to
      wymyslilo?? ja nie.

      kobietom trudniej - bo jak dziewczyna ladna, to znaczy ze zimna, albo ma defekt
      ukryty. a jak brzydka, to wszystko jasne uncertain kretynskie podejscie... a
      najsmieszniejsze jest to, ze za dziewczyna lataja faceci wtedy, jak juz kogos
      ma big_grin jej facet dziala jako zapewnienie dla innych, ze ona jest tego warta wink
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka